more_horiz
Gospodarka

Ekspert PIU: Polacy coraz chętniej kupują polisy turystyczne, planując zagraniczne wyjazdy

Ostatnia aktualizacja: 24.01.2023 17:00
- Nie patrzmy tylko na same ceny, ale na to co daje pakiet ubezpieczenia turystycznego, gdy planujemy wyjechać na narty za granicę - powiedziała Agnieszka Durska z Polskiej Izby Ubezpieczeń (PIU) w audycji "Ekspres Gospodarczy" w Programie 1 Polskiego Radia.
zdjęcie ilustracyjne.
zdjęcie ilustracyjne.Foto: Shutterstock/Song_about_summer

Ekspertka PIU przypomniała, że w wielu krajach, gdy ktoś jedzie tam na narty musi mieć polisę OC. Chodzi o wysokie, zagraniczne koszty leczenia, transportu śmigłowcem ratowniczym itp.

Dla przykładu leczenie złamania kości udowej to nawet 12 tys. euro, a lot ratunkowym helikopterem to 1 tys euro za minutę lotu. Dlatego warto zwracać uwagę, aby wartość polisy było zbliżone do 100 tys. euro, aby pokryć koszty leczenia, transportu, akcji ratunkowej itp.

Warto dodać, że choć obywatele polscy mają w krajach UE prawo do bezpłatnego leczenia, to nie dotyczy to np. akcji ratunkowych w górach, które tylko w Polsce są bezpłatne dla uratowanego. Tymczasem polisa turystyczna ułatwia także dostęp do leczenia unijnego (upraszcza procedury i je przyspiesza).

Agnieszka Durska podkreślała, że koszt takiej polisy sięga od kilkudziesięciu do kilkuset złotych, ale ważny jest co zawiera pakiet usług, bo koszt ubezpieczenia to ledwie ułamek kosztów wyjazdów zagranicznych.

Warto też pamiętać, że polisę możemy kupić na lotniskach lub on-line przez smartfon, ale trzeba wiedzieć, że takie ubezpieczenie będzie obowiązywało dopiero dzień po jej wykupieniu.

Zapraszamy do wysłuchania, całej audycji, którą prowadziła Justyna Golonko.


Posłuchaj
04:54 Agnieszka Durska z Polskiej Izby Ubezpieczeń (PIU) w audycji "Ekspres Gospodarczy" w Programie 1 Polskiego Radia ( Justyna Golonko, "Ekspres Gospodarc Agnieszka Durska z Polskiej Izby Ubezpieczeń (PIU) w audycji "Ekspres Gospodarczy" w Programie 1 Polskiego Radia ( Justyna Golonko, "Ekspres Gospodarczy")

 


PR24/Justyna Golonko/sw