more_horiz
Gospodarka

Debiut Play na GPW. Eksperci: słaby i rozczarowujący

Ostatnia aktualizacja: 27.07.2017 20:58
To największy debiut prywatnej spółki w historii Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie. Do obrotu trafiły akcje spółki Play Communications, właściciela operatora sieci Play.
Audio
  • O giełdowym debiucie Play mówili w radiowej Jedynce Michał Stajniak, analityk domu maklerskiego XTB i Marcin Kiepas, główny analityk Fundacji FX Cuffs (Karolina Mózgowiec, Naczelna Redakcja Gospodarcza Polskiego Radia)
Play jest 9 spółką, która zadebiutowała na rynku głównym GPW w tym roku.
Play jest 9 spółką, która zadebiutowała na rynku głównym GPW w tym roku.Foto: GPW

Cenę akcji w ofercie publicznej ustalono na 36 złotych. W pierwszych godzinach handlu kurs mocno poszedł w dół. Około 11 akcje spółki traciły nawet 5 proc.

Słaby i rozczarowujący - tak można podsumować debiut Playa. Mimo, że oczekiwania były ogromne, tak jak ogromne było zainteresowanie ze strony inwestorów indywidualnych zapisujących się na akcje w ofercie publicznej, mówi Michał Stajniak, analityk domu maklerskiego XTB.

- Wcześniej spekulowano, że może dojść do dużych zleceń kupna zaraz na początku sesji ze względu na to, że doszło jednak do bardzo dużej redukcji przy przydziale akcji i dodatkowo jeszcze ta niska cena, co pokazywało, że ten potencjał wzrostowy dla Playa jest dosyć duży – wyjaśnia ekspert.

Nie najlepszy moment na debiut giełdowy

Ostatecznie jednak więcej akcji trafiło w czwartek na sprzedaż. Zaważyć mógł nie najlepszy moment na debiut giełdowy.

- Z jednej strony jest to, co mamy w tej chwili na giełdach, czyli raczej płaska sesja. Z drugiej strony mamy sezon letni, kiedy zwykle nie dochodzi do dużych IPO. Jeśli popatrzymy na oferty publiczne na świecie w tym momencie, to Play był największym debiutem, jeżeli chodzi ogólnie o wszystkie spółki na świecie, do początku września – zauważa gość Jedynki.

Na duże wzrosty cen akcji raczej nie należy liczyć 

W dłuższej perspektywie, inwestorzy będą trzymać akcje Playa ze względu na zapowiadaną dywidendę. Bo na duże wzrosty cen akcji raczej nie należy liczyć, ocenia Marcin Kiepas, główny analityk Fundacji FX Cuffs.

- Play w tym momencie dochodzi do ściany. Dynamiczny rozwój, jaki obserwowaliśmy w ostatnich 10 latach, wzrost przychodów rządy 15 proc. w ostatnich latach i zysków po prawie 20 proc., już się powoli kończy. Przychody nie będą już rosły tak dynamicznie. Natomiast jest szansa na poprawę zysków. To wszystko powoduje, że to raczej będzie spółka typowo dywidendowa, że inwestorzy kupując akcje, powinni się nastawić na coroczną dywidendę, a mniej na wzrosty cen akcji. Szczególnie że w przypadku dużych spółek te wzrosty nie są aż tak dynamiczne – podkreśla ekspert.

Spadki w całej branży

Na Playa trzeba też patrzeć w kontekście całej branży telekomunikacyjnej.
- Patrząc, co dzieje się w tej branży w Polsce, mamy do czynienia raczej ze spadkami. Dodatkowo jest to branża dosyć rozwinięta, nie ma tutaj nowych perspektyw rozwoju. Play, jeśli chce zaliczyć dalsze wzrosty, chce przypodobać się inwestorom będzie musiał inwestować, przejmować inne spółki, aby samemu stać się atrakcyjną spółką – uważa Michał Stajniak.

Pod względem kapitalizacji - jest to jednak największy debiut od 2011 roku i wejścia na giełdę JSW, a jeśli weźmiemy pod uwagę same spółki prywatne, to największy debiut w historii GPW w ogóle. I w najbliższym czasie trudno będzie pobić ten rekord.

- Pula dużych firm, które mogą zadebiutować jest coraz mniejsza. Co więcej sytuacja na rynkach finansowych – tani pieniądz pozyskiwany z kredytu czy z obligacji powoduje, że staje się on konkurencją dla pieniądza pozyskiwanego z akcji – wyjaśnia Marcin Kiepas.

Play jest 9 spółką, która zadebiutowała na rynku głównym GPW w tym roku.

Bartosz Dobrzyński, dyrektor ds. marketingu, członek zarządu Play o debiucie giełdowym:

Źródło: Newseria

Karolina Mózgowiec, awi