Maria rozpoczęła już - w Cetniewie - przygotowania do kolejnego. - Jestem coraz silniejsza, odbudowuję masę mięśniową. Lekarz powiedział: pani Mario, przypakowała pani - mówiła w rozmowie z Adamem Maleckim. - Brakuje jeszcze luzu w barku. Rozciągam go. Cholernie mnie boli, ale musi boleć - dodała.
"Sierotka" Marysia walczy z czasem
Jako główny cel stawia sobie mistrzostwa Europy w Cetniewie. - Jestem głodna sezonu. Zaplanowaliśmy już pierwsze starty, nie mogę się doczekać - przyznała.
Sierpniowe mistrzostwa świata w Londynie obejrzała przed telewizorem. - Serduszko bolało, było mi przykro i smutno, że nie mogę tam wystartować - wspominała.
- Chcę wrócić do formy olimpijskiej. Jestem pozytywnie nastawiona. Nie ma co gadać, trzeba robić - zakończyła.
Zapraszamy do posłuchania całej rozmowy z Marią Andrejczyk.
kbc