more_horiz
Gospodarka

Poznaliśmy spółkę, która będzie zarządzała polską energetyką jądrową

Ostatnia aktualizacja: 10.06.2021 10:54
Polskie Elektrownie Jądrowe - tak będzie nazywać się podmiot, który zajmie się budową i eksploatacją polskiej energetyki jądrowej - poinformował pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Piotr Naimski.
Elektrownia atomowa - zdjęcie ilustracyjne
Elektrownia atomowa - zdjęcie ilustracyjneFoto: mareksaroch.cz/ Shutterstock

Piotr Naimski wyjaśnił, że chodzi o zmianę nazwy dotychczasowej spółki PGE EJ1, która ostatnio została wykupiona od udziałowców przez Skarb Państwa. Dodał, że zmiana nazwy jest w trakcie rejestracji.

Polska nie może być uzależniona od importu

Anrzej Szejna 1200.jpg
Andrzej Szejna ws. Baltic Pipe: Komisja Europejska stanęła po stronie Polski

Pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej mówił podczas konferencji Nafta-Gaz-Chemia 2021, że realizacja Programu Polskiej Energetyki Jądrowej, czyli budowa 6 bloków jądrowych o łącznej mocy rzędu 6-9 GW, według wstępnych szacunków spowoduje, że w pierwszej połowie lat 40. 20-25 proc. energii elektrycznej produkowanej w Polsce będzie pochodzić z atomu.

Zaznaczył przy tym, że udział atomu, jako źródła zeremisyjnego, w Zielonym Ładzie jest "ewidentny".

- Bez atomu, bilansowanie polskiego systemu energetycznego będzie pochodzić z Niemiec, a Polski na to nie stać. Polska nie może być systemowo uzależniona od importowanej energii - podkreślił Piotr Naimski.


Posłuchaj
00:26 Piotr Naimski o polskich elektrowniach jądrowych ( Drążkiewicz/IAR) Piotr Naimski o polskich elektrowniach jądrowych ( Drążkiewicz/IAR)

 

Problemy okazały się "do rozwiązania"

Podczas konferencji Piotr Naimski poinformował, że problemy z budową gazociągu gazociągu Baltic Pipe, które wystąpiły w Danii, są "do rozwiązania".

- Termin na razie nie został podważony przez nikogo - podkreślił i przypomniał, że termin ten to 1 października 2022 r.

31 maja Duńska Komisja Odwoławcza ds. Środowiska i Żywności uchyliła decyzję środowiskową, przekazując sprawę do ponownego rozpatrzenia przez Duńską Agencję Ochrony Środowiska. Agencja bardzo wstępnie szacuje, iż dla zdobycia nowego pozwolenia potrzeba będzie około 7-8 miesięcy.

Jak zapewnił Gaz-System, na odcinkach, za które odpowiada, prace budowlane prowadzone zarówno na lądzie, jak i na Morzu Bałtyckim, przebiegają bez zakłóceń i są realizowane zgodnie z harmonogramem.


PolskieRadio24.pl, PAP, IAR, Drążkiewicz, DoS