Niemiecki gigant zbrojeniowy wchodzi do Polski. "Idealne miejsce"

Szef koncernu Renk, który zajmuje się produkcją i serwisowaniem części do czołgów przymierza się do ekspansji w Polsce. Polska ma być "idealnym miejscem" ze względu na bliskość klientów oraz inwestycje w uzbrojenie armii. 

2026-02-27, 12:21

Niemiecki gigant zbrojeniowy wchodzi do Polski. "Idealne miejsce"
Serwisowanie czołgu. Foto: PAP/Lech Muszyński

Najważniejsze informacje w skrócie: 

  • Niemiecki koncern zbrojeniowy Renk planuje ekspansję w Polsce. Zacznie od rozbudowy "zdolności serwisowych i montażowych"
  • Renk chce być bliżej swoich klientów w Ukrainie, Polsce i krajach bałtyckich
  • Koncern dostarcza, między innymi, przekładnie do czołgów Wojska Polskiego. Podpisał ostatnio kontrakt na przekładnie do czołgów K2 Black Panther obejmujący ich serwisowanie

Niemiecka ekspansja w Polsce

Niemiecki koncern zbrojeniowy, producent przekładni Renk planuje wejście na polski rynek – zapowiedział prezes zarządu firmy z Augsburga Alexander Sagel w wywiadzie dla najnowszego wydania tygodnika "Der Spiegel".

- Planujemy ekspansję dzięki nowym zakładom serwisu i produkcji, przede wszystkim na wschodzie Europy – powiedział "Spieglowi" Sagel. Dodał, że jego koncern planuje "rozbudowę zdolności serwisowych i montażowych w Polsce". Renk zamierza początkowo serwisować skrzynie biegów, silniki i podwozia czołgów, a następnie rozpocząć produkcję nowego sprzętu.

- W ten sposób umożliwimy klientom w Polsce, Ukrainie i krajach bałtyckich skrócenie czasu reakcji i pomożemy w utrzymaniu gotowości do działania – powiedział Sagel. W ciągu najbliższych czterech do pięciu lat Renk chce zainwestować 500 mln euro w rozbudowę mocy produkcyjnych, badania i rozwój produktów.

Niemiecki producent przekładni obsługuje niemiecką marynarkę wojenną oraz niemal wszystkich zachodnich producentów czołgów. Do odbiorców należą takie koncerny jak KNDS, Rheinmetall i Leonardo.

Jak ocenił Sagel, "Polska jest idealnym miejscem umożliwiającym bliższy kontakt z klientami w regionie".

- W razie awarii czołgu w Polsce podczas manewrów albo w Ukrainie podczas walk trudno transportować go 2000 km do punktu naprawczego, a następnie, po pół roku, dostarczyć go z powrotem na miejsce – podkreślił. Zakłady w Polsce mogą także obsługiwać kraje bałtyckie - dodał.

Wąskie gardło zbrojeniówki

Dlaczego przekładnia czołgowa to technologiczny "Święty Graal"?

To nie jest zwykła skrzynia

Dla laika "skrzynia biegów" brzmi pospolicie, jak element każdego auta.

W rzeczywistości jest to zintegrowane serce tzw. powerpacka.

To jeden z najbardziej skomplikowanych i najdroższych elementów całej maszyny bojowej.

Ekstremalne przeciążenia

Przekładnia czołgowa musi nieprzerwanie znosić siły niespotykane w świecie cywilnym.

60 ton Masa maszyny
1500 KM Moc silnika

Przenoszenie gigantycznego momentu obrotowego na gąsienice.

Zapewnienie błyskawicznych zmian kierunku jazdy w najtrudniejszym terenie pod ostrzałem.

Europejski monopolista

Produkcja tak zaawansowanych systemów to domena nielicznych. Niemiecka firma Renk jest w Europie niemal monopolistą.

Bez ich podzespołów z fabryk nie wyjadą czołowe maszyny NATO: 🇩🇪 Leopard 2 | 🇫🇷 Leclerc | 🇵🇱 K2

Wydatki na zbrojenia przyciągają inwestycje

Szef koncernu zwrócił uwagę na duże wydatki Polski na zbrojenia – w relacji do PKB największe ze wszystkich krajów NATO. Sojusz umacnia swoją obecność na wschodniej flance, o czym świadczy m.in. tworzenie brygady Bundeswehry na Litwie. W związku z tym producenci czołgów, amunicji i dronów rozbudowują swoje moce produkcyjne. Na przykład, Rheinmetall buduje fabryki na Litwie, Łotwie, Węgrzech i w Bułgarii, a także w Ukrainie. 

"Der Spiegel" informuje, że do wybuchu pełnoskalowej wojny Rosji przeciwko Ukrainie Renk produkował 200-300 przekładni rocznie. Do końca 2026 r. produkcja roczna ma się zwiększyć do 800. W porównaniu do 2024 r. koncern zamierza zwiększyć obroty trzykrotnie.

W ocenie prezesa Sagela stan Bundeswehry, pomimo zwiększenia nakładów finansowych, nie uległ w ostatnich czterech latach istotnej poprawie. Przemysł zbrojeniowy zrobił krok naprzód, ale teraz musi wreszcie dostarczyć zamówiony sprzęt – podkreślił, mówiąc: "Liczy się wyłącznie tempo, tempo, tempo".

Zdaniem Sagela czołgi są konieczne do powstrzymania przeciwnika w wojnie. W jego opinii ściana dronów na flance wschodniej nie powstrzyma armii wyposażonej w czołgi i rakiety. Jego zdaniem przyszłość mają "autonomiczne systemy walki". Augsburski koncern zbudował skrzynię biegów dla bezzałogowych pojazdów sterowanych elektronicznie.

Jesienią ubiegłego roku polskie media informowały, że spółka Renk Group AG dostarczy nowoczesne przekładnie do czołgów K2 Black Panther, które trafią do Polski z Korei Południowej. Jak podała firma w komunikacie, wartość zamówienia przekracza 70 mln euro. Przekładnie będą produkowane w Augsburgu. Umowa obejmuje też wsparcie serwisowe.

Czytaj także: 

Źródło: PAP/Andrzej Mandel

Polecane

Wróć do strony głównej