Warszawa. Zatrzymano pijanego policjanta, który kierował samochodem
Funkcjonariusz Komendy Głównej Policji został zatrzymany w Warszawie za kierowanie samochodem pod wpływem alkoholu - poinformowała KGP. Policjant został zawieszony. Wszczęto postępowanie dyscyplinarne i administracyjne zmierzające do zwolnienia go ze służby.
2026-01-17, 07:17
Warszawa. Pijany policjant za kierownicą zatrzymany
W czwartek wieczorem w Warszawie zatrzymany został funkcjonariusz Komendy Głównej Policji, który kierował prywatnym samochodem pod wpływem alkoholu. O zdarzeniu KGP poinformowała w piątek na portalu X. "Wczoraj w godzinach wieczornych w Warszawie zatrzymany został funkcjonariusz KGP, który kierował prywatnym pojazdem pod wpływem alkoholu. Niezwłocznie o zdarzeniu powiadomiono Biuro Spraw Wewnętrznych Policji i prokuraturę" - przekazała KGP. Policjant był w czasie wolnym od służby.
KGP poinformowała również, że "wszczęto już postępowanie dyscyplinarne, funkcjonariusz został zawieszony w czynnościach służbowych i trwa postępowanie administracyjne w kierunku zwolnienia ze służby". W komunikacie podkreślono, że "wszystkie osoby, które dopuszczą się złamania prawa, spotkają się ze stanowczą reakcją policji, bez względu na wykonywany zawód". Do zdarzenia doszło w czasie, gdy wokół policji narasta debata publiczna dotycząca standardów służby i nadzoru. W ostatnich dniach w Sejmie posłowie opozycji pytali o sprawę gwałtu na policjantce na terenie jednostki policji w Piasecznie.
"Osoby, które dopuszczają się przestępstw, będą wydalane z policji"
Szef Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji Marcin Kierwiński zapewnił w piątek w Sejmie, że nie ma zgody na łamanie prawa w służbach podległych resortowi. - Nie ma i nie będzie zgody na jakiekolwiek patologie i przestępstwa w żadnej instytucji MSWiA. Osoby, które dopuszczają się przestępstw, będą wydalane z policji, ścigane przez prokuraturę, a każda patologia, każde przestępstwo będzie wypalane gorącym żelazem - powiedział.
Czytaj także:
Kierwiński przypomniał, że w sprawie gwałtu w Piasecznie reakcja policji i prokuratury była - jak podkreślał - natychmiastowa. Zaznaczył, że podejrzany funkcjonariusz został zatrzymany tego samego dnia, usłyszał zarzuty, a sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu. Według ministra w sprawie prowadzone są kontrole w Komendzie Stołecznej Policji i Komendzie Głównej Policji, a ich efektem są już pierwsze decyzje kadrowe.
Źródło: PAP/hjzrmb