Już tylko pięć dni ma Artur Boruc na przekonanie swojego trenera, że to on powinien być numerem jeden w bramce FC Bornemouth na nadchodzący sezon. Polakowi przybył bardzo mocny konkurent. Po dwóch latach spędzonych głównie na ławce Chelsea Londyn, otoczenie postanowił zmienić Asmir Begović.
Bośniak dokonał w 2013 roku spektakularnej rzeczy. W meczu Stoke City z FC Southampton zdobył bramkę strzałem z własnej połowy. Wtedy w bramce Southampton stał Boruc.
- Bardzo fajny człowiek i wbrew pozorom to nie on wyskoczył z historią o strzelonej bramce, a zupełnie ktoś inny. Złożyło się na to kilka przypadków jednak bramkę mi strzelił. Teraz jest to śmieszne. Trochę się z tego pośmialiśmy.
Były golkiper reprezentacji Polski ma nadzieję, że to będzie dobry sezon nie tylko dla niego, ale także całego zespołu, który na przestrzeni ostatnich lat niewiele się zmieniła. Boruc coraz częściej myśli o zakończeniu kariery. Zdradził też, w którym klubie chciałby zawiesić buty na kołku.
- Na pewno Łazienkowska i Legia, bo sentyment do tego miejsca jest ogromny. Poza tym nie ma zbyt wiele miejsc na świecie gdzie chciałbym zagrać.
Rozgrywki Premier League z udziałem Boruca rozpoczną się w najbliższy piątek meczem Arsenal - Leicester City. Zespół polskiego bramkarza sezon zainauguruje spotkaniem z West Bromwich Albion.
Zapraszamy do posłuchania całej rozmowy z bramkarzem, który 64 razy zagrał w reprezentacji Polski.
Trzecia strona medalu na antenie Trójki w każdą niedzielę między 17.05 a 19.00.
tok, polskieradio.pl