more_horiz
Wiadomości

Tarcza antyinflacyjna. Eksperci tłumaczą, ile zyskają kierowcy

Ostatnia aktualizacja: 30.11.2021 20:25
W ubiegłym tygodniu premier Mateusz Morawiecki zapowiedział wprowadzenie rozwiązań, które mają przyczynić się do obniżki cen paliw w Polsce. Z rządowych wyliczeń wynika, że kierowcy zapłacą na stacjach mniej o 20-30 groszy na litrze. Eksperci spodziewają się mniejszego spadku i podkreślają, że dla cen paliw kluczowa będzie sytuacja na rynku surowców i rynku walutowym, a nie tarcza antyinflacyjna. 
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: oleksa/Shutterstock

Rząd przyjął dziś projekt ustawy dotyczącej tzw. tarczy antyinflacyjnej. Przewiduje ona m.in. obniżkę cen paliw. Będzie to możliwe poprzez obniżenie akcyzy, spadek opłaty emisyjnej oraz zwolnienie z podatku od sprzedaży detalicznej. Zmiany dotyczące paliw mają wejść od 20 grudnia. W przyszłym tygodniu w sprawie tarczy antyinflacyjnej zbierze się Sejm na dodatkowym posiedzeniu (8-9 grudnia).

- Paliwa nie będą zaliczane do podatku handlowego - tłumaczył premier Mateusz Morawiecki. Prezes Rady Ministrów ocenił, że rozwiązanie te powinno obniżyć ceny paliw "o kilkanaście groszy". Za to w zestawieniu z innymi ruchami rządu, jak mówił, "może to doprowadzić do obniżki ceny paliw na litrze o 20-25 groszy, a optymiści mówią, że nawet o 30 groszy". Co na to eksperci?

shutterstock_ andrzej duda free 1200 .jpg
Ustawa o ochronie granicy. Jest decyzja prezydenta

Zdaniem Urszuli Cieślak z Biura Maklerskiego "Reflex" spadek cen paliw może być niższy od prognozowanego przez rząd. - Naszym zdaniem po wejściu w życie proponowanych rozwiązań ceny mogłyby spaść średnio do 20 groszy na litrze benzyny, do 15 groszy na litrze diesla - mówi Urszula Cieślak. I dodaje, że to, jaką obniżkę odnotujemy, będzie uzależnione od bieżącej sytuacji rynkowej. 

- Obniżka podatków, o której mówi rząd, oznacza, że o tyle mniej pieniędzy trafi do budżetu państwa. Natomiast wcale nie gwarantuje ona spadku cen paliw na stacjach. Jeśli dojdzie do kolejnego wzrostu cen ropy na światowych rynkach lub pogorszenia kursu złotego, to obniżki cen paliw mogą być mniejsze, a nawet możemy ich nie zobaczyć - tłumaczy Urszula Cieślak.

Także analityk portalu e-petrol.pl Jakub Bogucki podkreśla, że kluczowa dla cen paliw jest sytuacja na rynku surowców i rynku walut. - Zawsze będą miały większe znaczenie, bo stanowią fundamentalną część ceny paliw - tłumaczy rozmówca portalu PolskieRadio24.pl. A jaki jego zdaniem będzie wpływ rozwiązań rządowych? - Widać, że dzięki tym propozycjom ceny paliw na stacjach mogą spaść o te kilkanaście groszy, natomiast żeby to dokładnie określić, musielibyśmy poznać więcej szczegółów - dodaje Bogucki. 

Kacper Płażyński 1200.jpg
"To ogromne wsparcie". Kacper Płażyński o tarczy antyinflacyjnej

Analitycy, z którymi rozmawialiśmy, zgodnie przyznają, że sytuacja międzynarodowa może w najbliższym czasie pozytywnie wpłynąć na ceny na stacjach. Eksperci zauważają, że decyzja o uwolnieniu rezerw strategicznych przez m.in. Chiny, Indie i Koreę Południową może zwiększyć podaż ropy, a to przełoży się na niższe ceny. Drugim czynnikiem, który może obniżyć ceny surowca, będzie nowa odmiana koronawirusa. - Kiedy Europa zmaga się z kolejną falą koronawirusa, wyraźnie zwiększa się ryzyko zmiany strategii przez OPEC+ na kolejne kilka miesięcy - tłumaczy Urszula Cieślak.

Eksperci przypominają, że podczas ostatnich poważnych lockdownów, które miały miejsce wiosną 2020 roku, ceny paliw spadły do rekordowo niskich poziomów. Tłumaczą, że jeśli nowa odmiana koronawirusa okaże się na tyle groźna, że znowu dojdzie do wyłączenia kolejnych gałęzi gospodarki, to przełoży się to na spadki cen paliw, nawet większe od tych zapowiadanych przez rząd. 


MF, PolskieRadio24.pl

Zobacz także

Zobacz także