"Fat tax" w samolotach. Pracownik oceni wygląd i każe dokupić bilet
Amerykański przewoźnik Southwest Airlines zmienił swoją politykę "Dodatkowego miejsca". Zmiana wzbudziła duże oburzenie dotkniętych nią pasażerów, którzy nazywają ją wprost "Podatkiem od otyłości".

Andrzej Mandel
2026-03-27, 11:58
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Southwest Airlines stosuje wobec niektórych pasażerów zasadę, że jeżeli wg obsługi na lotnisku nie zmieszczą się oni na jednym siedzeniu, to muszą wykupić drugie lub nie zostaną wpuszczeni do samolotu
- Pasażerowie dotknięci tą polityką linii nazywają ją "podatkiem od otyłości" (fat tax) i są nią oburzeni
- Linia Southwest dotychczas rekompensowała koszt dodatkowego miejsca lub przydzielała je w miarę dostępności
Alarm wśród pasażerów o dużych gabarytach
Linia Southwest Airlines zmieniła swoją politykę odnośnie pasażerów o dużych rozmiarach. Do niedawna osoby z otyłością mogły liczyć na rekompensatę za wykupienie dodatkowego miejsca lub wręcz przydzielano je za darmo w miarę dostępności. Rekompensata przysługiwała nawet wtedy, gdy samolot był pełen. Southwest była pod tym względem wyjątkową linią.
Doniesienia oburzonych pasażerów w mediach społecznościowych dowodzą jednak, że polityka się zmieniła. Linia coraz częściej wymaga od pasażerów z otyłością wykupienia dodatkowego miejsca. Stawiając ich przed wyborem - albo dopłata, albo rezygnacja z lotu.
Zmiany w polityce wywołały falę krytyki. Klienci skarżą się, że są poddawani arbitralnej ocenie wyglądu i wagi przy stanowiskach odprawy.
Serwis SFGATE opisuje przypadki osób, które dotychczas korzystały ze standardowych siedzeń, a nagle zostały postawione przed trudnym wyborem. I dopłacały lub rezygnowały z podróży.
Jedna z pasażerek, Kari McCaw, opowiedziała, że poczuła się zawstydzona decyzją personelu. Uznała ją za bezzasadną ocenę jej fizyczności.
W krytyce pasażerowie wprost nazywają zmianę w polityce przewoźnika mianem "Fat Tax" czyli "podatku od otyłości".
Zaostrzenie kursu jest elementem szerszej transformacji przewoźnika. Southwest Airlines wycofał się z dotychczasowych, uznawanych za najbardziej przyjazne w branży, rozwiązań. Przez lata linia oferowała zwrot kosztów za drugie miejsce lub bezpłatne przydzielanie dodatkowej przestrzeni w miarę dostępności.
Zmiany mimo społecznego sprzeciwu
Znana aktywistka Tigress Osborn z amerykańskiego stowarzyszenia na rzecz akceptacji osób o większej wadze (NAAFA) podkreśliła, że większość tych sprawiedliwych rozwiązań została cofnięta mimo sprzeciwu organizacji społecznych. Z kolei influencerka Samyra Miller wprost nazywała nowe zasady uderzaniem w portfele konkretnej grupy klientów, wskazując na przymus płacenia za samą możliwość podróży.
Zgodnie z nowym regulaminem Southwest Airlines, osoby zajmujące przestrzeń sąsiedniego fotela muszą wykupić dodatkowe siedzenie. Decyzja zależy od pracowników linii, którzy mogą ją uzasadniać względami bezpieczeństwa. Krytycy zwracają jednak uwagę, że niejasne i uznaniowe stosowanie tych przepisów "prowadzi do ogromnego stresu i poczucia wykluczenia wśród podróżnych".
⚖️ USA a Europa: Jak lata się w Polsce?
Czy Ryanair, Wizz Air lub LOT mogą ocenić Twoją wagę przed lotem?
Europa (LOT, Ryanair)
Standard od lat:
Wymóg gabarytowy
Wymóg gabarytowy
vs
USA (Southwest)
Nowa zmiana:
Zrównanie zasad
Zrównanie zasad
„Test fotela i pasa”
W Europie standardem bezpieczeństwa jest fizyczna zdolność pasażera do zajęcia wyznaczonego miejsca.
● Zapięcie pasów: Pasażer musi być w stanie zapiąć pas bezpieczeństwa (dopuszczalna jest tylko jedna przedłużka).
● Szerokość bioder: Pasażer musi fizycznie zmieścić się między podłokietnikami, nie ograniczając przestrzeni sąsiada.
Jeśli pasażer nie spełnia tych warunków, załoga ze względów bezpieczeństwa ma prawo odmówić wejścia na pokład.
Taryfa „Extra Seat”
Linie lotnicze w Polsce (np. LOT) i tanie linie (Ryanair, Wizz Air) oferują rozwiązanie dla osób potrzebujących więcej miejsca.
Wymagane jest wykupienie drugiego, sąsiedniego miejsca w taryfie lotniczej. Pozwala to na:
- Zapewnienie komfortu i bezpieczeństwa podróży.
- Uniknięcie stresujących sytuacji w momencie boardingu.
Zmiana w Southwest Airlines to nie "nowy wymysł", lecz dostosowanie amerykańskich regulacji do brutalnych standardów reszty świata.
Ekonomia przed samopoczuciem pasażerów
Za zmianą regulaminu linii i podejścia Southwest Airlines do pasażerów z otyłością stoją brutalne realia ekonomiczne. Dodatkowe 100 kg wagi, w stosunku do tabel statystycznych na podstawie których linie szacują wagę pasażerów, oznacza spalanie dodatkowych 3 do 5 kilogramów paliwa na godzinę lotu.
Decyzja Southwest Airlines jest więc podyktowana przede wszystkim względami ekonomicznymi. Duży pasażer po prostu kosztuje więcej.
Dodatkowym czynnikiem jest też bezpieczeństwo. W przypadku dużych samolotów w mniejszym stopniu chodzi o zbalansowanie samolotu, a w większym - bezpieczeństwo przy ewakuacji.
Southwest Airlines nie są jedynym przewoźnikiem, który w USA przekonuje pasażerów o dużych rozmiarach do wykupywania dodatkowych siedzeń. Większość innych przewoźników nadal oferuje możliwość rekompensaty (ale pod pewnymi warunkami).
Czytaj także:
- Miliony Polaków z otyłością. Choroba, której wciąż nie traktujemy poważnie
- Więcej lotów na wakacje. Nowe kierunki z Warszawy i Radomia
- Dyskryminację poczuła połowa pracujących. Problemem wiek, płeć i kod pocztowy
Źródło: SFGATE/PAP/Andrzej Mandel