Kosiniak-Kamysz odpowiada Trumpowi. "Ofiara nie może być umniejszana"
Władysław Kosiniak-Kamysz odpowiedział na krytyczne wypowiedzi Donalda Trumpa dot. zaangażowania sojuszników w NATO. Szef MON podkreślił, że Polska od lat udowadnia swoją wiarygodność w Sojuszu, nie tylko poprzez udział w misjach wojskowych, ale także poprzez ofiary ponoszone w obronie bezpieczeństwa międzynarodowego.
2026-01-23, 13:55
Kosiniak-Kamysz zabrał głos ws. słów Trumpa. "Polska to sprawdzony sojusznik"
Władysław Kosiniak-Kamysz odniósł się do słów prezydenta USA Donalda Trumpa, który w wywiadzie dla Fox News poddał w wątpliwość zaangażowanie sojuszników z NATO w realną obronę Stanów Zjednoczonych. Wicepremier i minister obrony narodowej podkreślił, że Polska od lat udowadnia swoją wiarygodność w ramach Sojuszu, zarówno poprzez udział w misjach zagranicznych, jak i ponoszone ofiary.
"Polska zawsze była, jest i będzie odpowiedzialnym i wiarygodnym sojusznikiem" - napisał Kosiniak-Kamysz na platformie X, przypominając o zaangażowaniu Wojska Polskiego w operacje w Afganistanie i Iraku oraz w bieżących misjach NATO. Zaznaczył przy tym, że udział Polski w obronie bezpieczeństwa międzynarodowego nie ograniczał się wyłącznie do symbolicznej obecności. Jak dodał, tragiczne chwile, w których ginęli polscy żołnierze, pokazują, że "w obronie bezpieczeństwa międzynarodowego, bezpieczeństwa Polski, jesteśmy gotowi zapłacić najwyższą cenę".
Szef MON zaakcentował, że ofiara poniesiona przez polskich żołnierzy "nigdy nie zostanie zapomniana i nie może być umniejszana", a pozycja Polski jako lojalnego partnera NATO pozostaje niepodważalna.
Kontrowersyjne słowa Trumpa o NATO i misji w Afganistanie
Komentarz polskiego ministra to reakcja na słowa Donalda Trumpa, który krytycznie ocenił rolę sojuszników w NATO. Prezydent USA stwierdził, że "nie jest pewien", czy Sojusz Północnoatlantycki przyszedłby Ameryce z pomocą w sytuacji bezpośredniego zagrożenia. Odnosząc się do misji w Afganistanie po atakach na World Trade Center w 2001 r., Trump mówił, że państwa NATO co prawda wysłały tam swoje wojska, ale "pozostawały nieco z tyłu, z dala od linii frontu".
Słowa te wywołały poruszenie, zwłaszcza że w Afganistanie u boku amerykańskich żołnierzy walczyli i ginęli żołnierze z wielu krajów Sojuszu, w tym z Polski. Trump podkreślał jednocześnie, że Stany Zjednoczone były "bardzo dobre dla Europy i wielu innych krajów", zaznaczając jednak, iż relacje sojusznicze powinny opierać się na wzajemności.
- Europa kontra Trump. "Punkt krytyczny przekroczony"
- Ostrzeżenie dla Polaków w USA. Pilny apel ambasady
- KE nie będzie czekać na europarlament. Chodzi o Mercosur
Źródła: X/Fox news/tw