more_horiz
Gospodarka

Gwarantowana cena energii elektrycznej. Semeniuk: przyjęte progi wynikają z obliczeń średniego zużycia

Ostatnia aktualizacja: 16.09.2022 11:12
Zużycie prądu w gospodarstwach domowych w wysokości do 2 tys. kWh i 2.600 kWh, które ma być objęte gwarantowaną ceną to mediana, która wychodzi z obliczeń i analiz - wyjaśnia wiceminister rozwoju i technologii Olgi Semeniuk. Minister Waldemar Buda zapowiedział wsparcie na kwotę ok. 5 mld zł dla firm energochłonnych.
Wszystkie gospodarstwa domowe będą miały gwarantowaną cenę prądu do 2 tys. kWh rocznie.
Wszystkie gospodarstwa domowe będą miały gwarantowaną cenę prądu do 2 tys. kWh rocznie.Foto: NATTHAPONG SUNTORNDECH/Shutterstock.com

Premier Mateusz Morawiecki, przedstawiając założenia Tarczy Solidarnościowej, poinformował, że wszystkie gospodarstwa domowe, bez wyjątku, będą miały gwarantowaną cenę prądu do 2 tys. kWh rocznie. Dodał, że w przypadku gospodarstw domowych, w których jest przynajmniej jedna osoba niepełnosprawna oraz takich, gdzie jest co najmniej trójka dzieci, ten limit będzie wyższy.

Przekazał, że także w przypadku gospodarstw rolniczych limit ten ma wynieść do 2.600 kWh.

Mediana, która wyszła z obliczeń

Wiceminister rozwoju i technologii Olga Semeniuk pytana na antenie Polskiego Radia 24, czy 2 tys. kWh i 2.600 kWh to dużo czy mało, odpowiedziała: "To jest mediana, która wyszła z obliczeń, jeżeli chodzi o zużycie w gospodarstwach domowych, stąd jest to element, o którym wczoraj informował premier Mateusz Morawiecki w kontekście Tarczy Solidarnościowej".

- To jest mediana, która wychodzi nam z obliczeń i również z analiz, które przez ostatnie kilkanaście dni prowadziliśmy - doprecyzowała wiceszefowa resortu rozwoju.

Przypomniała, że minister Waldemar Buda zapowiedział wsparcie na kwotę ok. 5 mld zł dla firm energochłonnych, które ma złagodzić skutki wzrostu cen energii elektrycznej i gazu wśród przedsiębiorstw.

- Mówimy tutaj przede wszystkim o hutach, o ceramikach, o płytkach. To są te branże, które są wpisane tak naprawdę w ramy Komisji Europejskiej branż strategicznych - wyjaśniła.

Pomoc musi być notyfikowana przez KE

Dopytywana, co ze wsparciem dla np. piekarni, odpowiedziała: "My oczywiście możemy taką pomoc finansową przygotować, tylko musimy mieć zgodę Komisji Europejskiej. Te branże, które wymieniliśmy w ramach pakietu solidarnościowego, to są te branże, które są związane z przemysłem strategicznym, który jest wpisany w ramach programu Komisji Europejskiej. Każda dodatkowa pomoc finansowa musi być notyfikowana przez KE".

Jak poinformowało ministerstwo rozwoju, wypłata środków nastąpi jeszcze w tym roku.

- Przewidujemy, że z rządowej pomocy skorzysta ok. 250 firm - mówił minister Waldemar Buda.

PR24.pl, PAP, DoS