Dr. Biskup: opozycja celowo podgrzewa temat aborcji, aby zbić na nim kapitał polityczny
"Komunikacja miejska w tych warunkach, szczególnie w miastach, to będzie jak wielka wylęgarnia zarazy" - przestrzegała na Twitterze.
Czytaj także:
Jednak kiedy chodzi o protestujących w ramach Strajku Kobiet, to Lubnauer nie widzi żadnego problemu.
"GW" w szczycie pandemii zaprasza na protesty i zachęca do wsparcia akcji "#WYPIER***"
Liderzy PO i klubu Koalicji Obywatelskiej otwarcie wspierają Strajk Kobiet i protesty w polskich miastach po wyroku TK. - Uważamy, że udział w demonstracjach i wspieranie w taki sposób ich uczestników jest naszym obowiązkiem - mówiła wspomniana Katarzyna Lubnauer.
Również wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska podkreślała, że władze PO i KO solidaryzują się z demonstrującymi na ulicach kobietami i uważają, że walczą one o swoje słuszne prawa. Współprzewodnicząca Zielonych i wiceszefowa klubu KO Małgorzata Tracz, która bardzo aktywnie uczestniczy w protestach, zwróciła uwagę, że politycy KO są obecni w różnych miastach, nie tylko w tych największych, ale także niewielkich.
Wyrok TK ws. aborcji eugenicznej
Trybunał Konstytucyjny orzekł w ubiegły czwartek, że przepis zezwalający na dopuszczalność aborcji w przypadku dużego prawdopodobieństwa ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu jest niezgodny z konstytucją.
Po ogłoszeniu przez TK wyroku w całej Polsce rozpoczęły się protesty, organizowane m.in. przez Strajk Kobiet. Manifestujący przeciw zaostrzeniu prawa aborcyjnego protestowali m.in. pod domem prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, siedzibą PiS w Warszawie, na ulicach wielu miast, a także przed kościołami i w samych kościołach.
Prezes PiS, wicepremier Jarosław Kaczyński ocenił, że protestujący i wzywający do protestów dopuszczają się przestępstwa w związku z trwającą pandemią.
PAP/twitter.com/niezalezna.pl
pb