Zdaniem Andrzeja Kubisiaka z Polskiego Instytutu Ekonomicznego to nie koniec - powinniśmy się spodziewać kolejnych wzrostów, wpływ na to ma m.in. wyższa płaca minimalna i dobra sytuacja na rynku pracy.
Jak podkreśla, dynamika wzrostu płac w Polsce porusza się w okolicach 6-7 proc. Jak dodaje, to efekt dobrej dla pracowników sytuacji na rynku pracy - w I kwartale widać na nim duże ożywienie - bezrobocie maleje, firmy tworzą nowe miejsca pracy, co powiększa skłonność pracodawców do podnoszenia płac.
- Warto też zauważyć, że w I kwartale pojawiają się premie roczne za poprzedni rok, pojawiają się podwyżki po rozmowach między pracownikami a szefami firm w poprzednim roku - wyjaśnia Andrzej Kubisiak.
Ekspert pytany o dalszy rozwój sytuacji na rynku pracy mówi, że niebawem należy się spodziewać przekroczenia magicznej granicy średniej płacy 5 tys. zł brutto, co oznacza 3,5 tys. zł na rękę.
Elżbieta Szczerbak, PAP, GUS, jk