more_horiz
Wiadomości

Wiceminister edukacji: nikt nie mówi, że pensje dla nauczycieli są znakomite i wystarczające

Ostatnia aktualizacja: 15.03.2019 16:09
- Nikt z MEN i posłów Zjednoczonej Prawicy, nie mówi, że wynagrodzenia nauczycieli są znakomite i są wystarczające - mówiła w piątek w Sejmie wiceminister edukacji Marzena Machałek. Dodała, że zaproponowano nauczycielom to, co obecnie było możliwe oraz, że będą dalsze działania, by poprawić ich sytuację.
Wiceminister edukacji Marzena Machałek
Wiceminister edukacji Marzena MachałekFoto: PAP/Marcin Obara

Machałek odpowiadała na pytania Izabeli Mrzygłockiej (PO-KO) dotyczące sytuacji w oświacie. - Atmosfera w polskiej szkole jest bardzo gorąca: "Solidarność" protestuje w Krakowie, Związek Nauczycielstwa Polskiego realizuje referendum (strajkowe - PAP) wśród nauczycieli, jego wynik świadczą już o determinacji środowiska, by organizować strajk. Uczniowie przeżywają ogromny stres - podwójny rocznik, zagrożony egzamin - mówiła posłanka.

- Premier (Mateusz) Morawiecki mówi o doskonałej sytuacji finansowej państwa, kiedy odczują to w swoich kieszeniach nauczyciele i pracownicy oświaty? - pytała.

Machałek podkreśliła, że "nikt tutaj, ani minister Anna Zalewska, ani nikt z Ministerstwa Edukacji Narodowej, ani nikt z posłów koalicji rządzącej, Zjednoczonej Prawicy, nie mówi, że wynagrodzenia nauczycieli są znakomite i są wystarczające". - My tylko wskazaliśmy, że zwiększamy je o 16 proc. i że dalsze działania, aby poprawić sytuację nauczycieli, będą. To, co w tej chwili możemy zrobić, to nauczycielom zaproponowaliśmy. Natomiast to, że w wielu wypadkach nauczyciele odczuwają to, jako zbyt małą podwyżkę, myślę że jest zrozumiałe, ale przypomnę, że od 2012 r. nie było żadnych podwyżek - powiedziała.

- Jesteśmy przekonani, i też tak uważamy - sami, i pani minister (edukacji narodowej Anna) Zalewska i ja jesteśmy nauczycielami - że nauczyciele są tą grupą zawodową, która wykonuje prace o szczególnym znaczeniu. Dlatego też wszelkie regulacje płacowe dla tej grupy powinny być kształtowane odpowiednio do rangi wykonywanego zawodu. Zatem wzmocnienie prestiżu zawodu nauczyciela, m.in. przez zagwarantowanie płac na odpowiednim poziomie, odpowiadającym szczególnej roli społecznej tego zawodu, jest jednym z priorytetów działań podejmowanych przez rząd w zakresie polityki oświatowej - mówiła wiceminister.

Działania MEN

Przypomniała, że pierwsze działania od 2012 r., które "spowodowały drgnienie płac nauczycielskich", to waloryzacja płac w 2017 r., kolejne to podwyżki: o 5,35 proc. od kwietnia 2018 r. i o 5 proc. od stycznia 2019 r. Zaznaczyła, że kolejna podwyżka została zaplanowana na wrzesień 2019. Machałek podała, że łącznie płace nauczycieli w ciągu 17 miesięcy wzrosną o ponad 16 proc. Jak mówiła, oznacza to, że w tym czasie płaca zasadnicza nauczycieli stażystów wzrośnie o 371 zł, nauczycieli kontraktowych o 381 zł, mianowanych o 432 zł, a dyplomowanych o 508 zł.

Wiceminister przypomniała też, że to nie jedyne działania MEN zmierzające do zwiększenia wynagrodzeń nauczycieli - od 1 marca w konsultacjach jest projekt nowelizacji ustawy Karta Nauczyciela, która umożliwi przyznanie dodatku "na start" nauczycielom stażystom, a dodatku za wyróżniającą się pracę nauczycielom na wszystkich stopniach awansu.

- Szanujemy związki zawodowe, szanujemy nauczycieli, prosimy też o odpowiedzialne podejście do edukacji. Nie ma dobrej edukacji bez nauczycieli, ale w centrum edukacji jest dziecko. Apeluję o to, aby o to dobro dziecka i jego przyszłość wspólnie dbali, nie wykorzystywali do sporów wewnętrznych, czy sporów dorosłych - powiedziała Machałek.

Spór ws. podwyżek 

Wszystkie trzy największe związki zawodowe działające w oświacie: Związek Nauczycielstwa Polskiego, Sekcja Krajowa Oświaty i Wychowania NSZZ "Solidarność" i Forum Związków Zawodowych domagają się podwyżek wyższych niż proponuje rząd.

Oświatowa "S" w styczniu powołała komitet protestacyjno-strajkowy, który zdecydował, że do 15 marca w szkołach i placówkach oświatowych mają się rozpocząć procedury sporu zbiorowego. Od poniedziałku grupa nauczycieli z "S" prowadzi protest w siedzibie Kuratorium Oświaty w Krakowie.

Procedury sporu zbiorowego w styczniu rozpoczęły ZNP i Wolny Związek Zawodowy "Solidarność – Oświata" należący do FZZ, prowadzą referenda strajkowe. Jeśli taka będzie wyrażona w referendum wola większości, strajk rozpocznie się 8 kwietnia. Oznacza to, że jego termin może zbiec się z zaplanowanymi na kwiecień egzaminami zewnętrznymi: 10, 11 i 12 kwietnia ma odbyć się egzamin gimnazjalny, 15, 16 i 17 kwietnia – egzamin ósmoklasisty, a 6 maja mają rozpocząć się matury.

koz

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak