more_horiz
Sport

Sędziowie chcieli wyciągać siatkarzy ZAKSY z kąpieli

Ostatnia aktualizacja: 04.02.2012 22:00
Dzisiejsze spotkanie Asseco Resovii z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle zakończyło się wielkim skandalem i ... formalnie trzeba je dokończyć.
Audio
  • Libero ZAKSY Piotr Gacek uważa, że do kontrowersyjnej sytuacji doszło w wyniku niedbalastwo ze strony sędziów
Zawodnicy ZAKSA Kędzierzyn-Koźle (od lewej): Guillaume Samica, Wojciech Kazimierczak i Antonin Rouzier, blokują po ataku Marko Bojica (P) z Asseco Resovii Rzeszów podczas meczu ligowego siatkarzy
Zawodnicy ZAKSA Kędzierzyn-Koźle (od lewej): Guillaume Samica, Wojciech Kazimierczak i Antonin Rouzier, blokują po ataku Marko Bojica (P) z Asseco Resovii Rzeszów podczas meczu ligowego siatkarzyFoto: PAP/EPA/Darek Delmanowicz

Po około pół godziny od ostatniej rozegranej akcji, gdy większość kibiców opuściła już halę, sędziowie nakazali dogranie jednego brakującego punktu, którego braku doszukali się w protokole.

Większość zawodników ZAKSY była już wtedy poza boiskiem.

Libero ZAKSY Piotr Gacek uważa, że do kontrowersyjnej sytuacji doszło w wyniku niedbalastwa ze strony sędziów.

Pół godziny po tym, jak zawodnicy zeszli z boiska arbiter dał pięć minut, by oba zespoły znowu stawiły się na placu gry.

ZAKSA na boisko nie wróciła, Resovia na nim pozostała.

Sędziowie meczu zakończyli spotkanie przy stanie 2:1 i 24:14 dla gospodarzy.

Decyzja w sprawie weryfikacji wyniku tego meczu prawdopodobnie zostanie podjęta w poniedziałek.

ah