X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

Afera wokół gdańskiej lichwy mieszkaniowej. Zbigniew Ziobro: skierowano akt oskarżenia

Ostatnia aktualizacja: 20.01.2020 16:21
Prokuratura Regionalna w Gdańsku skierowała do tamtejszego Sądu Okręgowego akt oskarżenia przeciwko siedmiu osobom w sprawie tzw. lichwy mieszkaniowej. Jak poinformował Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro, wśród oskarżonych są kierujący grupą oraz trzej notariusze.
Audio
  • Prokuratura oskarża siedem osób w procederze tzw. lichwy mieszkaniowej. Relacja Karola Darmorosa (IAR)
Zbigniew Ziobro
Zbigniew ZiobroFoto: PAP/Piotr Nowak

Według prokuratury, sprawcy wyłudzali mieszkania, udzielając lichwiarskich pożyczek pod zastaw nieruchomości. Zbigniew Ziobro ocenił, że sposób działalności oskarżonych był "zuchwały i butny".

- Z definicji zawsze zaniżali wartość nieruchomości, często o 50 procent w stosunku do jej rzeczywistej wartości, po drugie, kwoty pożyczek, jakich udzielali, zawsze były zaniżone w stosunku do tych, które były wyeksponowane u notariusza na umowie pożyczki. Po trzecie, obok umowy pożyczki była też podpisywana umowa de facto przeniesienia własności nieruchomości, ukryta przed pożyczającymi, co właśnie działo się za sprawą współdziałających z przestępcami notariuszy - opisywał minister sprawiedliwości.

arezszt aresztant kajdanki cela free shut 1200.jpg
Afera reprywatyzacyjna. Zarzuty i wniosek o areszt dla podejrzanego

Jak podkreślał Zbigniew Ziobro, notariusze wprowadzali do umów zakamuflowane zapisy, umożliwiające przejmowanie mieszkań w ciągu kilku godzin. Według prokuratury, ofiarą oskarżonych padło 50 osób z całej Polski, które straciły nieruchomości o łącznej wartości około 10 milionów złotych. Zbigniew Ziobro mówił, że w całym procederze z lat 2010-2017 pokrzywdzonych może być nawet pół tysiąca.

"Zabezpieczyliśmy majątek sprawców"

Prokurator Generalny zapewnił, że śledczy nie pozostają bierni i zastosowali przepisy o konfiskacie rozszerzonej. - Dzięki ustawie uchwalonej z inicjatywy Ministerstwa Sprawiedliwości zabezpieczyliśmy majątek sprawców. Prokuratorzy na moje polecenie podjęli od razu działania natury cywilno-prawnej, zmierzające do tego, aby unieważnić szereg umów, które jeszcze nie zostały skonsumowane i aby odzyskać nieruchomości dla pokrzywdzonych - deklarował Zbigniew Ziobro.

Jak poinformowała Prokuratura Krajowa, skutkiem tych działań są na przykład orzeczenia o wstrzymaniu egzekucji z nieruchomości i wyroki stwierdzające nieważność umów. Prokuratorzy wystąpili również do sądów z pozwami o zapłatę na rzecz pokrzywdzonych i wpisy ostrzeżenia do ksiąg wieczystych o toczącym się postępowaniu.

agenci-1200-cba.jpg
Reprywatyzacja w Warszawie. Przedsiębiorca z zarzutem wręczenia łapówki

Zbigniew Ziobro przypominał, że mimo wniosków prokuratury, sądy nie zastosowały aresztu wobec podejrzanych notariuszy. - Jest to dla mnie rzecz w najwyższym stopniu zaskakująca i zastanawiająca - mówił Prokurator Generalny.

Do 15 lat pozbawienia wolności

Akt oskarżenia objął siedmioro mieszkańców Trójmiasta: prowadzącego działalność gospodarczą w zakresie udzielania pożyczek Andrzeja K., jego żonę Agnieszkę K., dwóch współpracowników i trzech notariuszy.

Są oskarżeni o dokonanie 81 przestępstw, w tym oszustwa przy zawieraniu z pokrzywdzonymi umów pożyczek poprzez wykorzystywanie ich dramatycznego położenia oraz niezdolności do zrozumienia podejmowanych czynności prawnych z powodu sędziwego wieku i złego stanu zdrowia. Grozi za to kara do 15 lat pozbawienia wolności.

Notariuszy oskarżono o popełnienie 19 przestępstw polegających na ułatwieniu doprowadzenia pokrzywdzonych do niekorzystnego rozporządzenia mieniem i niedopełnienia obowiązku rzetelnego sporządzenia aktów notarialnych. Czyny te są zagrożone karą do 10 lat pozbawienia wolności.

Andrzej K. jest dodatkowo oskarżony o uczynienie z przestępczego procederu stałego źródła dochodu, o uporczywe nękanie pokrzywdzonych, a także o pranie pieniędzy pochodzących z przestępstwa i uszczuplenie należności wobec Skarbu Państwa na łączną kwotę około 90 tysięcy złotych.

kad

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Rozbito grupę "króla dopalaczy". Kilkadziesiąt osób może usłyszeć wyroki

Ostatnia aktualizacja: 09.01.2020 14:21
Prokuratura skierowała do sądu trzy akty oskarżenia oraz wniosek o wydanie wyroku skazującego wobec 71 osób. "Działały one lub współpracowały ze zorganizowaną grupą przestępczą kierowaną przez potentata na rynku dopalaczy - Jana S." - poinformowała Prokuratura Krajowa.
rozwiń zwiń