W homilii metropolita częstochowski arcybiskup Wacław Depo powiedział, że w swoim życiu ojciec Jerzy Tomziński spotykał się z wieloma świętymi; Janem Pawłem II, Matką Teresą z Kalkuty, ojcem Pio, Pawłem VI i błogosławionymi księdzem Jerzym Popiełuszką i kardynałem Stefanem Wyszyńskim. - Oni nas prowadzą i wstawiają się za nami, po 100 latach życia uświadomiłem sobie, że moje ręce dotykające w Eucharystii Pana Jezusa dotykały wielu świętych - cytował zmarłego arcybiskup Depo. Zaznaczył, że podobiznę ojca Tomzińskiego na jednej ze stacji Drogi Krzyżowej, obok Jana Pawła II i kardynała Wyszyńskiego namalował Jerzy Duda Gracz.
Pogrzeb o. Jerzego Tomzińskiego. "Legenda Jasnej Góry" spocznie na częstochowskim cmentarzu św. Rocha
Dodał, że o. Tomziński łączył z posługą na Jasnej Górze wielu pokoleń kapłanów i biskupów, osób życia konsekrowanego. - Zwłaszcza w charyzmacie miejsca jakim jest jasna Góra - zawierzenia i zwycięstwa przez Maryję - mówił arcybiskup.
Metropolita częstochowski modlił się, by dziedzictwo Apelu Jasnogórskiego, które 8 grudnia 1953 roku zainicjował ojciec Jerzy Tomziński budowało nowe pragnienia zwierzania Bogu we wszystkim. - Ojcze Jerzy szczęśliwy jesteś, tak jak mówiłeś, bo cieszysz się już owocami wiary i posługi, wpatrując się w miłosierne oblicze Jezusa i Jego Matki, oręduj za nami! - mówił arcybiskup Depo.
List generała zakonu
Na zakończenie mszy świętej pogrzebowej w Bazylice Jasnogórskiej odczytany został list przełożonego paulinów Arnolda Chrapkowskiego. Zaznaczył, że wielką radością ojca Tomzińskiego był udział w beatyfikacji kardynała Stefana Wyszyńskiego. Od lat czekał na beatyfikację kardynała Wyszyńskiego, swojego przyjaciela, duchowego ojca i przewodnika. Pomimo trudności wziął udział w beatyfikacji w Warszawie, po której mówił: "Teraz czekam na kanonizację".
Zmarł o. Jerzy Tomziński, inicjator Apelu Jasnogórskiego, przyjaciel kard. Wyszyńskiego i Jana Pawła II
Posłuchaj
00:24 11404680_2.mp3 O. Tomziński od lat czekał na beatyfikację kardynała Wyszyńskiego. Pomimo trudności wziął udział w beatyfikacji w Warszawie, po której mówił: "Teraz czekam na kanonizację" (IAR)
Generał paulinów zwrócił uwagę na trzy największe miłości w życiu ojca Jerzego Tomzińskiego. - Kochał ziemską ojczyznę - Polskę z optymizmem patrzył w przyszłość i mówił: żaden inny naród nie ma tylu świętych, a oni nas prowadzą i wstawiają się za nami - napisał ojciec Chrapkowski. Dodał, że wielką miłością darzył także Maryję Jasnogórską, której zawierzył całe swoje życie.
00:26 11404680_1.mp3 "Kochał ziemską ojczyznę - Polskę z optymizmem patrzył w przyszłość i mówił: żaden inny naród nie ma tylu świętych, a oni nas prowadzą i wstawiają się za nami" - napisał w liście ojciec Chrapkowski (IAR)
O. Chrapkowski podkreślał, że w osobie ojca Tomzińskiego żegnamy wielkiego świadka przemian, jakie dokonywały się w XX i XXI wieku. Zaznaczył, że msza święta pogrzebowa jest sprawowana w 56. rocznicę Eucharystii odprawionej przez ojca Tomzińskiego dla uczestników II Soboru Watykańskiego.
Czytaj także:
"Legenda Jasnej Góry"
Ojciec Jerzy Tomziński był najstarszym paulinem w zakonie i ostatnim żyjącym polskim uczestnikiem Soboru Watykańskiego II. Nazywany "legendą Jasnej Góry", był świadkiem przełomowych wydarzeń w historii Polski i Kościoła. Zmarł w wieku prawie 103 lat. Do Zakonu Paulinów wstąpił jako 17-latek. Święcenia kapłańskie otrzymał w 1944 roku na Jasnej Górze. W zakonie przeżył 85 lat, a w kapłaństwie - 77. Dwukrotnie piastował urząd generała Zakonu Paulinów, trzykrotnie przeora Jasnej Góry.
Ojciec Jerzy Tomziński zostanie pochowany w paulińskim grobowcu na cmentarzu św. Rocha w Częstochowie.
st