Nocą, bez kurtki, przy -20 stopniach. Tragiczny finał podróży
Prokuratura bada sprawę mężczyzny zmarłego z wychłodzenia po tym, jak koledzy zostawili go nocą, bez kurtki, przy trasie ekspresowej. Śledczy biorą pod uwagę ewentualne zarzuty nieumyślnego spowodowania śmierci i narażenia na niebezpieczeństwo.
2026-02-18, 13:46
Nocą, bez kurtki, przy 20 stopniach mrozu. Tragiczny finał podróży do Łomży
Jak wynika z ustaleń śledczych, dramat rozegrał się w mroźną, styczniową noc, kiedy Michał P. wracał autem z Warszawy do Łomży w towarzystwie znajomych. Warunki pogodowe były skrajnie trudne - temperatura spadała w nocy do około -20 stopni Celsjusza. - W godzinach nocnych, przy bardzo niskiej temperaturze otoczenia, 37-latek został zostawiony przez nich bez ubrania wierzchniego na drodze S61 - poinformowała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Ostrołęce Elżbieta Edyta Łukasiewicz.
Prokuratura Rejonowa w Ostrowi Mazowieckiej prowadzi śledztwo pod kątem dwóch przestępstw, tj. narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia i nieumyślnego spowodowania śmierci. Postępowanie jest w sprawie, nikomu nie przedstawiono na razie zarzutów.
Śledczy wyjaśniają, dlaczego 37-latek znalazł się poza pojazdem bez wierzchniego ubrania. Sprawdzają, czy opuścił pojazd dobrowolnie, czy też został do tego zmuszony. Badają, czy w tej sprawie nie doszło do niefortunnego splotu zdarzeń, np. do kłótni, po której mężczyzna sam opuścił auto, a towarzysze odjechali, zabierając jego rzeczy.
(PAP) Śmierć z wychłodzenia przy trasie ekspresowej. Policja wyjaśnia okoliczności
Policjanci ustalili już tożsamość wszystkich pasażerów auta i przesłuchują ich, by ustalić przebieg podróży. - Trwają czynności mające na celu ustalenie przyczyn pozostawienia mężczyzny na mrozie i szczegółowych okoliczności jego śmierci - zaznaczyła prokurator.
Po tym jak 37-latek 23 stycznia nie wrócił do domu, jego zaginięcie zgłosiła policja. Ciało mężczyzno znaleziono 30 stycznia w głębokim rowie w rejonie miejscowości Sulęcin Włościański przy trasie Via Baltica.
Przeprowadzona przez lekarza patomorfologa sekcja zwłok nie wykazała, by zmarły miał na ciele obrażenia ciała zadane przez inne osoby. - Biegły wstępnie wskazał, iż przyczyną zgonu było wychłodzenie - powiedziała rzeczniczka prokuratury.
Czytaj także:
- Umierają z wychłodzenia. "Myśleli, że zdołają przetrwać"
- "Nie bądźmy obojętni". Ekspert tłumaczy, jak udzielać pomocy osobom znajdującym się w stanie hipotermii
Źródła: Polskie Radio/PAP/mbl