more_horiz
Gospodarka

Przegląd wydarzeń na globalnych rynkach. Napięcie na Ukrainie przekłada się na ceny aktywów

Ostatnia aktualizacja: 16.02.2022 08:15
Po trzech dniach spadków wtorkowa sesja na Wall Street zakończyła się solidnymi wzrostami. W centrum uwagi pozostaje geopolityka i obawy o bardziej jastrzębią politykę monetarną Fedu, ale inwestorzy skorzystali z lekkiego spadku napięcia na linii Rosja - Ukraina i kupowali akcje.
Ceny surowców na rynkach podlegają dynamicznym zmianom
Ceny surowców na rynkach podlegają dynamicznym zmianomFoto: Shutterstock/pan demin

Dow Jones Industrial na zamknięciu wzrósł o 1,22 proc. i wyniósł 34.988,84 pkt. S&P 500 na koniec dnia zyskał 1,58 proc. i wyniósł 4.471,07 pkt. Indeks jest około 8 proc. od historycznego szczytu. Nasdaq Composite wzrósł o 2,53 proc. i zamknął sesję na poziomie 14.139,76 pkt.

Wśród spółek najmocniej zyskiwały akcje linii lotniczych i morskich. Taniały natomiast koncerny paliwowe. American Airlines zyskał 7 proc., Carnival Corp. wzrósł o ponad 6 proc. Z kolei Exxon Mobil spadł o 2 proc., a ConocoPhillips stracił 3 proc.

Zyskiwały też niektóre spółki technologiczne. Netflix podrożał 2 proc., a Tesla wzrosła o ponad 4 proc.

Monster Beverage rósł o 1,5 proc., a Constellation Brands spadał o 2 proc. po tym, jak agencja Bloomberga podała, że trwają rozmowy na temat fuzji obu spółek.

Akcje Arista Networks rosły o 6 proc. Zysk na akcję spółki w czwartym kwartale 2021 roku wyniósł 82 centy, a oczekiwano 73 centów.

W tym tygodniu wyniki za czwarty kwartał opublikują jeszcze m.in. Nvidia, Walmart, AMD, AirBNB oraz Deere.

Wydarzenia

W centrum uwagi pozostają wydarzenia na linii Rosja - Ukraina.

- Będziemy bronić każdego cala terytorium NATO z całą mocą amerykańskiej siły - powiedział we wtorek prezydent USA Joe Biden. Jak dodał, w przypadku wznowienia rosyjskiej inwazji na Ukrainę Waszyngton wzmocni też obecność wojsk na wschodniej flance NATO.

Prezydent zapowiedział, że USA odpowie także, jeśli Rosja zaatakuje amerykańskich obywateli na Ukrainie, a także jeśli Moskwa przeprowadzi "asymetryczny atak" przeciwko USA lub ich sojusznikom.

Prezydent Rosji Władimir Putin po spotkaniu z kanclerzem Niemiec Olafem Scholzem zapewnił, że jego kraj nie chce wojny w Europie i Rosja jest gotowa pracować nad odpowiedziami NATO w sprawie postulatów Moskwy w sferze bezpieczeństwa. Kanclerz Scholz powiedział, że zachowanie pokoju w Europie jest najwyższym obowiązkiem, a możliwości dyplomatycznego rozwiązania napięć są dalekie od wyczerpania.

Rzecznik ministerstwa obrony Rosji Igor Konaszenkow poinformował wcześniej tego dnia, że wojska Południowego i Zachodniego Okręgu Wojskowego po zakończeniu ćwiczeń rozpoczęły załadunek i będą wracać do garnizonów.

Nie podano, w jakich regionach rozpoczął się odwrót tych wojsk. Od 10 lutego odbywały się ćwiczenia rosyjsko-białoruskie, a 13 lutego rozpoczęły się manewry na Morzu Czarnym. Wszystkie te działania miały zakończyć się 20 lutego. Rosja zapewniała, że żołnierze biorący udział na Białorusi powrócą po ćwiczeniach do jednostek w Rosji.

Prezydent Biden poinformował, że USA nie mają potwierdzenia wycofywania części rosyjskich wojsk. Dodał, że Rosja ma wciąż 150 tys. żołnierzy wokół Ukrainy, a inwazja jest nadal bardzo możliwa.

Ceny ropy

Ceny ropy naftowej WTI spadły we wtorek ponad 3 proc., a rentowności amerykańskich papierów skarbowych wzrosły do 2,04 proc.

Philipp Lisibach, główny strateg globalny w Credit Suisse, powiedział we wtorek, że deeskalacja zwiększyłaby wyceny aktywów ryzykownych po okresie niepewności i zmienności.

- Jeśli będziemy mieli rozwiązanie w zakresie problemów geopolitycznych, z którymi obecnie się borykamy, wyobrażam sobie, że światowa gospodarka odetchnie, a aktywa o wysokim ryzyku z pewnością mogą się odbudować - powiedział Lisibach.

Dane makro

Ceny produkcji sprzedanej przemysłu PPI w USA w styczniu wzrosły o 1 proc. w ujęciu miesiąc do miesiąca, rok do roku wzrosły o 9,7 proc. Po wyłączeniu cen żywności i energii indeks PPI wzrósł o 0,8 proc. mdm, a rdr wzrósł o 8,3 proc.

Analitycy spodziewali się, że PPI wzrośnie o 0,5 proc. mdm, a po wyłączeniu cen żywności i energii oczekiwali wzrostu 0,5 proc. mdm wobec odpowiednio: 0,3 proc. i 0,6 proc. miesiąc wcześniej.

W ujęciu rdr oczekiwano wzrostu PPI o 9,1 proc. i wzrostu o 7,9 proc. dla wskaźnika bazowego, wobec 9,7 proc. i 8,3 proc. w poprzednim miesiącu.

Ekonomiści spodziewają się podwyżki o 50 pb podczas marcowego posiedzenia Fed i łącznie - o 175 pb w tym roku.

- Chociaż zagrożenia dla perspektyw wzrostu inflacji utrzymują się i są bardzo niepokojące dla Fedu, nadal uważamy, że inflacja powinna się zmniejszyć w nadchodzących miesiącach. Pomimo tego inflacja będzie nadal przebiegać znacznie przed poziomami sprzed pandemii i dlatego pozostanie kluczowym wyzwaniem zarówno dla decydentów, firm, jak i konsumentów - powiedział Sam Bullard, starszy ekonomista w Wells Fargo.

Prezes Fed z St. Louis James Bullard powiedział w piątek, że władze monetarne Fedu muszą realizować swoje plany podwyżek stóp procentowych w USA, aby podkreślić swoją wiarygodność w walce z wysoką inflacją.

Metale

Miedź na giełdzie metali w Londynie drożeje kolejny dzień. W centrum uwagi inwestorów pozostaje kryzys ukraiński. Miedź na LME w dostawach 3-miesięcznych jest wyceniana wyżej wobec 9.968,00 USD za tonę, notowanych na zakończenie poprzedniej sesji - informują maklerzy.

Na Comex miedź zwyżkuje o 0,12 proc. i jest po 4,5415 USD za funt.

Traderzy na rynkach metali oceniają wpływ pewnego złagodzenia napięć wokół Ukrainy i utrzymującej się presji związanej z gwałtownie rosnącymi kosztami energii na globalne dostawy metali przemysłowych.

Prezydent Rosji Władimir Putin powiedział, że ma nadzieję na rozwiązanie na drodze dyplomatycznej napięć z USA i ich zachodnimi sojusznikami. Moskwa ogłosiła też częściowe wycofanie tysięcy rosyjskich żołnierzy z granicy z Ukrainą.

Te informacje rozpaliły na rynkach apetyt na ryzyko i złagodziły obawy o możliwe przerwy w dostawach gazu z Rosji w przypadku działań militarnych rosyjskich wojsk na Ukrainie lub nałożenia sankcji na Rosję przez kraje Zachodu.

Tymczasem w Chinach podano, że ceny konsumpcyjne w styczniu wzrosły o 0,9 proc. wobec prognoz +1,0 proc. i wobec +1,5 proc. w XII.

Daje to bankowi centralnemu Chin większe pole do luzowania polityki pieniężnej, aby wesprzeć gospodarkę, a taka sytuacja sprzyja wzrostom cen metali przemysłowych, na które zwiększy się zapotrzebowanie.

Na zakończenie poprzedniej sesji miedź na LME w Londynie zwyżkowała o 48 USD i była wyceniana po 9.968,00 USD za tonę.

Czytaj także:

PolskieRadio24.pl/ PAP/ mib