Co z ETS? Polska stawia UE twarde warunki

Donald Tusk zapowiedział, że Polska będzie się domagała specyficznie polskich rozwiązań w sprawie ETS. Rząd, jak twierdzi premier, od dawna podejmuje działania, by "rozbroić ETS1" i wpłynąć na dyskusję o ETS2. Z kolei prezydent Karol Nawrocki uważa, że najlepsze byłoby odejście od systemu ETS. 

2026-03-17, 15:17

Co z ETS? Polska stawia UE twarde warunki
Donald Tusk. Foto: PAP/Marcin Obara

Najważniejsze informacje w skrócie: 

  • W czwartek odbędzie się unijny szczyt w sprawie ETS, czyli systemu handlu uprawnieniami do emisji dwutlenku węgla w energetyce. Przedmiotem dyskusji będzie, między innymi, ETS2 czyli rozszerzenie systemu na transport czy budownictwo
  • Premier Donald Tusk zapowiada, że Polska będzie się domagać specyficznych polskich rozwiązań i podnosić temat konkurencyjności europejskiego przemysłu czy polskiej gospodarki
  • Prezydent Karol Nawrocki domaga się odejścia od ETS lub jego głębokiej reformy

Unijny szczyt ETS - Polska przedstawi swoje pomysły

W czwartek, 19 marca odbędzie się unijny szczyt w sprawie ETS. To system handlu uprawnieniami do emisji CO2, którym obecnie objęta jest energetyka. Mechanizm został wprowadzony przez Unię Europejską, by ograniczać emisję gazów cieplarnianych (głównie CO2) poprzez nadanie im ceny. Od 2028 ma wejść w życie ETS2, który prawami do emisji obejmie m.in. transport czy budownictwo.

Prezydent Karol Nawrocki w liście skierowanym do premiera przedstawił swoje stanowisko w tej sprawie. Stwierdził w nim, że najbardziej racjonalnym rozwiązaniem z punktu widzenia interesu gospodarczego i strategicznego Europy byłoby odejście od systemu ETS.

"Oczekuję od polskiego rządu przyjęcia stanowiska, które w pełnym zakresie zabezpieczy Polaków przed dalszymi konsekwencjami polityki klimatycznej" - napisał prezydent.

Przed wtorkowym posiedzeniem rządu Tusk poinformował, że nadchodzący szczyt Rady Europejskiej dotyczyć będzie problemu konkurencyjności europejskiej, w tym polskiej gospodarki, na scenie globalnej. Stwierdził, że rozmowy przywódców UE zdominuje problem związany z cenami energii.

- Politycy PiS prężą muskuły i udają, że mają świetne pomysły i że są zdeterminowani, i skuteczni w walce o tanią energię, i coraz częściej słyszymy wezwania, żeby natychmiast opuścić umowy europejskie, w tym ETS - powiedział Tusk.

Przytoczył też wypowiedź b. premiera Mateusza Morawieckiego z 2023 r., który wówczas ocenił, że wyjście z ETS nie jest możliwe w prawie europejskim.

- To proponują ci, którzy nie mają wiedzy, albo mają złą wolę w tej kwestii - cytował szef rządu.

Premier przypomniał również słowa lidera Konfederacji Sławomira Mentzena, który stwierdził, że "jeżeli spojrzymy na relację z Unią Europejską, to Tusk jest bardziej asertywny niż Morawiecki".

- Tak to wygląda, jeżeli chodzi nie o mówienie, tylko o robienie i tutaj w pełni się zgadzam z tą opinią - ocenił Tusk.

Co to jest ETS2?

Dlaczego nowa unijna opłata emisyjna budzi tak duży niepokój?

VS
Obecnie: ETS1 🏢 Fabryki i Elektrownie

Opłaty ponoszą tylko najwięksi truciciele. Koszt jest ukryty w hurtowych cenach energii.

Od 2028: ETS2 🏠 Zwykli Obywatele

Opłata nakładana bezpośrednio na paliwa, których używamy w domach i samochodach.

Rewolucja w transporcie

System ETS2 wprowadza opłaty emisyjne dla paliw używanych w transporcie drogowym.

Objęty zostanie każdy litr benzyny i oleju napędowego sprzedawany na stacjach.

Dla kierowców oznacza to stały, systemowy wzrost cen paliw, niezależny od giełdowych notowań ropy.

Dodatkowa, unijna opłata klimatyczna przy każdym tankowaniu.

Koszty ogrzewania budynków

To najbardziej kontrowersyjny punkt nowej regulacji. Unia chce opodatkować emisje z domowych kotłowni.

Opłatą zostanie obłożony węgiel i gaz ziemny używany do ogrzewania domów jednorodzinnych i kamienic.

Koszt ogrzewania wzrośnie najbardziej w przypadku budynków o niskiej klasie energetycznej.

Tusk: rząd przeprowadził wiele działań by "rozbroić ETS1"

Zdaniem prezesa Rady Ministrów, polski rząd przeprowadził wiele działań, by "rozbroić ETS1" oraz, by przekształcić myślenie o cenach energii w dyskusji o ETS2.

- Nasze działania przyniosły już w tej chwili efekt. Dla mnie bardzo ważną sprawą było uzmysłowienie wszystkim instytucjom europejskim i partnerom europejskim, że Polska ma bardzo specyficzną sytuację - powiedział Tusk.

- Polska będzie domagała się specyficznie polskich rozwiązań, aby uszanować naszą sytuację, w której m.in. ETS stanowi bardzo istotny i negatywnie rozstrzygający czynnik, jeśli chodzi o ceny energii - zapewnił premier.

Odmienność sytuacji Polski spowodowana jest wciąż dużym uzależnieniem od węgla w energetyce. W związku z dużymi kosztami emisji z elektrowni węglowych w ETS podnosi to znacząco koszty energii w Polsce. 

Nawrocki: odejść od ETS albo mocno zreformować

We wtorek po godz. 11 doradca prezydenta Karol Rabenda poinformował, że stanowisko prezydenta w sprawie ETS zostanie przekazane stronie rządowej w ciągu najbliższych kilku godzin.

W liście Nawrocki stwierdził, że w sytuacji, w której odejście od systemu ETS nie uzyskałoby szybkiego poparcia ze strony państw członkowskich, "konieczne byłoby przeprowadzenie jego natychmiastowego głębokiego i zdecydowanego ograniczenia redukującego skalę negatywnych skutków gospodarczych obserwowanych obecnie w Europie i stanowiącej minimum niezbędne do ochrony europejskiej bazy przemysłowej".

Działania te powinny według prezydenta obejmować: wprowadzenie możliwości uiszczania opłaty zastępczej zamiast umarzania uprawnień do emisji, wprowadzenie mechanizmu obniżającego ceny uprawnień do emisji do czasu efektywnego obniżenia cen energii do poziomu konkurencyjnego międzynarodowo, wykluczenie instytucji finansowych z rynku – ograniczenie spekulacji oraz zachowanie realnego systemu bezpłatnych uprawnień do emisji dla przemysłu – utrzymanie przydziałów w sektorach objętych CBAM oraz zawieszenie aktualizacji benchmarków produktowych na lata 2026–2030.

Zdaniem prezydenta reforma dyrektywy ETS powinna obejmować też całkowitą rezygnację z wdrożenia systemu ETS2.

"Efektem tak realizowanej polityki będzie podwyższenie konkurencyjności polskiego przemysłu, a także oszczędności w portfelach Polaków. Jestem przekonany, że takie stanowisko Polski powinno być prezentowane podczas Rady Europejskiej" - ocenił Karol Nawrocki.

5 marca kraje Unii Europejskiej ostatecznie zatwierdziły nowy cel klimatyczny, zakładający redukcję emisji gazów cieplarnianych o 90% do 2040 w stosunku do poziomu z 1990 roku. Zatwierdzono również roczne opóźnienie wejścia w życie systemu ETS2, który przewiduje objęcie transportu i budownictwa pozwoleniami na emisję CO2. Zamiast w 2027, system ten zacznie obowiązywać w 2028. 

Czytaj także: 

Źródło: PAP/Andrzej Mandel

Polecane

Wróć do strony głównej