Stany Zjednoczone uznają jakikolwiek atak Grupy Wagnera za atak ze strony Rosji. Poinformowała o tym podczas konferencji prasowej w Nowym Jorku ambasador USA przy Organizacji Narodów Zjednoczonych. Linda Thomas-Grienfield powiedziała, że amerykańska administracja traktuje Grupę Wagnera jako zagrożenie.
"Jesteśmy bezpieczni"
Wojciech Kolarski z Kancelarii Prezydenta zaznaczył, że "prezydent tę kwestię podnosił już w czasie rozmów przygotowujących do szczytu NATO w Wilnie". - Chciałbym jednak powiedzieć jedno - jesteśmy bezpieczni. Mamy silną armię, mamy coraz silniejszą armię, ale musimy być ostrożni - zaznaczył gość radiowej Jedynki.
- Musimy sprawdzać, co się dzieje za wschodnią granicą właśnie po to, żeby nic złego się nie stało. Nie od dzisiaj wiadomo, że trwa hybrydowa wojna z Polską ze strony Białorusi i tak należy traktować pojawienie się tam wagnerowców. Tego tematu nie należy lekceważyć, natomiast możemy być pewni, że jesteśmy dobrze przygotowani na wszelkie prowokacje - podkreślił Kolarski.
Według szacunków wywiadu ukraińskiego na Białorusi stacjonuje obecnie trzy i pół tysiąca wagnerowców. W sobotę premier Mateusz Morawiecki poinformował, że ponad stu najemników zostało przemieszczonych w rejon Przesmyku Suwalskiego i ostrzegł przed możliwymi prowokacjami na granicy polsko-białoruskiej. Podobne ostrzeżenie wystosował prezydent Litwy Gitanas Nuaseda.
10:24 _PR1_AAC 2023_08_01-07-13-51.mp3 Wojciech Kolarski gościem Programu 1 Polskiego Radia ("Sygnały dnia")
Czytaj więcej:
Jedynka/IAR/nt