more_horiz
Gospodarka

Ropa i gaz dla UE to 20 proc. budżetu Rosji. PIE: to jedno z kluczowych źródeł finansowania wojny

Ostatnia aktualizacja: 09.03.2022 07:42
Zakaz importu ropy z Rosji do UE uszczupliłby budżet Rosji o ok. 51 mld dolarów i byłby 7-krotnie większym kosztem dla rosyjskiego budżetu niż zapowiedziane we wtorek międzynarodowe sankcje - szacuje Polski Instytut Ekonomiczny. Według analizy przy umiejętnej dywersyfikacji źródeł dostaw ropy, Unia Europejska byłaby w stanie całkowicie wykluczyć dostawy ropy z Rosji.
Kolejnym krokiem o znacznie większej skali oddziaływania powinno być wprowadzenie embarga na import ropy z Rosji do UE, o co zabiega m.in. polska dyplomacja.
Kolejnym krokiem o znacznie większej skali oddziaływania powinno być wprowadzenie embarga na import ropy z Rosji do UE, o co zabiega m.in. polska dyplomacja.Foto: Shutterstock/vladimir salman

Prezydent Stanów Zjednoczonych Joe Biden zapowiedział we wtorek wprowadzenie zakazu importu rosyjskiej ropy naftowej, gazu i innych nośników energii do USA.

Także we wtorek rząd Wielkiej Brytanii ogłosił wprowadzenie z końcem 2022 r. embarga na ropę naftową z Rosji, a Komisja Europejska zaprezentowała plan szybkiego uniezależnienia się Unii od dostaw rosyjskiego gazu. Zakłada on zmniejszenie zależności UE od rosyjskiego gazu w 2022 r. o dwie trzecie.

Pierwsze na taką skalę działania

Analitycy Polskiego Instytutu Ekonomicznego podkreślili, że są to pierwsze na taką skalę działania wymierzone w newralgiczny sektor Rosji.

- Kolejnym krokiem o znacznie większej skali oddziaływania powinno być wprowadzenie embarga na import ropy z Rosji do UE, o co zabiega m.in. polska dyplomacja. Takie działanie uszczupliłoby budżet Federacji Rosyjskiej o ok. 51 mld dolarów. Te środki zarówno obecnie, jak i w ostatnich latach, stanowiły jedno z kluczowych źródeł finansowania wojennej ekspansji tego kraju - powiedział dyrektor Polskiego Instytutu Ekonomicznego Piotr Arak.

Według analizy ekspertów PIE przy umiejętnej dywersyfikacji źródeł dostaw ropy, Unia Europejska byłaby w stanie całkowicie wykluczyć dostawy ropy z Rosji.

Z analizy PIE wynika, że rosyjska ropa stanowi jedynie 9 proc. importowanego przez Wielką Brytanię surowca i jest znikomą częścią brytyjskiego miksu energetycznego.
"Brytyjski zakaz zakupu surowca z Rosji pozbawi Moskwę ok. 1,4 mld dolarów wpływów rocznie" - szacują eksperci PIE.

Dalszy wzrost cen surowca

Jak zaznaczono, Stany Zjednoczone w przeciwieństwie do Unii Europejskiej, już teraz nie sprowadzają rosyjskiego gazu, a węgiel importowany jest w bardzo niewielkich ilościach. Wartość ropy rosyjskiej wyeksportowanej do USA w 2021 r. wynosiła 3,7 mld dolarów.

- Wpływ amerykańskiego embarga na dochody Rosji będzie prawie 14-krotnie mniejszy niż w przypadku ewentualnego embarga UE na samą ropę naftową. Mimo stosunkowo niewielkiego wpływu dla gospodarek amerykańskiej i rosyjskiej oczekujemy jednak, że zakaz ogłoszony przez prezydenta Bidena spowoduje dalszy wzrost cen surowca na globalnych rynkach - skomentował analityk zespołu klimatu i energii w PIE Maciej Miniszewski.

Alternatywne źródła dostaw

W odniesieniu do planów uniezależnienia się Unii od dostaw rosyjskiego gazu, analitycy zaznaczyli, że zmiany są rozłożone w czasie, bo unijna gospodarka jest częściowo uzależniona od rosyjskich surowców.

Z Rosji pochodzi ok. 40 proc. importowanego gazu, 25 proc. ropy naftowej i 45 proc. węgla. Dochody Federacji Rosyjskiej ze sprzedaży ropy i gazu do Unii Europejskiej stanowią ok. 20 proc. budżetu, dlatego ewentualne embargo silnie uderzyłoby w rosyjską gospodarkę.

- Wymaga to jednak zbudowania alternatywnych źródeł dostaw surowców. Przedstawiony obecnie przez Komisję Europejską plan może uszczuplić wpływy do Federacji Rosyjskiej o ok. 2,4 mld dolarów - podsumowała kierowniczka zespołu klimatu i energii w Polskim Instytucie Ekonomicznym Magdalena Maj.

PR24.pl, PAP, DoS