more_horiz
Gospodarka

Niemcy mówią "tak" dla atomu i węgla. "Strach i popłoch" w resorcie gospodarki i ochrony klimatu

Ostatnia aktualizacja: 24.06.2022 12:19
W związku z malejącymi dostawami gazu z Rosji niemiecki rząd poszukuje alternatywnych rozwiązań. Według badania telewizji ARD DeutschlandTrend większość Niemców opowiada się za dłuższym działaniem elektrowni jądrowych i za zwiększeniem wykorzystania elektrowni węglowych.
56 proc. Niemców jest za zwiększeniem wykorzystania elektrowni węglowych, co zaproponował minister gospodarki Robert Habeck.
56 proc. Niemców jest za zwiększeniem wykorzystania elektrowni węglowych, co zaproponował minister gospodarki Robert Habeck.Foto: Pixabay/catazul

Według opublikowanego w piątek sondażu 56 proc. Niemców było za zwiększeniem wykorzystania elektrowni węglowych, co zaproponował minister gospodarki Robert Habeck. Rozwiązanie takie odrzuca 36 proc.

Aż 61 proc. badanych popiera propozycję chadeckiej Unii CDU/CSU i współrządzącej partii FDP, by kontynuować eksploatację elektrowni jądrowych po zakończeniu roku, natomiast 32 proc. uważa, że byłoby to błędem.

W Niemczech ostatnie trzy elektrownie jądrowe (Isar 2, Emsland i Neckarwestheim 2) mają zostać wyłączone do końca 2022 roku. Pod koniec 2021 zamknięto elektrownie: Brokdorf, Grohnde i Gundremmingen.

Fatalny kurs polityki wschodniej

Niemiecka prasa pisze o "pierwszych oznakach" kryzysu energetycznego w Europie. Wczoraj minister gospodarki Robert Habeck ogłosił drugi stopień planu awaryjnego. Była to reakcja na ograniczenie przez Rosję przesyłu gazu do Niemiec rurociągiem Nord Stream 1.

Dziennik "Frankfurter Allgemeine Zeitung" stwierdził, że w niemieckim resorcie gospodarki i ochrony klimatu zapanował "strach i popłoch".

"W ostatnich latach nasi rządzący obrali fatalny kurs polityki wschodniej, niestety z wykorzystaniem obojętności ogółu. Teraz zapłacimy za to wszyscy" - czytamy.
Niektóre media doceniają działania rządu, który teraz wkłada "zdwojone wysiłki" w budowę terminali LNG. Jednocześnie obawiają się, że to za późno, aby odwrócić "nieuchronny bieg wydarzeń".

"Ten rok może jeszcze jakoś przetrwamy, ale presja na wzrost cen energii w regionie będzie rosła" - wróży „Süddeutsche Zeitung”.

Apele o naprawę stosunków z Rosją

W koalicji rządowej zarysowały się tymczasem spory w sprawie energetyki jądrowej. O ile FDP domaga się przedłużenia funkcjonowania ostatnich trzech elektrowni atomowych, Zieloni chcą je zamknąć do końca tego roku.

Natomiast w Bundestagu mnożą się apele o naprawę stosunków z Rosją. Szef komisji do spraw energii Klaus Ernst domaga się zniesienia sankcji wymierzonych w Moskwę.

PR24.pl, IAR, PAP, DoS