X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

"Szatan kazał mi zabić". Sąd odroczył sprawę podwójnego morderstwa

Ostatnia aktualizacja: 05.11.2019 14:35
Warszawski Sąd Okręgowy odroczył do 12 listopada rozprawę 41-letniego mężczyzny, który został oskarżony o podwójne zabójstwo. Według prokuratury Artur K., będąc na przepustce z więzienia zabił 35-letnią narzeczoną i jej 3-letniego syna Oskara. Grozi mu dożywocie.
Sala sądowa, zdj. ilustracyjne
Sala sądowa, zdj. ilustracyjneFoto: Nirat.pix/ Shutterstock
  • Sąd Okręgowy odroczył do 12 listopada proces 41-latka, który miał zabić swoją konkubinę i jej trzyletniego syna
  • Na wtorkowym posiedzeniu sąd wysłuchał oskarżonego. Ten przyznał się do winy
  • Podczas rozprawy przekonywał, że "szatan kazał mu zabić" kobietę i dziecko
  • Do zbrodni doszło we wrześniu minionego roku, kiedy mężczyzna wyszedł na przepustkę z więzienia, w którym odsiadywał wyrok za inne zabójstwo
  • 41-latkowi grozi dożywocie

Do morderstwa doszło 8 września 2018 roku przy ul. Nowowiejskiej w Warszawie. Tego dnia 41-letni Artur K. wyszedł na jednodniową przepustkę z więzienia, gdzie odsiadywał 15-letni wyrok za zabójstwo poprzedniej partnerki.

pixabay kajdanki 1200.jpg
Wyszedł z więzienia na przepustkę, zabił narzeczoną i jej synka. Rusza proces 41-latka

Związek z internetu i szybkie zaręczyny

Mężczyzna w podczas odbywania kary ponad 90 razy wychodził na przepustki i zaczął spotykać się z Moniką K. Para poznała się na portalu społecznościowym i szybko ze sobą zaręczyła. Kobieta miała nie wiedzieć, że jej partner jest skazany za zabójstwo.

Feralnego dnia, czyli 8 września, Artur K. przyszedł do mieszkania 35-letniej narzeczonej i - jak zarzuca mu prokuratura - gołymi rękami udusił kobietę. Gdy Monika K. straciła przytomność, włożył jej do ust ścierkę i ręcznik. To samo miał zrobić z jej 3-letnim synkiem Oskarem. Potem po dokonaniu zbrodni zgłosił się na policji.

>>> [CZYTAJ WIĘCEJ] Ponad 90 razy wychodził na przepustkę z więzienia. Drastyczne morderstwo kobiety i dziecka

W Sądzie Okręgowym w Warszawie ruszył dziś proces w tej sprawie. Na sali rozpraw oprócz rodziny zamordowanej Moniki K. byli też bliscy zabitej przed 15-laty Renaty, którzy przez cały czas trzymali jej zdjęcie i pokazywali je oskarżonemu.

Rodzina żąda dożywocia

- To nie człowiek, to potwór. Domagamy się dożywocia – mówiła przed rozpoczęciem procesu siostra zabitej Moniki K.

Podczas wtorkowej rozprawy na sali rozpraw zeznawała też matka zabitej Moniki K. , która zaznaczyła, że nie miała pojęcia o przeszłości kryminalnej nowego partnera córki. - On powiedział, że pracuje u tatusia (...) Był bardzo dobry. Witał się ze mną. Ja pani córkę i Oskarka bardzo kocham - powtarzał – mówiła.

rebecca 1200 f.jpg
Kierowca Ubera zgwałcił i zabił pasażerkę. Dostał karę śmierci

>>> [CZYTAJ WIĘCEJ] Śląskie: mężczyzna przyznał się do zabójstwa ciężarnej żony

Zeznawał również były mąż kobiety i ojciec zabitego chłopca, który podkreślił, że widział Artura K. w dniu zabójstwa pod budynkiem, w którym mieszkała Monika K. - Nie przyszłoby mi do głowy, że coś takiego mogło się stać. (...) Wyszedł szybko i zniknął (...) Za dwa tygodnie mieli brać ślub – powiedział w sądzie.

Oskarżony przyznał się do winy

Po odczytaniu aktu oskarżeniu Artur K. kolejny raz przyznał się do zabójstwa, przeprosił rodzinę zabitej kobiety i stwierdził, że podczas dokonywania morderstwa "nie odpowiadał za to, co robi".

- Nie planowałem tego zabójstwa. W czasie, jak spotykałem się z Moniką całą swoją miłość, którą miałem do syna biologicznego, z którym nie miałem kontaktu, przelałem na syna Moniki – tłumaczył w sądzie oskarżony 41-latek.

>>> [CZYTAJ TAKŻE] Morderstwo 10-letniej Kristiny z Mrowin. Przedłużono areszt dla podejrzanego

Jednocześnie podkreślił, że nie zgadza się z opinią psychiatrów. Ci orzekli, że mężczyzna nie jest chory psychicznie i w momencie dokonywania zbrodni był poczytalny.

Halucynacje poprzedzające zabójstwo

Sam Artur K. zaznaczył, że nigdy nie korzystał z leczenia psychiatrycznego, ale trzy tygodnie przez zabójstwem miał halucynacje. - Miałem wizję, że zabijam Monikę. Pamiętam, że wtedy czułem się lepiej, byłem spokojniejszy. Myśl o tym, że to zrobię dawała mi jakiś spokój – mówił w sądzie. Nie chciał opowiadać o momencie zabójstwa. - To dla mnie ciężkie - podkreślił.

Dodał jednak, że podczas wcześniejszego pobytu w wojsku stwierdzono u niego zaburzenia osobowości. Artur K. opowiadał na sali rozpraw, że zgłosił się do oficera wychowawczego, który zajmuje się problemami żołnierzy i przekazał mu, że podczas służby wartowniczej "chciał strzelać do ludzi". - Miałem 30 stuk amunicji ostrej. Oficer powiedział, że więcej na wartę nie mogę pójść – mówił.

prokuratura-1200.jpg
Wielkopolskie: okaleczył dziewczynę maczetą. Bartosz K. usłyszał wyrok

Nawrócenie w więzieniu

Wyjaśniał też, że poszukiwał Boga na swojej drodze i nawrócił się w więzieniu, ale "szatan kazał mu zabić". - Przyjąłem pana Jezusa, przestałem grypsować. (...) Fizycznie to zrobiłem, ale nie umysłowo – stwierdził Artur K.

- Dzisiaj codziennie słyszę głosy. Codziennie walczę z diabłem - powiedział w sądzie oskarżony o morderstwo 41-latek.

>>> [CZYTAJ TAKŻE] Gdańsk: oficer Wojska Polskiego postrzelił dwie osoby

Jednocześnie zaznaczył , że poprosił o odizolowanie w więzieniu. - Wnoszę w zakładzie karnym, by siedzieć sam, bo od 8 września nie wiem, co się dzieje – stwierdził.

Szczegóły dnia zabójstwa

Podczas wtorkowej rozprawy opisał też, jak wyglądał dzień zabójstwa. Powiedział, że 8 września wyszedł z więzienia i wziął udział zawodach sportowych. Potem pojechał spotkać się z Moniką K. - Byłem u niej, wykąpałem się po biegu, razem siedliśmy i na tym chciałbym skończyć – stwierdził.

Sąd Okręgowy w Warszawie następny termin rozprawy wyznaczył na 12 listopada. Tego dnia ma być przesłuchany biegły psychiatra.


mbl

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Warszawa: areszt dla 54-latka podejrzanego o zlecenie zabójstwa żony

Ostatnia aktualizacja: 09.07.2019 12:02
Funkcjonariusze z wydziału do walki z terrorem kryminalnym i zabójstw zatrzymali 54-latka, który jest podejrzany o zlecenie zabójstwa żony, oraz 35-latka, który miał pomagać w realizacji tego planu - przekazał rzecznik warszawskiej policji.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Dziś sąd zdecyduje o areszcie Artura W. i Sabriego B.

Ostatnia aktualizacja: 31.10.2019 06:30
Sąd podejmie dziś decyzję w sprawie tymczasowego aresztowania burmistrza warszawskich Włoch, Artura W. i tureckiego biznesmena, Sabriego B. Prokuratura zarzuca im korupcję. Śledczy chcą, by podejrzani trafili na trzy miesiące do tymczasowego aresztu.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Śmierć ucznia w warszawskiej szkole. 15-latek z zarzutem zabójstwa

Ostatnia aktualizacja: 31.10.2019 16:26
Zakończyły się czynności z udziałem 15-letniego Emila B., który w maju śmiertelnie ranił nożem 16-letniego Kubę w szkole w Wawrze. Nastolatek nie przyznał się do zarzucanego mu zabójstwa i odmówił składania wyjaśnień - powiedział Marcin Saduś, rzecznik Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga.
rozwiń zwiń