more_horiz
Gospodarka

Ponad 1,2 mln zł kary dla spółki New Life. UOKiK: umyślnie wprowadzała konsumentów w błąd

Ostatnia aktualizacja: 04.07.2022 11:54
Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Klientów nałożył na spółkę New Life ponad 1,2 mln zł kary za umyślne wprowadzanie konsumentów w błąd, by przychodzili na pokazy handlowe i kupowali oferowane tam po wysokich cenach produkty. Ponadto prezes tej firmy ma zapłacić 225 tys. zł m.in. za utrudnianie kontroli - poinformował urząd w poniedziałek.
UOKiK: Tym razem ukarał firmę, która w sposób oszukańczy starała się przyciągnąć kleintów na swoje spotkania, gdzie sprzedawano im drogie towary.
UOKiK: Tym razem ukarał firmę, która w sposób oszukańczy starała się przyciągnąć kleintów na swoje spotkania, gdzie sprzedawano im drogie towary. Foto: MOZCO Mateusz Szymanski/Shutterstock

Jak poinformował w poniedziałek UOKiK, spółka New Life z siedzibą w Suchym Lesie koło Poznania organizuje pokazy handlowe, na które zaprasza osoby w wieku powyżej 40 lat, w tym seniorów - szczególnie wrażliwą grupę konsumentów. Prezes UOKiK po przeprowadzeniu postępowania i kontroli wydał decyzję, w której zakwestionował trzy praktyki firmy i nałożył na nią karę w wysokości ponad 1,2 mln zł.

"Spółka New Life umyślnie wprowadzała konsumentów w błąd po to, aby przyszli na pokaz i kupili oferowane tam produkty. Temu celowi służyły liczne manipulacje – od ukrywania prawdziwego celu spotkania i obietnic nieistniejących prezentów, po sprawianie wrażenia specjalnej korzyści cenowej" - wskazał cytowany w poniedziałkowej informacji prezes UOKiK Tomasz Chróstny. Według niego mogło to zniekształcić decyzje konsumentów i skłonić ich do niepotrzebnych i nieopłacalnych dla nich zakupów.

Jak namawiano klientów do zakupów

Jak podał UOKiK, zakwestionowane praktyki dotyczyły m.in. wprowadzania w błąd co do rzeczywistego celu spotkania. Podczas rozmów telefonicznych konsumenci byli zapraszani na promocję "Poznaj Polską Markę", reklamę sprzętów niemieckiego producenta, promocję  nowej sieci AGD i RTV albo na kampanię profilaktyki zdrowia - wyjaśniono. Podczas rozmowy przypominającej o spotkaniu klienci byli zapewniani, że nie będzie na nim prowadzona sprzedaż. "Tymczasem w rzeczywistości odbywał się pokaz handlowy, na którym prezentowano i sprzedawano produkty z oferty spółki" – zaznaczono w komunikacie UOKiK.

Kontrolerzy urzędu wskazali też na wprowadzanie w błąd co do prezentów. "Telemarketerzy wywoływali u konsumentów wrażenie, że już za sam udział w spotkaniu dostaną: notebook, wielofunkcyjny robot sprzątający, automatyczny ekspres do kawy lub mop parowy" - stwierdzono. W rzeczywistości "prezenty te nie istniały".

Przekazywano też nieprawdziwe informacje o cenach produktów. Przedstawiciele spółki New Life informowali konsumentów o bardzo wysokich cenach katalogowych, po których nigdy jednak nie odbywała się sprzedaż; następnie proponowali od nich duże rabaty. "W ten sposób wykorzystując technikę tzw. uciekającej promocji, wywoływali wrażenie szczególnej korzyści cenowej" - wyjaśniono.

Ukarany prezes zapłaci 225 tys. złotych

Prezes UOKiK nakazał spółce natychmiast zaprzestać stosowania zakwestionowanych praktyk. "Po uprawomocnieniu się decyzji przedsiębiorca będzie musiał również poinformować o niej wszystkich konsumentów, z którymi zawarł umowy" - poinformowano.

Jak wyjaśniono, karę finansową za naruszenie zbiorowych interesów konsumentów poniesie nie tylko spółka, ale też jej prezes, który umyślnie dopuścił do stosowania nieuczciwych praktyk. "W takiej sytuacji osobie zarządzającej grożą sankcje w wysokości do 2 mln zł" – przypomniano w komunikacie UOKiK.

Zgodnie z informacją przekazaną przez UOKiK na Mariusza Jankowiaka – prezesa jednoosobowego zarządu New Life - nałożono karę w wysokości 175 tys. zł. Dodatkowo na prezesa spółki została nałożona kara 50 tys. zł za utrudnianie kontroli, m.in. "nieudzielenie żądanych informacji i dokumentów, niestawienie się na umówione spotkanie".

"Prezes New Life musi ponieść konsekwencje zarówno za doprowadzenie do naruszeń wobec konsumentów, jak i za brak współpracy podczas kontroli w jego firmie" - stwierdził Chróstny. Dodał, że z ustaleń urzędu wynika, że były to działania umyślne.

"Prezes osobiście akceptował scenariusze rozmów marketingowych, reprezentował spółkę przy zawarciu umowy z firmą, która zapraszała na pokazy i nadzorował ich przebieg" – wskazano w komunikacie.

Coraz mocniejsza pozycja klientów

Urząd przypomniał, że od 26 maja br. obowiązuje zakaz sprzedaży wyrobów medycznych poza lokalem przedsiębiorstwa, czyli np. na pokazach. "W trakcie prac legislacyjnych są kolejne rozwiązania, które mają ukrócić nieprawidłowości, do jakich dochodzi np. podczas wycieczek czy prezentacji handlowych albo w domach konsumentów" - dodano.

Projekt odpowiedniej ustawy przygotowany przez Prezesa UOKiK został już przyjęty przez rząd. Przewiduje on m.in. wydłużenie do 30 dni terminu na odstąpienie od umowy dla transakcji zawartych podczas wycieczki lub nieumówionej wizyty przedsiębiorcy w domu konsumenta oraz zakaz zawierania z konsumentami umów dotyczących usług finansowych podczas pokazu lub wycieczki. Chodzi np. o sprzedaż na raty prezentowanych produktów czy pożyczkę zaciągniętą na nie. Podpisana w takiej sytuacji umowa będzie nieważna z mocy prawa.

UOKiK radzi konsumentom, by uważali na pułapki w zaproszeniach - nie dali się zwieść, że chodzi o bezpłatne badania czy promocję nowej sieci sklepów. Prezenty przeważnie nie są za darmo - podkreślono.

Zwrócono uwagę, by przy płatności na raty dokładnie czytać umowę i załączniki do niej, włącznie z adnotacją "małym drukiem", by upewnić się, czy nie ma ukrytych dodatkowych kosztów.

"Domagaj się dokumentów. Sprzedawca musi ci dać jeden egzemplarz umowy, wszelkie załączniki do niej, regulaminy promocji" – zaznaczono w komunikacie UOKiK.

Przypomniano, że można odstąpić od umowy w ciągu 14 dni od otrzymania towaru. Jeśli sprzedawca o tym nie poinformował, termin wydłuża się do 12 miesięcy.

Czytaj także:

 "Po wysłaniu oświadczenia o odstąpieniu od umowy, musisz w ciągu 14 dni na własny koszt odesłać produkt" – dodano w komunikacie opublikowanym na stronie UOKiK.

Zwrócono tam też uwagę, że sprzedawca odpowiada w ramach rękojmi za wady, które wystąpiły w ciągu dwóch lat od wydania towaru.

pr24.pl/PAP/PKJ