X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

Najmniejszy wcześniak w Polsce opuszcza szpital. Lekarze mówią o "cudzie"

Ostatnia aktualizacja: 06.06.2019 15:33
Urodzona w 22. tygodniu ciąży, poniżej teoretycznej granicy przeżycia, mała Lilianna opuści szczeciński szpital "Zdroje". Dziewczynka przyszła na świat 13 lutego. Ważyła 450 g i mierzyła 27 cm. Uratowanie dziecka dyrektor szpitala Łukasz Tyszler określił "cudem".
Najmniejszy wcześniak w Polsce Lilianna w sali szpitala Zdroje
Najmniejszy wcześniak w Polsce Lilianna w sali szpitala "Zdroje"Foto: PAP/Marcin Bielecki

Dziewczynka zaraz po urodzeniu w szpitalu w Gryficach została przetransportowana specjalistyczną karetką neonatologiczną do szpitala "Zdroje" w Szczecinie.

- Doszło do połączenia różnych, ja to nazywam, cudownych sytuacji: to, że dziecko urodziło się na tyle blisko i z takiej mamy, takich genów, że dało radę przeżyć pierwsze minuty po porodzie - powiedział w czwartek dziennikarzom dyrektor szpitala Łukasz Tyszler. Zaznaczył, że u dziewczynki doszło do nieplanowanej hipotermii (którą u dzieci donoszonych lekarze wykonują w przypadku zamartwicy okołoporodowej), trafiła też na zespół szpitala, który "był gotowy na to, żeby podjąć się walki o to dziecko".

Jak zaznaczyli lekarze, zgodnie z rekomendacjami Zespołu ds. Rekomendacji Etycznych w Perinatologii, opieka nad noworodkami urodzonymi przed 23. tygodniem ciąży powinna być ograniczona do działań paliatywnych.

- Według statystyk 90 proc. tych dzieci umiera, a te, które uda się uratować, w 90 proc. mają bardzo poważne powikłania - wyjaśniał ordynator Oddziału Noworodków, Patologii i Intensywnej Terapii szpitala "Zdroje" dr Jacek Patalan. Dodał, że decyzja o minimalizacji leczenia musi być podjęta przez rodziców, a mama Lilianny była jeszcze w szpitalu w Gryficach, gdy dziewczynka trafiła do Szczecina. Lekarze zdecydowali więc o leczeniu "najlepiej jak potrafią".

Dziewczynka "wygrała los"

Musieli zmierzyć się m.in. z delikatnością skóry niemowlęcia - każde jej dotknięcie pozostawiało ślad, a mocniejsze powodowało zasinienia. Lekarze - jak wyjaśnił dr Patalan - położyli więc dziewczynkę na przeciwodleżynowych silikonowych materacach; założyli jej też cewniki centralne, dzięki którym dziecko było żywione, pobierano też przez nie próbki krwi. Lilianna leżała w inkubatorze nawilżanym do 95 proc.

Jak zaznaczył neonatolog, dziewczynka "wygrała los": po tak wczesnym przyjściu na świat opuści szpital zdrowa.

Jej mama, Magdalena, mogła wziąć córkę na ręce dopiero po trzech miesiącach. Wspominała, że kiedy zobaczyła ją po raz pierwszy, poczuła strach, ale podczas leczenia nie wątpiła w jego powodzenie.

- Gdy przyjeżdżałam tu codziennie autobusem, chyba wszyscy pasażerowie słyszeli, jak płakałam, wypłakiwałam się przed i po, żebym tutaj przychodziła uśmiechnięta - mówiła.

Lilianna waży 3,3 kg, ma 49 cm długości. Zgodnie z wiekiem ciążowym powinna się urodzić dopiero za 2-4 tygodnie. Dziewczynka w najbliższych dniach ma opuścić szpital. 

paw/

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak