more_horiz
Wiadomości

Aborcja eugeniczna niezgodna z konstytucją. Politycy podzieleni po wyroku TK

Ostatnia aktualizacja: 23.10.2020 15:30
Wyrok Trybunału Konstytucyjnego, w którym za niezgodne z konstytucją uznano praktyki eugeniczne w stosunku do dzieci nienarodzonych, poróżnił polityków Sejmie. - Wygrało życie i wygrała godność - mówił na konferencji prasowej poseł PiS Bartłomiej Wróblewski. - To krok do tego, żeby jak najszybciej wprowadzić liberalizację prawa aborcyjnego - to z kolei opinia poseł Lewicy Joanny Scheuring-Wielgus. 
Po orzeczeniu TK ws. aborcji eugenicznej pod budynkiem instytucji trwa protest
Po orzeczeniu TK ws. aborcji eugenicznej pod budynkiem instytucji trwa protestFoto: PAP/Wojciech Olkuśnik

Trybunał Konstytucyjny uznał, że aborcja w przypadku ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu lub jego nieuleczalnej choroby zagrażającej życiu jest niezgodna z Konstytucją. Wniosek w tej sprawie złożyła w 2019 roku grupa ponad stu posłów PiS, PSL-Kukiz'15 oraz Konfederacji. Trybunał analizował zapisy ustawy z 1993 roku o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży. Pozwalały one na zabicie dziecka nienarodzonego ze względu na stwierdzoną prenatalnie niepełnosprawność lub chorobę. Orzeczenie o niezgodności tych zapisów z konstytucją zapadło większością głosów.

eastnews andrzej dera 1200.jpg
"To przekroczenie kolejnych norm". Dera o ataku na sędziego TK

PiS zapowiada zwiększenie pomocy dla rodzin z niepełnosprawnymi

Zadowolenie z wyroku TK wyrażają przede wszystkim posłowie, którzy podpisali się pod wnioskiem. Wśród nich m.in. poseł PiS Bartłomiej Wróblewski. - Mamy wielką satysfakcję, cieszymy się, że Trybunał Konstytucyjny uznał praktyki eugeniczne w stosunku do dzieci nienarodzonych za niezgodne z konstytucją. Wygrało życie i wygrała godność człowieka zgodnie z tym, o co wnioskowaliśmy - mówił podczas konferencji prasowej w Sejmie. Dodał, że z koniecznością poszerzenia ochrony życia nierozerwalnie związane jest zapewnienie godnych warunków do życia.

- Konsekwencją tego orzeczenia musi być także wzmocnione zainteresowanie ze strony parlamentu, rządu i całego społeczeństwa, tym, aby naszych rodaków, bliźnich, często bliskich, z niepełnosprawnościami i w chorobach, objąć szczególną opieką. Ona oczywiście przede wszystkim musi dotykać i dotyczyć tych osób, które są w najtrudniejszej sytuacji, matki w najtrudniejszych ciążach, dzieci niepełnosprawne, ale także osoby niepełnosprawne w starszym wieku - tłumaczył Wróblewski.

Rzecznik PiS Anita Czerwińska już wczoraj zadeklarowała, że żadna kobieta i dziecko nie pozostaną bez pomocy, a program "Za życiem" zostanie poszerzony, aby zapewnić opiekę każdemu dziecku rodzącemu się z poważną chorobą czy wadami. - Jako klub Prawa i Sprawiedliwości niezwłocznie powołamy komisję nadzwyczajną, która w ciągu kilku tygodni przedstawi kompleksową nowelizację przepisów - oświadczyła Czerwińska.

PAP Trybunał Konstytucyjny 2 1200.jpg
"Trybunał Konstytucyjny nie mógł orzec inaczej". Dr Michał Skwarzyński o wyroku ws. aborcji

PSL za zapisanie kompromisu w konstytucji, Lewica za liberalizacją

Zadowolenie z wczorajszego wyroku Trybunału Konstytucyjnego wyrażają również posłowie Konfederacji, którzy w komplecie podpisali się pod wnioskiem złożonym do TK. - Decyzja Trybunału przybliża nas do poszanowania ładu konstytucyjnego - mówi portalowi PolskieRadio24.pl poseł Konfederacji Robert Winnicki. - Zadaniem państwa polskiego i nas jako klasy politycznej jest teraz zadbać o to, żeby udzielić wszelkiego możliwego wsparcia tym rodzinom, które ze względu na podejrzenie choroby u swojego dziecka znajdą się w trudnej sytuacji, bo nikt nie twierdzi, że są to sytuacje łatwe. Na tym powinniśmy się obecnie skupić - dodaje Winnicki.

W klubie PSL-Koalicji Polskiej zdania na temat wyroku Trybunału są różne, bo co podkreśla rzecznik ludowców Miłosz Motyka, w sprawach światopoglądowych nie obowiązuje dyscyplina partyjna. Większość klubu opowiada się jednak za utrzymaniem obecnego kompromisu aborcyjnego. - Uważamy, że naruszenie tego kompromisu aborcyjnego może wychylić wahadło ideologiczne w drugą stronę i zaraz pojawią się głosy, żeby tą ustawę zliberalizować. To nie potrzebne wzniecanie ideologicznego ognia, który w czasie kryzysu powinien być raczej złagodzony. Dziś powinniśmy zająć się przede wszystkim walką z wirusem - mówi portalowi PolskieRadio24.pl Miłosz Motyka. I dodaje, że PSL jest za tym, aby dotychczasowy kompromis aborcyjny zapisać w konstytucji. - To jest rozsądne wyjście - stwierdza.

Oburzenia z powodu orzeczenia TK nie kryją natomiast posłowie Lewicy. Posłanka klubu Joanna Scheuring-Wielgus mówi, że paradoksalnie dostrzega w tej decyzji pewne korzyści dla zwolenników liberalizacji prawa aborcyjnego w Polsce. - To jest krok do tego, aby jak najszybciej wprowadzić liberalizację prawa aborcyjnego. Uważam, że ta cięciwa przechyli się w drugą stronę. Polki i Polacy nie doprowadzą do tego, żeby polskie prawo zakazywało bezpiecznego przerywania ciąży - mówi Scheuring-Wielgus portalowi PolskieRadio24.pl. I dodaje, że Lewica opowiada się za tym, żeby aborcja była dozwolona dobrowolnie do 12 tygodnia ciąży.

"Żadna kobieta i dziecko nie zostaną bez pomocy"

Krytycznie wyrok TK ocenia również PO. - Stało się bardzo źle i w fatalnym momencie. Jest pandemia i ostatnią rzeczą, jaka jest w tym momencie potrzebna, to budowanie ogromnych napięć - mówi portalowi PolskieRadio24.pl wiceszef Platformy Obywatelskiej Tomasz Siemoniak. Polityk PO dodaje, że jego ugrupowanie będzie "stanowczo protestować" przeciwko orzeczeniu Trybunału, bo - jak zaznacza - to jedyne co można zrobić w obecnej sytuacji. Siemoniak winą za to, co się stało, obarcza PiS.

- Nasi polityczni przeciwnicy posługują się fake newsami, obelgami i grają na emocjach kobiet. My chcemy podejść do sprawy poważnie i z empatią. Żadna kobieta i dziecko nie zostanie pozostawiona bez pomocy. Jeśli opozycji rzeczywiście zależy na losie kobiet i dzieci, to poprą nasze działania i przyłączą się do prac w komisji - mówi Anita Czerwińska z PiS.

Wyrok TK zapadł w pełnym składzie. Zdania odrębne złożyli sędziowie: Piotr Pszczółkowski oraz Leon Kieres. Wniosek grupy posłów dotyczący tzw. aborcji eugenicznej po raz pierwszy trafił do Trybunału Konstytucyjnego już trzy lata temu. Ze względu na zakończenie kadencji parlamentu uległ on jednak dyskontynuacji. Po raz kolejny wniosek trafił do TK w 2019 r. - złożyła go grupa 119 posłów PiS, PSL-Kukiz'15 oraz Konfederacji.

We wniosku zaskarżono przepis, który stanowi, że aborcja jest dopuszczalna, gdy badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu, a także przepis doprecyzowujący tę regulację. Mowa w nim o tym, że w takich przypadkach przerwanie ciąży jest dopuszczalne do chwili osiągnięcia przez płód zdolności do samodzielnego życia poza organizmem kobiety ciężarnej.

Obowiązująca od 1993 r. Ustawa o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży zezwala na dokonanie aborcji w trzech przypadkach. Jednym z nich jest właśnie duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu; pozostałe to sytuacja, gdy ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety lub gdy ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego.

MF, PolskieRadio24.pl

Zobacz także

Zobacz także