Strajk najbardziej dotknął lotniska Orly pod Paryżem i w Marsylii, gdzie odwołano jedną trzecią lotów. Co piąty samolot nie odlatuje z Nicei i z Beauvais, co szczególnie może dotknąć pasażerów z Polski korzystających z tanich linii latających między polskimi miastami a tym położonym w Pikardii lotniskiem. Opóźnienia w ruchu także na Roissy Charles-de-Gaulle pod Paryżem.
Przyczyny strajku są dwie. Związki zawodowe domagają się unowocześnienia urządzeń, z których korzystają kontrolerzy lotów. Ich zdaniem te obecne są przestarzałe i nie pozwalają na skuteczną obsługę coraz bardziej intensywnego ruchu lotniczego. Brak inwestycji jest przyczyną częstych awarii sprzętu. Związkowcy protestują także przeciwko drastycznemu zmniejszaniu liczby etatów.
To już drugi, ale i ostatni dzień strajku.
IAR, abo