Izba pisze, że w wielu miastach ponad 50 procent sieci wodociągowej to rury starsze niż 50 lat.
- Awarie urządzeń, brak ciągłości i zmienność natężenia przepływu wody powodują wyższe koszty dostarczania wody. Obniża to dochody przedsiębiorstw, hamuje inwestycje, w tym odnawianie istniejących sieci i urządzeń oraz rozbudowę i modernizację urządzeń do poboru i uzdatniania wody - czytamy w komunikacie NIK.
Według Izby przedsiębiorstwa i władze miast niedostatecznie dbały o zapewnienie mieszkańcom dostaw wody dobrej jakości. Większość przedsiębiorstw nie uzyskała pozytywnych ocen higienicznych dla materiałów i wyrobów używanych do uzdatniania wody przeznaczonej do spożycia, co mogło skutkować gorszą jakością samej wody podawanej do sieci.
Według NIK-u, jakość wody czesto nie usprawiedliwiała ceny za metr sześcienny dostarczanej wody.
W związku z wynikami kontroli Izba skierowała wnioski do premiera, ministra zdrowia, władz miast, przedsiębiorstw wodno-kanalizacyjnych i inspektorów sanitarnych.
Cały raport można przeczytać tym adresem.
Naczelna Redakcja Gospodarcza, NIK, md