Praca szuka legalnych włamywaczy. Zarobki: pół miliona złotych

Pentester, czyli legalny włamywacz, coraz częściej pojawia się w ofertach pracy. Przedsiębiorstwa są skłonne płacić nawet pół miliona złotych rocznie za pokazanie, jak można przedostać się przez ich zabezpieczenia, zarówno internetowe, jak i fizyczne. A to tylko jeden z przykładów zawodów, które niedawno nie istniały, a dziś są rozchwytywane na rynku.

2026-02-04, 10:07

Praca szuka legalnych włamywaczy. Zarobki: pół miliona złotych
Włamywacz z młotkiem przygotowujący się do wybicia szyby w drzwiach. Foto: Joe Partridge/East News

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • Specjaliści od łamania zabezpieczeń fizycznych w bankach, zwani pentesterami, mogą liczyć na roczne wynagrodzenie sięgające nawet 550 tysięcy złotych brutto.
  • Zarządzanie luksusowymi posiadłościami miliarderów to rola dla "estate managera", którego zarobki w skrajnych przypadkach przekraczają 1,4 miliona złotych rocznie.
  • Rynek pracy otwiera się na niszowe pasje, oferując solidne pensje także dla trenerów robotów, przewodników ekstremalnych czy instruktorów jogi twarzy.


Włamanie na zlecenie. Nawet pół miliona rocznie

W dobie cyfryzacji banki i instytucje rządowe inwestują krocie w cyberbezpieczeństwo, ale nie zapominają o świecie realnym. To stworzyło niszę dla specjalistów zajmujących się tzw. red teamingiem lub fizycznymi testami penetracyjnymi. Osoba na tym stanowisku, działając na wyraźne zlecenie instytucji finansowej, centrum danych czy korporacji technologicznej, ma za zadanie sforsować zabezpieczenia budynku i dostać się do chronionych stref.

W przeciwieństwie do hakerów działających zdalnie, "legalny rabuś" musi wykazać się nie tylko wiedzą techniczną, ale także sprytem, odwagą oraz znajomością psychologii i inżynierii społecznej. Jego celem jest obnażenie luk w systemach alarmowych, procedurach ochrony czy czujności personelu. Za tak specyficzne usługi rynek płaci fortunę. Średnie zarobki w tym fachu oscylują wokół 120 tysięcy dolarów rocznie (ok. 420 tys. zł), natomiast najbardziej doświadczeni eksperci, potrafiący znaleźć drogę do najlepiej strzeżonych sejfów i serwerowni, inkasują rocznie ponad 550 tysięcy złotych brutto.

Zmiany na rynku pracy, które promują nieszablonowe ścieżki kariery, zauważają analitycy rynku HR. Krzysztof Inglot, założyciel Personnel Service i ekspert rynku pracy, podkreśla, że tradycyjna edukacja przestaje być jedynym wyznacznikiem sukcesu zawodowego.

– Edukacja to ważny fundament, ale dziś to nie jedyne, na czym powinno zależeć młodym ludziom. Rynek pracy wyraźnie pokazuje, że przyszłość należy do tych, którzy mają odwagę iść własną drogą, realizować swoje pasje, pielęgnować talenty i rozwijać nietypowe zainteresowania. Zawody, które jeszcze niedawno wydawały się niszowe lub hobbystyczne, dziś potrafią zapewnić solidne zarobki i satysfakcję z pracy. To sygnał, że warto wychodzić poza schematy i zaufać własnym pomysłom na życie, również to zawodowe – wyjaśnił Krzysztof Inglot.

Czy nadajesz się
do niszowej pracy?

Lista kontrolna cech niezbędnych na specjalistycznym rynku.

Odporność na stres

Praca w "szczycie łańcucha pokarmowego" wymaga stalowych nerwów.

Przykład: Estate Manager Zarządzanie majątkiem miliardera oznacza bycie pod telefonem 24/7 i rozwiązywanie kryzysów natychmiast.

Ciągłe uczenie się

W niszy technologicznej wiedza dezaktualizuje się błyskawicznie.

Przykład: Trener robotów Musi nadążać za modelami AI, które zmieniają się i ewoluują praktycznie co miesiąc.

Wysoka empatia

W wielu niszach produktem nie jest usługa, a relacja i odczucia.

Przykład: Saunamistrz / Joga twarzy Tutaj sprzedaje się emocje, relaks i poczucie zaopiekowania, a nie tylko technikę.

Certyfikacja

Wąska specjalizacja wymaga twardych dowodów umiejętności.

Przykład: Pentester / IT Sec Licencje branżowe (np. OSCP) są tutaj warte więcej niż ogólny dyplom magistra.

Na szczycie piramidy płacowej wśród nietypowych zawodów znajduje się rola "estate managera" lub "house managera". To w praktyce dyrektor operacyjny prywatnego majątku najbogatszych ludzi świata. Osoba taka nie zajmuje się sprzątaniem, lecz kompleksowym zarządzaniem personelem (kierowcami, kucharzami, ogrodnikami), nadzorowaniem remontów, organizacją ekskluzywnych wydarzeń oraz logistyką podróży właściciela. Często pod opieką takiego menedżera znajduje się kilka nieruchomości w różnych zakątkach globu. Wynagrodzenie odzwierciedla ogromną odpowiedzialność – roczne zarobki w tej branży wahają się od około 350 tysięcy złotych do nawet 1,4 miliona złotych brutto.

Niewiele mniej zarobić mogą osoby, które swoją pasję do adrenaliny przekuły w zawód. Przewodnik wypraw ekstremalnych to elitarna profesja dla osób posiadających licencie wysokogórskie, umiejętności survivalowe i medyczne. Organizując eskapady na ośmiotysięczniki, wyprawy polarne czy ekspedycje do dżungli, najlepsi specjaliści w USA zarabiają średnio ponad 250 tysięcy złotych rocznie. Czołówka w tym fachu może liczyć na dochody rzędu 763 tysięcy złotych rocznie.

Rozwój technologii wykreował z kolei zapotrzebowanie na inżynierów, którzy potrafią "dogadać się" z robotami humanoidalnymi i cobotami. Specjalista, który trenuje roboty, uczy je precyzyjnych ruchów i dba o bezpieczeństwo interakcji z ludźmi, należy do najlepiej opłacanej grupy inżynierów. Na rynku amerykańskim średnie zarobki na tym stanowisku to blisko 300 tysięcy złotych rocznie, a najlepsi osiągają pułap blisko pół miliona złotych.

Na polskim rynku również pojawiają się nowe, dochodowe nisze, związane głównie z branżą wellness. Przykładem może być instruktorka jogi twarzy. Choć brzmi to egzotycznie, rosnąca popularność naturalnych metod dbania o urodę sprawia, że prowadząc regularne warsztaty i kursy, można zarobić od 5 do 9 tysięcy złotych miesięcznie, a przy dużej skali działalności – nawet kilkanaście tysięcy.

Podobny trend widać w kulturze saunowania. Profesjonalny saunamistrz, prowadzący rytuały i seanse, może liczyć na etatowe wynagrodzenie w SPA rzędu 6–8 tysięcy złotych brutto, a freelancerzy mają szansę na jeszcze wyższe stawki za pojedyncze ceremonie.

Czytaj także: 

Źródło: Personnel Service/Michał Tomaszkiewicz

Polecane

Wróć do strony głównej