more_horiz
Gospodarka

Koncern EDF poszukuje spawaczy do elektrowni atomowych. Trwa zapaść we francuskiej energetyce

Ostatnia aktualizacja: 29.11.2022 10:22
Francuski gigant energetyczny EDF chce zatrudnić nowe pokolenie spawaczy, monterów rur i kotłów, aby naprawić swoje starzejące się reaktory jądrowe i zbudować ich więcej, ponieważ europejski kryzys energetyczny na nowo rozbudza zainteresowanie energią atomową.
EDF planuje naprawy elektrowni atomowych
EDF planuje naprawy elektrowni atomowychFoto: shutterstock/olrat

Problem polega na tym, że we Francji brakuje tak wykwalifikowanych pracowników. Jak poinformował w tym miesiącu EDF, firma musiała sprowadzić ok. 100 pracowników ze Stanów Zjednoczonych i Kanady. Przedsiębiorstwo, które jest w trakcie pełnego upaństwowienia, ściga się z czasem, aby zapewnić, że jego flota jądrowa może pracować z pełną wydajnością w zimie.

W tym roku produkcja energii elektrycznej spadła już do 30-letniego minimum z powodu rekordowej liczby wyłączeń. Nie chodzi tylko o zapewnienie ciepła gospodarstwom domowym we Francji i innych krajach europejskich w najzimniejszych miesiącach. Przewiduje się, że niższa produkcja w tym roku spowoduje utratę 32 miliardów euro z podstawowych zysków firmy w 2022 r., co zagrozi jej stabilności finansowej.

W związku z tym, że EDF jest zobowiązany do budowy co najmniej sześciu reaktorów nowej generacji w ciągu najbliższych 25 lat, co wiąże się z inwestycjami o łącznej wartości ok. 52 mld euro, grupa pospiesznie zwiększa tempo rekrutacji w całej Francji. EDF współfinansował otwarcie centrum szkoleniowego dla spawaczy w Normandii - Haute Ecole de formation en soudage (Hefais) - w zeszłym miesiącu, z naborem ok. 40 studentów w tym roku, który ma wzrosnąć do 200 od 2023 r.

Ambitne cele

To jednak kropla w morzu. EDF szacuje, że w ciągu najbliższych siedmiu lat francuski przemysł jądrowy musi zatrudniać od 10 tys. do 15 tys. pracowników rocznie. Sam EDF musi w tym czasie znaleźć 3 tys. nowych pracowników rocznie - czyli 15 proc. siły roboczej zatrudnionej obecnie w jego elektrowniach jądrowych. Do 2030 r. chce zatrudnić 1000 spawaczy, czyli dwukrotnie więcej niż zatrudnia obecnie.

- To dość ambitne cele - powiedział Clement Bouilloux, menedżer dla Francji w firmie konsultingowej EnAppSys, zauważając, że skala planów kraju dotyczących nowych reaktorów może sprawić, że rekrutacja odpowiedniej siły roboczej stanie się wyzwaniem. - Nie mieliśmy takiego napędu budowlanego w energetyce jądrowej od lat 70.

Francja, podobnie jak inne kraje zachodnie, od dawna cierpi z powodu niedopasowania umiejętności. Pomimo stosunkowo wysokiego bezrobocia francuskie branże produkcyjne, budowlane, inżynieryjne i IT skarżą się, że nie mogą zdobyć potrzebnych im pracowników. Przyczyny tego stanu rzeczy są różne - od systemu edukacji, który w mniejszym stopniu skupia się na umiejętnościach praktycznych, po postrzeganie przemysłu jako "brudnego" i będącego ślepą uliczką kariery.

W Penly - lokalizacji w Normandii wybranej dla dwóch pierwszych nowych reaktorów - EDF stara się przyciągnąć pracowników przed planowanym rozpoczęciem budowy w 2024 r. Projekt ma potrwać 12 lat. W dniu 8 listopada podpisano umowę ramową ze związkami zawodowymi, aby zachęcić pierwszą grupę 70 wykwalifikowanych pracowników do przeniesienia się do Penly w przyszłym roku, przed rozpoczęciem budowy. Umowa obejmuje zasiłek na wypadek zakłóceń w wysokości dwumiesięcznego wynagrodzenia za zmianę miejsca zamieszkania, "pakiet odkrywczy", który ma pomóc pracownikom zapoznać się z miastem i jego okolicą, "pakiet mobilności" w wysokości od 9000 do 11 250 euro na pracownika - pomoc w znalezieniu zakwaterowania i pracy dla małżonków - oraz inne świadczenia obejmujące opiekę nad dziećmi i edukację.

Źródła branżowe poinformowały, że EDF był dość hojny jak na swoje standardy.

Trudno o dobrego spawacza

- Na placu budowy takim jak ten chcemy przyciągnąć, ale także zatrzymać pracowników na długi okres, ponieważ projekt będzie trwał przez jakiś czas - powiedział Patrice Risch, szef działu zatrudnienia EDF.

Sektor przemysłowy Francji zapewnia jedynie 18 proc. miejsc pracy w sektorze prywatnym, co oznacza spadek z 26 proc. dwie dekady temu. Tymczasem zatrudnienie w usługach - od hoteli po finanse - stale rośnie.

W budownictwie plany nowych elektrowni atomowych będą musiały konkurować o pracowników budujących inne duże projekty infrastrukturalne - od nowych linii kolejowych wokół Paryża, po tunel przez Alpy do Włoch. Jean-Bernard Lévy, który 23 listopada został zastąpiony na stanowisku szefa EDF, obwiniał brak wyspecjalizowanych pracowników za większość trudności firmy w szybkim naprawianiu reaktorów.

Ze względu na wyzwania związane z pracą standardowy spawacz potrzebuje nawet trzech lat dodatkowego szkolenia, aby pracować w sektorze jądrowym.

- Aby być bardzo dobrym spawaczem, trzeba się nim urodzić. Ci ludzie pracują ze stopionym metalem o temperaturze 1500 st. C - powiedział jeden spawacz z branży jądrowej, który prosił o nieujawnianie jego tożsamości. - Zaczynasz z 500 niedoszłymi spawaczami, a pięć lat później możesz mieć tylko pięciu, którzy są na poziomie.

Aby przyspieszyć naprawy, EDF zatrudnił 600 wyspecjalizowanych pracowników, w tym ok. 100 spawaczy i monterów rur z Kanady i od amerykańskiego producenta elektrowni jądrowych Westinghouse Electric Company.

Związki zawodowe i przedstawiciele branży obwiniają również francuski rząd za to, co ich zdaniem było zwrotem w sprawie energii jądrowej. Przed wojną na Ukrainie kolejne administracje dążyły do zmniejszenia zależności Francji od energii jądrowej, a nie do budowy nowych reaktorów - twierdzą.

Czytaj także:

PolskieRadio24.pl/ IAR/ Reuters/ mib