W lutym więcej ofert pracy niż w styczniu. Ale mniej niż rok temu
Luty był miesiącem, w którym w internecie wzrosła liczba ofert pracy w stosunku do stycznia. Nadal było ich jednak mniej niż rok temu, a na horyzoncie czają się już negatywne skutki konfliktu na Bliskim Wschodzie.
2026-03-16, 11:28
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Luty przyniósł lekką poprawę na rynku pracy. Wzrosła liczba ofert w stosunku do stycznia. Było ich jednak mniej niż w lutym 2025
- Najwięcej nowych ofert pojawiło się w województwach - warmińsko-mazurskim, opolskim oraz mazowieckim
- Najbardziej poszukiwano pracowników sprzedaży, biurowych oraz pracowników badań i rozwoju czy inżynierów
Lekka poprawa na rynku pracy
Luty 2026 przyniósł zwiększenie liczby opublikowanych w internecie ofert pracy. Było ich więcej niż w styczniu, ale liczba wakatów nadal jest na poziomach niższych niż przed rokiem, wynika z informacji BIEC (Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych). Zdaniem ekspertów w najbliższych miesiącach możemy spodziewać się negatywnych skutków konfliktu na Bliskim Wschodzie.
Barometr Ofert Pracy, wskazujący na zmiany liczby publikowanych w internecie ogłoszeń o zatrudnieniu, w lutym br. wzrósł do 246,7 pkt wobec 240,7 pkt w styczniu.
- Był to pierwszy wzrost po czterech miesiącach spadków. Jednak w wyniku redukcji obserwowanej przez większość ubiegłego roku liczba wakatów obecnie utrzymuje się poniżej poziomu sprzed roku - zauważyli autorzy raportu BIEC.
Gdzie szukają pracowników?
Wzrost liczby ofert pracy notowany jest we wszystkich województwach, a skala wzrostów w regionach zarówno o niskiej, jak i wysokiej stopie bezrobocia była zbliżona. Najwięcej ofert przybyło w województwach warmińsko-mazurskim, opolskim oraz mazowieckim, a najmniej nowych ofert pracy było w województwach małopolskim, świętokrzyskim oraz śląskim.
- W grupie zawodów o charakterze społecznym liczba wakatów z wyjątkiem okazjonalnych wzrostów, takich jak obserwowany obecnie, kurczy się - zauważyli autorzy raportu.
Jak podali, najwięcej ogłoszeń przybyło w branży nieruchomości, sprzedaży i zawodów biurowych. Redukcja z kolei najbardziej dotknęła grafików, HR i bankowości. Natomiast w grupie zawodów ścisłych BIEC zaobserwowano ożywienie. Najwięcej ofert przybyło dla informatyków, w tym głównie związanych z administrowaniem systemami IT, pracowników badań i rozwoju oraz inżynierów.
📉 Przegrani i wygrani rynku
Analiza trendów BIEC: Jak optymalizacja technologiczna zmienia popyt na zawody w 2026 roku.
Inżynierowie
Kluczowi projektanci nowych, wydajniejszych systemów. Przemysł 4.0 wymaga specjalistów, którzy potrafią połączyć świat fizyczny z cyfrowym.
Administratorzy IT
Konieczność utrzymania coraz bardziej złożonej infrastruktury cyfrowej sprawia, że osoby dbające o stabilność systemów są na wagę złota.
Graficy
Najbardziej narażeni na automatyzację prostych zadań. Generatywna sztuczna inteligencja przejmuje tworzenie rutynowych materiałów wizualnych.
Działy HR
Sektor "miękki" cierpi jako pierwszy. Skoro firmy mniej zatrudniają w dobie niepewności, zapotrzebowanie na rekruterów drastycznie spada.
Rynek pracy przechodzi brutalną selekcję. Przesuwamy się od kompetencji miękkich i powtarzalnych zadań kreatywnych w stronę twardych umiejętności technicznych i zarządzania infrastrukturą.
Wojna na Bliskim Wschodzie przyniesie utrudnienia
Zdaniem ekspertów BIEC w kolejnych miesiącach, "poza oddziaływaniem osłabionej koniunktury gospodarczej możemy spodziewać się negatywnych skutków spowodowanych konfrontacją na Bliskim Wschodzie". Wskazali oni, że rosnące koszty surowców energetycznych oraz potencjalne utrudnienia dostaw mogą negatywnie oddziaływać zarówno na pracodawców, jak i na gospodarstwa domowe.
Zdaniem BIEC największe konsekwencje czekają zawody w większym stopniu uzależnione od cen energii i paliw, np. z branży logistycznej czy zawody inżynieryjne.
- Jednak pośrednio, przez możliwe ograniczenie wydatków gospodarstw domowych, tę sytuację może również odczuć branża turystyczna oraz sprzedaż, a w pesymistycznym scenariuszu znacznych wzrostów kosztów firm - cały rynek - uważają eksperci.
Oznaczałoby to, że w sytuacji, w której konieczne będzie zaciśnięcie pasa, Polacy ograniczą wyjazdy turystyczne i zaczną także dokładniej sprawdzać i porównywać ceny w sklepach. Dlatego też branża turystyczna (która nie oferuje czegoś, co jest artykułem pierwszej potrzeby) może mocno ucierpieć.
Ponadto, w ocenie analityków w warunkach kurczącej się liczby ogłaszanych ofert pracy oraz podwyższonej stopy bezrobocia może wystąpić, na razie nieznaczne, pogorszenie pozycji przetargowej pracowników, co w konsekwencji będzie sprzyjać niższemu tempu wzrostu zarobków oraz wydłużeniu czasu poszukiwania pracy.
To z kolei może się przełożyć na mniejsze, od oczekiwanych na podstawie poziomu inflacji, podwyżek wynagrodzeń, a także częstsze próby omijania prawa pracy przez pracodawców. Spadek realnych zarobków będzie skłaniał Polaków do uważniejszego wydawania pieniędzy, co odbije się na tych branżach, które nie oferują usług i towarów niezbędnych do przeżycia.
Barometr Ofert Pracy powstaje na podstawie ogłaszanych w internecie ofert pracy przy współpracy Katedry Ekonomii i Finansów Wyższej Szkoły Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie oraz Biura Inwestycji i Cykli Ekonomicznych. Dane na temat ofert zbierane są każdego miesiąca. Następnie pozbawiane są czynnika sezonowego, co zapewnia ich porównywalność pomiędzy poszczególnymi porami roku, jak i wyłącza wpływ zmian ogłoszeń sezonowych, a więc części ofert dotyczących pracy tymczasowej.
Czytaj także:
- Praca szuka legalnych włamywaczy. Zarobki: pół miliona złotych
- Ta sama praca województwo obok warta nawet 7500 zł więcej. Zajrzeliśmy do danych GUS
- Blokada na morzu, drożyzna w sklepach. Czarny scenariusz dla konsumentów
Źródło: PAP/Andrzej Mandel