MAREK SOLECKI: Sukces biało-czerwonych, wygrana w Budapeszcie z Węgrami 1:0 po rzutach karnych. Rzadko się zdarza, by w hokejowym meczu przez 65 minut nie padła żadna bramka. Nie pozwoliłeś strzelić Węgrom nie tylko w czasie meczu, ale też w karnych, ani jednego gola.
PRZEMYSŁAW ODROBNY: Faktycznie, 65 minut bez bramek. Może nie był to najlepszy mecz dla kibiców, bo oni przychodzą na bójki i bramki. Spotkanie nie obfitowało w tego typu sytuacje, rozstrzygnęło się dopiero w rzutach karnych. Mecz był bardzo trudny. Obydwie drużyny były bardzo dobrze przygotowane taktycznie. Węgrzy analizowali nas na wideo, a my ich. To wychodziło na lodzie. Akcje były rozbijane w tercjach neutralnych, zarówno nasze jak i ich. Mecz były wyrównany. Może oddaliśmy trochę więcej strzałów na bramkę węgierską w regulaminowym czasie, ale w dogrywce to Węgrzy doszli do głosu, bo mieli jedną przewagę. A w karnych byliśmy lepsi, wykorzystaliśmy jednego i przechodzimy do kolejnej rundy kwalifikacji olimpijskich.
Na początku września Polska zmierzy się w Mińsku z Białorusią, Słowenią i Danią. Zwycięzca turnieju zagra na igrzyskach w PyeongChang.
Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.
ah