more_horiz
Sport

NBA: genialny mecz Jamesa nie pomógł "Kawalerzystom". Warriors lepsi w pierwszym meczu finałowym

Ostatnia aktualizacja: 01.06.2018 09:43
Koszykarze Golden State Warriors u siebie pokonali po dogrywce Cleveland Cavaliers 124:114 w pierwszym meczu finału ligi NBA. Gościom nie wystarczyła świetna gra LeBrona Jamesa, który zdobył 51 punktów. Rywalizacja będzie się toczyła do czterech wygranych spotkań.
LeBron James rzucił 51 punktów, ale Cavaliers i tak przegrali z Warriors po dogrywce
LeBron James rzucił 51 punktów, ale Cavaliers i tak przegrali z Warriors po dogrywceFoto: PAP/EPA/EZRA SHAW / GETTY IMAGES / POOL

W finale po raz czwarty z rzędu grają te same drużyny, co ma miejsce pierwszy raz w historii. W 2015 roku Warriors wygrali 4-2, w kolejnym ulegli 3-4, a następnie po ściągnięciu Kevina Duranta zwyciężyli gładko 4-1.

Eksperci i bukmacherzy również i tym razem spodziewają się szybkiego triumfu "Wojowników". W czwartek uczynili w tym kierunku pierwszy krok, ale mogą mówić o sporym szczęściu.



Gospodarze od początku mieli problem z rzutami za trzy punkty, które zwykle stanowią ich najgroźniejszą broń. W połowie czwartej kwarty mieli na koncie trafionych tylko osiem z 30 prób.

Cavaliers natomiast w ofensywie napędzał James. 33-latek w finale gra ósmy rok z rzędu, a dorobek z minionej nocy jest jego rekordem kariery w serii decydującej o mistrzostwie. Tylko czterech koszykarzy w historii NBA zdobyło w finale więcej punktów. Rekordzistą jest Elgin Baylor. W 1962 roku w piątym meczu z Boston Celtics uzyskał dla Los Angeles Lakers 61 pkt.



James miał świetną skuteczność; trafił 19 z 32 rzutów z gry. Jego dorobek uzupełnia osiem asyst i osiem zbiórek. Bardzo ważna była też waleczność pozostałych graczy gości. Cavaliers mieli aż 18 zbiórek pod atakowanym koszem.

Zespół z Ohio był niesamowicie blisko niespodziewanej wygranej. Na 4,7 s przed końcem czwartej kwarty rzuty wolne wykonywał George Hill. Pierwszy trafił, czym doprowadził do remisu, ale w drugiej próbie chybił. "Kawalerzyści" mieli jeszcze jedną szansą, bo piłkę zebrał JR Smith. 32-latek zamiast rzucać zaczął jednak uciekać na obwód, bo myślał, że jego zespół prowadzi i chciał, aby upłynął pozostały czas.


W dogrywce Warriors szybko przejęli inicjatywę. Przez ponad trzy minuty nie pozwolili zdobyć rywalom choćby punktu, a sami uzyskali dziewięć.



Najlepszy w ich szeregach był Stephen Curry - 29 pkt i dziewięć asyst. Durant dołożył 26 pkt i dziewięć zbiórek, Klay Thompson 24 pkt, a Draymond Green 13 pkt, 11 zbiórek, dziewięć asyst, pięć przechwytów i trzy bloki.

Drugi mecz odbędzie się w nocy z niedzieli na poniedziałek, również w Oakland.

Wynik czwartkowego meczu finału koszykarskiej ligi NBA:

Golden State Warriors - Cleveland Cavaliers 124:114 po dogrywce
(stan rywalizacji play off do czterech zwycięstw: 1-0 dla Warriors)

pm