Elon Musk ostrzega: oszczędności na emeryturę mogą stać się bezużyteczne. Oto co nas czeka za 20 lat

Rozwój sztucznej inteligencji i robotyki sprawi, że podstawowe produkty i usługi będą praktycznie "za darmo" już za 10-20 lat - uważa Elon Musk. Miliarder ocenił w związku z tym, że odkładanie na emeryturę mija się z celem, gdyż będzie można żyć wygodnie nie robiąc nic i nie mając zabezpieczenia finansowego.

2026-01-13, 10:27

Elon Musk ostrzega: oszczędności na emeryturę mogą stać się bezużyteczne. Oto co nas czeka za 20 lat
Elon Musk przemawiający na tle flagi USA. Foto: Jeffrey Phelps/Associated Press/East News

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • Wizja Muska zakłada nadejście technologicznej "osobliwości", która dzięki niemal darmowej energii i pracy robotów zlikwiduje zjawisko rzadkości dóbr, czyniąc obecne strategie oszczędnościowe całkowicie bezużytecznymi.
  • Zamiast tradycyjnych świadczeń pieniężnych, społeczeństwo ma przejść na model powszechnego wysokiego dochodu, w ramach którego zaawansowane systemy przejmą obowiązki lekarzy, nauczycieli oraz inżynierów.
  • Choć proces transformacji może być gwałtowny i wywołać niepokoje społeczne, to bez wdrożenia robotyki państwa zachodnie zbankrutują pod ciężarem rosnących długów oraz pogłębiającego się kryzysu demograficznego.

Elon Musk: dlaczego oszczędzanie na starość traci sens?

Elon Musk uważa, że tempo rozwoju sztucznej inteligencji jest tak zawrotne, iż w perspektywie najbliższych dwóch dekad światowa gospodarka przejdzie fundamentalną zmianę, która unieważni dotychczasowe zasady finansowe. Tradycyjne gromadzenie kapitału opiera się na założeniu, że siła nabywcza pieniądza i struktura rynku pracy pozostaną względnie stabilne. Tymczasem miliarder przewiduje nadejście ery "obfitości wykraczającej poza ludzkie wyobrażenie", w której koszty życia spadną drastycznie dzięki automatyzacji.

– Moja rada jest prosta: nie przejmujcie się obsesyjnym odkładaniem pieniędzy na emeryturę, którą planujecie za dziesięć czy dwadzieścia lat. W nowej rzeczywistości, którą właśnie budujemy, tradycyjne oszczędności przestaną mieć jakiekolwiek znaczenie. Jeśli nasze prognozy dotyczące sztucznej inteligencji i robotyki się sprawdzą, gromadzenie środków na starość okaże się po prostu nieistotne. Odpowiednie usługi i dobra – od opieki zdrowotnej po dach nad głową – będą tam na was czekać jako standardowe wsparcie systemu – zadeklarował Musk w podcaście Moonshots with Peter Diamandis.

Świat bez emerytur? „Osobliwa” wizja technologicznej obfitości

Dlaczego zdaniem Muska emerytury w obecnym kształcie nie będą potrzebne? Kluczem jest zastąpienie ludzkiej pracy przez maszyny. Miliarder przewiduje, że roboty humanoidalne, takie jak Optimus, przejmą wszelkie prace fizyczne, podczas gdy sztuczna inteligencja zajmie się zadaniami umysłowymi (tzw. pracą biurową). W ciągu 10-20 lat energia słoneczna, magazynowana w potężnych akumulatorach, ma stać się tak tania i powszechna, że zasili centra danych i fabryki niemal bez kosztów.

W takim świecie ceny produktów i usług spadną do poziomu kosztów samych surowców i energii. Musk szacuje, że już w 2026 roku osiągniemy poziom AGI (sztucznej inteligencji ogólnej), a do 2030 roku AI przewyższy sumaryczną inteligencję całej ludzkości. Skoro maszyny będą diagnozować choroby lepiej niż najlepsi chirurdzy i uczyć skuteczniej niż profesorowie, dostęp do tych usług stanie się powszechny i tani.

Czy prognozy Muska można odnieść do Polski?

Elon Musk w swoich wypowiedziach skupia się głównie na USA, Chinach, Japonii czy Korei Południowej. Przenosząc te prognozy na grunt polski, należy zauważyć istotne podobieństwo w jednym kluczowym aspekcie: demografii. Polska boryka się z gwałtownym spadkiem dzietności. Miliarder zauważa, że w Japonii i Korei sprzedaż pieluch dla dorosłych już dawno wyprzedziła sprzedaż tych dla niemowląt, co uznaje za sygnał ostrzegawczy dla całego świata.

Jeśli polski system emerytalny, oparty na solidarności pokoleń, ma przetrwać, musiałby zmierzyć się z brakiem rąk do pracy. Wizja Muska oferuje tu "technologiczne koło ratunkowe" – jeśli praca robotów zastąpi brakujących pracowników, polscy seniorzy teoretycznie mogliby stać się beneficjentami systemu obfitości. Należy jednak zaznaczyć, że jest to prognoza obarczona dużym ryzykiem, a sam Musk przyznaje, że droga do tego stanu będzie "wyboista" i pełna niepokojów społecznych.

Ekonomia Post-Niedoboru

Świat po osobliwości, gdzie zasady rynkowe przestają obowiązywać.

Koniec ery rzadkości

Współczesna ekonomia opiera się na prostym fakcie: zasoby są ograniczone, więc mają cenę.

Post-Scarcity Economy to wizja świata, w którym rozwój AI i robotyki sprawia, że ta fundamentalna zasada przestaje działać.

Na czym to polega?

Darmowa praca: Roboty i AI wykonują całą pracę fizyczną i umysłową lepiej, szybciej i taniej niż ludzie. Koszt robocizny spada do zera.

Tania energia i materiały: Fuzja jądrowa daje niemal nieskończoną energię, a nanotechnologia pozwala budować przedmioty "atom po atomie" z tanich surowców.

Efekt dla konsumenta

Dzięki zerowym kosztom pracy i tanim surowcom:

Dobra podstawowe stają się darmowe

Żywność, mieszkanie, transport, edukacja i leki są dostępne dla każdego, praktycznie bez kosztów.

Co to oznacza dla ludzi?

To rewolucja w sposobie życia:

Koniec pracy zarobkowej: Praca przestaje być warunkiem przetrwania. Kariera przestaje definiować człowieka.

Nowy sens życia: Ludzkość skupia się na sztuce, relacjach, filozofii i eksploracji kosmosu.

Nowe modele: Wprowadzenie Bezwarunkowego Dochodu Podstawowego (UBI) lub całkowite odejście od pieniądza.

Dochód podstawowy. Kołacze bez pracy?

Musk odchodzi od koncepcji bezwarunkowego dochodu podstawowego (UBI) na rzecz "Universal High Income" (UHI). Nie chodzi tu o skromne świadczenie socjalne, lecz o model, w którym każdy obywatel może mieć niemal wszystko, czego pragnie. Miliarder argumentuje, że rządy i tak będą musiały zwiększać podaż pieniądza, aby uniknąć bankructwa pod ciężarem narastającego długu publicznego, jednak dzięki gwałtownemu wzrostowi produktywności nie wywoła to inflacji, lecz wręcz przeciwnie – doprowadzi do spadku cen towarów.

Wizję Muska można porównać do przejścia z czasów, gdy każda rodzina musiała mieć własną studnię i gromadzić zapasy drewna na mroźną zimę, do świata, w którym czysta woda i ciepło płyną z sieci niemal bez kosztów. W takim układzie piwnica pełna polan (czyli nasze dzisiejsze oszczędności emerytalne) staje się jedynie pamiątką po dawnych czasach niedoboru, nie mającą realnego zastosowania w nowoczesnym domu.

Choć wizja świata bez pracy i niedoborów brzmi kusząco, ekonomiści i analitycy rynkowi zalecają zachowanie daleko idącej ostrożności. Elon Musk słynie z nadmiernego optymizmu w kwestii terminów – w pełni autonomiczne samochody Tesla miały jeździć po ulicach już w 2017 roku, a misja na Marsa była wielokrotnie przekładana.

Jeśli "era obfitości" nadejdzie z 10-letnim opóźnieniem, pokolenie dzisiejszych 40- i 50-latków, które zrezygnuje z oszczędzania, może znaleźć się w dramatycznej luce finansowej – bez pracy (zabranej przez AI) i bez kapitału. Dlatego najbezpieczniejszą strategią pozostaje dywersyfikacja: traktowanie wizji Muska jako optymistycznego scenariusza, przy jednoczesnym budowaniu tradycyjnej poduszki finansowej (Nieruchomości, PPK, IKE/IKZE), która zabezpieczy nas w "starej" rzeczywistości. Lepiej wejść w erę robotów z oszczędnościami, które okażą się zbędne, niż obudzić się w świecie drogiej starości z pustym kontem.

Czytaj także: 

Źródło: Moonshots with Peter Diamandis/Michał Tomaszkiewicz

Polecane

Wróć do strony głównej