Bunt w ukraińskiej armii? Żołnierze: to nasza ziemia, nie oddamy jej

Ukraińscy żołnierze z jednej strony marzą o zakończeniu wojny i pokoju. Z drugiej jednak postrzegają plan Donalda Trumpa jako kapitulację. Jeden z wojskowych, starszy sierżant Wołodymy Rżawski, powiedział NBC News, że "nikt nie pójdzie na ustępstwa w sprawie terytoriów". - To nasza ziemia - podkreślił.

2025-11-30, 21:11

Bunt w ukraińskiej armii? Żołnierze: to nasza ziemia, nie oddamy jej
Ukraińscy żołnierze toczą zaciekłe walki w rejonie Donbasu. Foto: General Staff of the Armed Forces of Ukraine

Plan Trumpa. Ukraiński żołnierz: bolesna sprawa

Rżawski przyznał, że zawierający 28 punktów plan pokojowy, zainicjowany przez prezydenta Donalda Trumpa, jest "prawdziwą kapitulacją". - Nie ma tu o czym dyskutować - stwierdził ukraiński żołnierz, służący w rejonie Pokrowska, gdzie wraz z towarzyszami broni odpiera zaciskające się rosyjskie oblężenie, w tym nasilające się szturmy. - Jestem przeciwny oddaniu części obwodu donieckiego, które wciąż są w naszym posiadaniu - zaznaczył wojskowy, który na co dzień dowodzi oddziałem operatorów dronów.

Wołoymyr Rżawski ma 44 lata, ma dwóch synów (w wieku 5 i 14 lat). Pochodzi ze wschodniego Donbasu, z Doniecka, przed wojną był przedsiębiorcą. Według planu amerykańskiego prezydenta, obwód ten - słynący z bogactw naturalnych i wysokiego uprzemysłowienia - miałby de facto w całości zostać przekazany Rosji. - To dla mnie bolesna sprawa. To wszystko dzieje się w mojej ojczyźnie - powiedział amerykańskiej stacji.

Władze w Kijowie mogą mieć problem. Armia się zbuntuje?

Przyznał, że na froncie spędził już prawie cztery lata, tracąc dużo zdrowia, jednak nie zamierza odpuszczać. Stwierdził, że chciałby usłyszeć od dowództwa wojskowego argumentację, dlaczego miałby opuścić swoją pozycję. - Jeśli nie będzie żadnego wyjaśnienia, rozkaz nie zostanie wykonany - podkreślił. - To nie kierownictwo państwa siedzi w okopach. To nasi chłopcy są w okopach. Oni mają prawo decydować - wskazał Rżawski.

Rosjanie chcą za wszelką cenę opanować rejon Donbasu Rosjanie chcą za wszelką cenę opanować rejon Donbasu

Analityk: Ukraina wcale nie musi się spieszyć z porozumieniem

Trzeba przy tym zaznaczyć, że sytuacja ukraińskich sił zbrojnych nie jest dobra. Rosjanie nacierają na różnych kierunkach. Co prawda powoli, ale regularnie przesuwają się do przodu. Do tego stale odcinają, między innymi za pomocą dronów, szlaki logistyczne. - Sytuacja Ukrainy jest trudna, ale nie krytyczna - powiedział NBC News Mykoła Bielieskow, analityk wojskowy z Narodowego Instytutu Studiów Strategicznych.

Czytaj także:

Ekspert podkreślił, że ukraińskie siły zbrojne mimo trudnej sytuacji, a także mimo ostrzeżeń administracji Białego Domu, dzielnie bronią swoich pozycji. W jego ocenie Ukraina wcale nie powinna spieszyć się z zawarciem porozumienia pokojowego. Zwłaszcza teraz "zanim straci kolejne terytorium". Portal amerykańskiej stacji nadmienia, przywołując opinię Bieleskowa, że "koszty, jakie Rosja musiałaby ponieść w związku z zajęciem tego terytorium, mogłyby pomóc w ustabilizowaniu sytuacji".

Ukraińscy wojskowi w rejonie Donbasu (źródło: ARIS MESSINIS/AFP/East News) Ukraińscy wojskowi w rejonie Donbasu (źródło: ARIS MESSINIS/AFP/East News)

- Jeżeli pójdziemy na jednostronne ustępstwa i wycofamy się z obwodu donieckiego, przy jednoczesnym zachowaniu potencjału ze strony Rosji, będzie to znacznie gorszy scenariusz (od kontynuowania walki - red.). Rosjanie mogliby potem zagrozić sąsiednim regionom - podkreślił analityk.

Walki o Donbas. "Rosjanie są zdesperowani"

Ukraińscy żołnierze uważnie obserwują sytuację. Przyznają, że w niektórych regionach - na przykład na południu - sytuacja na froncie wygląda znacznie lepiej, niż np. w obwodzie donieckim. - Rosjanie są tak zdesperowani, by zdobyć Donbas, że wyczerpują swoje wojska z południa (przenosząc je w rejon walk - red.), aby to osiągnąć - relacjonował Ołeksandr, oficer ukraińskich sił specjalnych, który nie ujawnił swojego nazwiska.

Żołnierz w rozmowie z NBC News zwrócił uwagę także na inny punkt proponowanego przez Trumpa planu pokojowego. Mianowicie na kwestię ograniczenia liczebności armii do 600 tys. żołnierzy.  - Nikt nie pójdzie na ustępstwa w tej sprawie. To jest nasza gwarancja bezpieczeństwa - powiedział Ołeksandr.

Czytaj także:

Źródło: NBC News/łl

Polecane

Wróć do strony głównej