Sąd zadecydował. Syn posłanki PiS skazany za pobicie

Michał A., syn posłanki PiS, został skazany na karę ograniczenia wolności za pobicie młodej kobiety, musi też zapłacić trzy tys. zł zadośćuczynienia pokrzywdzonej. Wyrok jest nieprawomocny.

2026-02-04, 16:25

Sąd zadecydował. Syn posłanki PiS skazany za pobicie
Sąd Rejonowy w Olsztynie uznał za winnego Michała A.Foto: Artur Szczepański/East News

Pozbawienie wolności i prace społeczne dla Michała A.

W środę Sąd Okręgowy w Olsztynie skazał Michała A. na karę ograniczenia wolności za pobicie Pauliny C. Mężczyzna będzie musiał też zapłacić 3 tysiące złotych zadośćuczynienia pokrzywdzonej.

Rzecznik Sądu Okręgowego w Olsztynie Adam Barczak poinformował, że sąd skazał mężczyznę na karę łączną siedmiu miesięcy ograniczenia wolności, zobowiązując go do wykonywania nieodpłatnej pracy na cele społeczne. Oskarżony miesięcznie będzie musiał przepracować 30 godzin.

Brutalnie pobita była partnerka Michała A.

Do pobicia doszło 24 czerwca 2023 roku w mieszkaniu w Olsztynie. Według ustaleń prokuratora oskarżeni Michał A. i Magdalena T. mieli pokrzywdzoną m.in. bić po twarzy i po głowie, kopać ją, ciągnąć za włosy i opluć. Stanowiło to bezpośrednie zagrożenie dla życia atakowanej. Ponadto Michał A. tego samego dnia na starym mieście w Olsztynie miał uderzyć tę samą kobietę otwartą dłonią w twarz.

Jednym z dowodów w sprawie było nagranie, na którym widać, jak Michał A. kopał Paulinę C. i "zagrzewał" wspólniczkę do przemocy. "Nie możemy jej wypuścić", "Ty k***, sz**to!", "Wal ją, zaj** ją" - wydawał komendy.

Proces mężczyzny. Nie przyznawał się do winy

Pierwsza rozprawa odbyła się 14 grudnia 2023 roku przed Sądem Rejonowym w Olsztynie. Michał A. w jej trakcie nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów. Magdalena T. z kolei przyznała się i wyraziła żal, składając wniosek o dobrowolne poddanie się karze.

Sprawa Michała A. została wyłączona do odrębnego postępowania. Proces rozpoczął się 24 lipca 2024 roku. Oskarżony, który stawił się w sądzie, nie przyznał się do winy. 21 stycznia tego roku sąd zamknął przewód sądowy w tej sprawie i udzielił stronom głosu.

Prokurator w mowie końcowej zażądał dla oskarżonego kary łącznej sześciu miesięcy pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem wykonania tej kary na okres dwóch lat próby. Oskarżyciel publiczny wniósł także o zasądzenie od oskarżonego na rzecz pokrzywdzonej 2 tysiące złotych nawiązki, a także oddanie go pod dozór kuratora oraz zobowiązanie oskarżonego do powstrzymywania się od spożywania alkoholu. Obrońca oskarżonego wniósł o uniewinnienie mężczyzny.

Uzasadnienie wyroku sądu. Skazany nie był tylko biernym obserwatorem

Sąd, uzasadniając środowy wyrok, zwrócił uwagę, że w pobiciu brały udział dwie osoby, a konstrukcja działania "wspólnie i w porozumieniu" opiera się na tym, że te osoby akceptują i uzupełniają swoje działanie. Wskazał, że osobą, która zadawała poważniejsze uderzenia i w większym stopniu użyła przemocy wobec Pauliny C., była współoskarżona, która dobrowolnie poddała się karze.

Nie zgodził się z obroną, że oskarżony był tylko biernym obserwatorem. W ocenie sądu ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego wynika, że mężczyzna w pełni akceptował i wspierał działania współoskarżonej. Oskarżony miał w sobie złość i żal do byłej partnerki. Zdaniem sądu znalazł dla nich ujście najgorsze z możliwych.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio/PAP/kz

Polecane

Wróć do strony głównej