- To jest jak zaorane pole, na tym nie da się grać - grzmiał portugalski szkoleniowiec.
Na te słowa zareagowały władze rosyjskiej Premier Ligi i postanowiły skontrolować murawę. "Zamknięcie stadionu będzie obowiązywać dopóki boisko nie zostanie doprowadzone do porządku" - można przeczytać w komunikacie. Ten sam los spotkał obiekt w Kazaniu.
Na razie nie wiadomo, gdzie swoje mecze będzie rozgrywać FK Rostów. Klub chce jak najszybciej uporać się z problemem.
bor