more_horiz
Gospodarka

Opłaty za prąd dla gospodarstw domowych będą zamrożone. Minister Moskwa wyjaśnia rządowe rozwiązanie

Ostatnia aktualizacja: 27.09.2022 10:07
 - W 2023 roku zamrożone będą wszystkie składowe rachunku za prąd dla wszystkich gospodarstw domowych do zużycia 2000 kWh, z "pozytywnymi wyjątkami" dla osób niepełnosprawnych i "dużych rodzin". Każda ilość powyżej limitu będzie liczona wg taryfy URE - powiedziała minister klimatu i środowiska Anna Moskwa.
Minister: tyle, ile płaciliśmy łącznie za zużycie wolumenu 2000 kWh w 2022 roku, tyle samo zapłacimy w 2023 roku
Minister: tyle, ile płaciliśmy łącznie za zużycie wolumenu 2000 kWh w 2022 roku, tyle samo zapłacimy w 2023 rokuFoto: Shutterstock/Andrey_Popov

Rzecznik rządu Piotr Müller poinformował w poniedziałek wieczorem, że rząd przyjął projekt ustawy, dzięki któremu limit zużycia energii elektrycznej po cenie z 2022 r. wyniesie 3 tys. kWh dla rodzin z kartą dużej rodziny oraz rolników. Dla gospodarstw z osobami niepełnosprawnymi przewidziano limit w wysokości 2,6 tys. kWh, a dla pozostałych gospodarstw domowych - 2 tys. kWh.

Zamrożenie cen energii i innych kosztów

We wtorek rano minister Moskwa potwierdziła w Programie Pierwszym Polskiego Radia, że w poniedziałek rząd "opracował i przyjął ustawę dotyczącą zamrożenia cen dla wszystkich gospodarstw domowych, dla wszystkich użytkowników taryfy G".

Podkreśliła także, nawiązując - jej zdaniem - do niepełnych, a w niektórych mediach błędnych informacji, że "zarówno cena energii, jak i wszystkie koszty dodatkowe, czyli wszystkie opłaty dodatkowe, wszystkie te składowe naszego rachunku zostaną zamrożone".

- Czyli tyle, ile płaciliśmy łącznie za zużycie wolumenu 2000 kWh w 2022 roku, tyle samo zapłacimy w 2023 roku. Każda ilość powyżej tego wolumenu będzie liczona zgodnie z taryfą zatwierdzoną przez URE (Urząd Regulacji Energetyki) w końcówce tego roku - powiedziała.

Przykład zamrożenia cen energii

Doprecyzowała, że na przykład, gdy "gdy jest 2000,001 (zużycia kWh - PAP), to od tego "jeden" już mamy podwyższoną stawkę, wg stawki taryfowej URE".

- Natomiast do 2000 (kWh), dopóki na liczniku to zero nie zamieni się w jeden, to od zera do 2000 (kWh) całość opłat, cały koszt rachunku jest zamrożony (...) - wyjaśniła minister.

"Pozytywne wyjątki"

Szefowa MKiŚ wskazała jednocześnie na "pozytywne wyjątki", w tym dotyczące osób niepełnosprawnych.

- Te gospodarstwa domowe, w których mieszka osoba niepełnosprawna, mamy zwiększenie tego zużycia, zamrożenia bez podwyżki do 2 600 kWh. Jeżeli mówimy o rolnikach, albo posiadaczach karty dużej rodziny, tutaj ten limit jest wyższy, ze względu na wyższe zużycie, do 3000 kWh - poinformowała.

Koszty rządowych rozwiązań

W poniedziałkowym komunikacie po posiedzeniu rządu wyliczono, że na system wsparcia w ramach tzw. Tarczy Solidarnościowej trzeba będzie przeznaczyć ok. 23 mld zł. Z przyjętego przez rząd projektu wynika, że limit 2 000 kWh jest zbliżony do średniego zużycia energii w gospodarstwie domowym w 2020 r. Gospodarstwa domowe, po przekroczeniu zużycia odpowiednio 2 000, 2 600 oraz 3 000 kWh, za każdą kolejną zużytą kWh, będą rozliczane według cen i stawek opłat, które obowiązują w taryfie danego przedsiębiorstwa z 2023 r. lub w przypadku ofert wolnorynkowych - według cen zawartych w umowie ze sprzedawcą.

Oznacza to, że każda polska rodzina - również ta, która zużywa np. 2 700 kWh rocznie - skorzysta na zamrożeniu cen do limitu 2 000 kWh. Jedynie nadwyżka ponad ten limit (w przypadku osób z niepełnosprawnościami - 2 600 oraz rodzin z Kartą Dużej Rodziny i rolników - 3 000 kWh) będzie rozliczna według taryf z 2023 r. - napisano w komunikacie.

Jak podano, z zamrożenia cen energii elektrycznej w 2023 r. skorzysta prawie 17 mln gospodarstw domowych (odbiorcy tzw. grupy taryfowej G).

Dodatek elektryczny

Dla tych, którzy do ogrzewania używają energii elektrycznej - w tym wykorzystują pompy ciepła - wprowadzony zostanie jednorazowy dodatek elektryczny. Wysokość dodatku będzie wynosiła 1000 zł, natomiast w przypadku rocznego zużycia energii elektrycznej ponad 5 MWh, zostanie on podwyższony do 1500 zł. Warunkiem otrzymania dodatku będzie uzyskanie wpisu lub zgłoszenie źródła ogrzewania do centralnej ewidencji emisyjności budynków - podano.

Jak wyjaśniono, o dodatek elektryczny będzie można ubiegać się w gminie, w swoim miejscu zamieszkania. Dodano, że z rozwiązania będzie mogło skorzystać ok. 800 tys. gospodarstw domowych, na które rząd przeznaczy ok. 1 mld zł.

Upust dla oszczędzających energię

Rząd będzie chciał zachęcić Polaków do oszczędzania energii. Zgodnie z projektem gospodarstwa domowe otrzymają specjalny upust, jeśli ograniczą zużycie energii elektrycznej. Rozwiązanie będzie funkcjonować od 1 października 2022 r. Wskazano, że wartość upustu będzie wynosiła 10 proc. całkowitych kosztów zużycia energii elektrycznej.

Nowe rozwiązania mają wejść w życie następnego dnia po ogłoszeniu ustawy w Dzienniku Ustaw.

"W obliczu europejskiego kryzysu energetycznego rząd Prawa i Sprawiedliwości nie pozostawi nikogo bez pomocy. Tak jak w przypadku poprzednich tarcz - najważniejsza jest dla nas ochrona polskich rodzin. Razem przetrwamy ten trudny czas i pokażemy siłę solidarności!" -  napisał we wtorek na Facebooku premier Mateusz Morawiecki. 

Inne dodatki dla gospodarstw domowych

KPRM przypomniała w tym samym komunikacie o dotychczasowych działaniach rządu w ramach wsparcia dla odbiorców ciepła m.in. poprzez wprowadzenie dodatku węglowego w wysokości 3 tys. zł dla rodzin, które opalają swoje gospodarstwa węglem.

Zaproponowano też wsparcie dla osób, które ogrzewają swoje domy m.in. skroplonym gazem LPG, peletem drzewnym, drewnem kawałkowym czy olejem opałowym. W tym przypadku jednorazowe wsparcie wynosi od 500 zł do 3 tys. zł w zależności od rodzaju paliwa.

Wsparciem objętych zostanie łącznie ponad 7,5 mln gospodarstw domowych z czego 6,5 mln dodatkiem węglowym. Ponadto wskazano, że końca 2027 r. przedłużona zostanie ochrona taryfowa na sprzedaż gazu dla odbiorców domowych i strategicznych instytucji pożytku publicznego, takich jak np. szpitale, szkoły i przedszkola.

W 2022 r. cena gazu została zamrożona - bez tego rozwiązania gospodarstwa domowe mogłyby płacić nawet do 600 proc. więcej za zużyty gaz. 

Czytaj także:

PR1/PAP/IAR/PR24.pl/mk, koz