Żużel: Grand Prix Europy niezgodne z prawem?
Prokuratura Okręgowa w Warszawie zbada, czy organizacja turnieju o Grand Prix Europy na żużlu w Lesznie jest zgodna z polskim prawem. Zawody mają odbyć się 30 kwietnia, a chodzi znowu o tłumiki do żużlowych motocykli.
2011-04-19, 19:08
Od kilku tygodni, Polski Związek Motorowy zakazał używania nowych tłumików w naszym kraju. Zawody o Grand Prix Europy zostaną rozegrane pod auspicjami FIM, która nakazuje jazdy na nowym sprzęcie. To według Grzegorza Ślaka, pełnomocnika najlepszych polskich żużlowców: Tomasza Golloba, Jarosława Hampela i Janusza Kołodzieja, rodzi konflikt prawny między polskim prawem a przepisami FIM. Zdaniem Ślaka, Polska prokuratura powinna zbadać, czy w takim wypadku jazda na nowych tłumikach, określanych przez PZMot jako niebezpieczne jest w naszym kraju możliwa.
Grzegorz Ślak nie ukrywa, że zależy mu na zmianie przepisów FIM. - Grand Prix w Lesznie jeszcze się nie odbyło. Cały czas jest miejsce na to, by odbyło się ono zgodnie z przepisami obowiązującymi w Polsce - stwierdził w rozmowie z Polskim Radiem Ślak.
Prokuratura jeszcze nie podjęła decyzji o tym jakie podejmie czynności prawne w tej sprawie. Nie wiadomo też, czy protest złożony przez pełnomocnika naszych zawodników może zaowocować na przykład odwołaniem Grand Prix Europy w Lesznie.
REKLAMA
pk
REKLAMA