Jak informuje rzecznik Prokuratury Okręgowej Aleksandra Skrzyniarz, sąd 22 grudnia zadecydował o przymusowym odebraniu Martina od rodziców - Ekateriny oraz Conrada Hertogów oraz wydaniu dziecka władzom Królestwa Niderlandów w terminie tygodniowym.
Sąd nakazał deportację 8-letniego Martina do Holandii. "Bez rozprawy, bez przesłuchania"
Wniosek o wstrzymanie wykonania orzeczenia
Prokuratura dziś złożyła do sądu wniosek o wstrzymanie wykonania orzeczenia. Ponadto postanowienie sądu rejonowego zostanie przez prokuraturę zaskarżone. - Prokuratura nie zgadza się z decyzją sądu. Niezwłocznie po uzyskaniu pisemnego uzasadnienia wydanego orzeczenia wywiedziony zostanie do sądu odwoławczego środek zaskarżenia, albowiem orzeczenie - jako naruszające fundamentalną zasadę dobra dziecka - prowadzi do wyrządzenia małoletniemu niepowetowanej szkody - mówiła rzecznik prokuratury.
00:25 Prokuratura IAR.mp3 Prok. Aleksandra Skrzyniarz o zaskarżeniu decyzji o wydaniu 8-latka holenderskim służbom społecznym (IAR)
Wniosek o wstrzymanie wykonania orzeczenia sądu złożyli także pełnomocnicy rodziny. Adwokat Bartosz Lewandowski mówił Polskiemu Radiu, że wydanie dziecka Holendrom przyniesie nieodwracalne skutki - dziecko nie wróci do rodziców nawet jeśli sąd wyższej instancji przychyli się do apelacji i postanowi, że Martin powinien zostać z rodziną. Pełnomocnik wskazywał, że zgodnie z opiniami specjalistów rodzice sprawują nad chłopcem bardzo dobrą opiekę.
- Wszystkie opinie lekarskie, psychologiczne, psychiatryczne, certyfikaty, które pokazują przygotowanie rodziców do opieki nad dzieckiem z ciężkim spektrum autyzmu są wystarczające do tego, aby uznać, że dobro małoletniego jest tylko w rodzinie, nie w placówce, w której jego rozwój się cofnął - mówił mecenas Lewandowski.
Czytaj więcej:
Matka cierpiącego na autyzm Martina zostanie w Polsce. Sąd nie wydał jej władzom Holandii
Dramat holenderskiej rodziny
Chłopiec został rozdzielony z rodziną w Holandii w 2018 roku po tym, jak sąsiad poinformował służby społeczne, że dziecko krzyczy. Martin nie widział rodziców ponad rok, potem wizyty były raz w miesiącu przez trzy godziny.
Jak mówił Bartosz Lewandowski - w lutym 2020 roku, po kolejnej decyzji holenderskiego sądu, przedłużającej pobyt dziecka w internacie, rodzina postanawia uciec do Polski i starać się o azyl. Holandia oskarżyła Ekaterinę i Conrada Hertogów, rodziców Martina, o rodzicielskie uprowadzenie i wydała za nimi Europejski Nakaz Aresztowania.
We wrześniu Sąd Okręgowy w Warszawie zdecydował, że Polska nie wyda rodziców autystycznego chłopca.
jmo