Weto ws. kolejnej ustawy. Bogucki: miała chronić pedofilów
Zbigniew Bogucki odniósł się do - jego zdaniem - nieprawdziwych informacji dotyczących weta prezydenta Karola Nawrockiego w sprawie nowelizacji kodeksu postępowania karnego. Wymienił tu m.in. przekazy, jakie pojawiały się ze strony ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka.
2026-03-16, 14:22
Nowe przepisy zagrażały ochronie małoletnich?
Chodzi tu o nowelizację kodeksu postępowania karnego. Szef kancelarii prezydenta przypomniał, że składała się ona z 8 projektów. - Miała nowelizować 20 ustaw. Były - jak rozumiem - dobre intencje (...), niestety wyszło bardzo źle, to znaczy skrojenie wszystkich propozycji i nieuwzględnienie pewnych rozwiązań systemowych spowodowało, że nie mogły być podpisane przez pana prezydenta - stwierdził.
Podkreślił przy tym, że sam kierunek - tzn. "ograniczenie tymczasowego aresztowania" - jest dobrym kierunkiem, z którym Karol Nawrocki się zgadza. Ostateczny kształt ustawy nie uzyskał jednak podpisu. Według Boguckiego zmiany w kwestii tymczasowego aresztowania "godziły w ochronę małoletnich".
Bogucki: ta ustawa miała chronić pedofilów
- Ograniczając tymczasowe aresztowanie, stosowanie tzw. aresztów wydobywczych, w których specjalizuje się ta władza, należy mieć na uwadze cały system i wszystkich pokrzywdzonych. Natomiast tutaj tego bardzo mocno zabrakło - ocenił.
- Jeżeli chodzi o tę kwestę, mamy do czynienia z sytuacją, w której małoletni nie mogą liczyć na pełną ochronę, ponieważ organy ścigania nie mogłyby w sposób odpowiedni reagować na czyny haniebne, które bulwersują opinię publiczną. Jeden z tych przepisów, zakwestionowanych przez pana prezydenta, wskazywał, że nie można stosować tymczasowego aresztowania (...) w stosunku do podejrzanego, lub oskarżonego o czyn z art. 157a, a więc uszczerbek prenatalny - dodał.
Co więcej, zdaniem Boguckiego ustawa "miała chronić pedofilów". - Ta ustawa zakładała, że organy ścigania, prokuratura, sądy, nie będą mogły w ogóle stosować tymczasowego aresztowania w przypadku przestępstwa z art. 200a par. 2 (dot. elektronicznej korupcji seksualnej małoletniego przyp. red.) - powiedział.
Jak tłumaczył, chodzi o maksymalny wymiar kary, który dla tego przestępstwa wynosi 2 lata. W związku z tym należałoby albo zwiększyć maksymalną karę, albo uczynić wyjątki od zasady, że areszt tymczasowy ma nie być stosowany poniżej tego progu. Biorąc ją pod uwagę - jak wskazał Bogucki - to samo dotyczyłoby przepisu sankcjonującego rozpijanie małoletnich.
Kancelaria prezydenta z dużymi zastrzeżeniami
Mówiąc o katalogu przestępstw, w przypadku których areszt tymczasowy nie mógłby być stosowany, szef kancelarii prezydenta wymienił także hacking - czyli przełamywanie różnego rodzaju zabezpieczeń, aby uzyskać dostęp do informacji.
Kolejne zastrzeżenia pojawiły się co do podwyższenia górnej granicy maksymalnego wymiaru kary, która jest samoistną przesłanką do tymczasowego aresztowania, czyli tzw. zagrożenie wysoką karą. Ta miała zostać zmieniona z 8 do 10 lat.
W tej grupie, jak przekazał szef kancelarii prezydenta, znajdują się m.in. przestępstwa związane z aktywnością obcego wywiadu. To samo dotyczy chociażby naruszenia integralności danych poprzez ich niszczenie, jak i działania prowadzące do zakłócenia lub uniemożliwienia automatycznego przetwarzania, przekazywania i gromadzenia informacji o znaczeniu strategicznym.
- Sikorski ostrzega przed antyunijną retoryką w Polsce. "Niebezpieczna gra"
- SAFE nadal w centrum konfliktu. "Spór będzie się zaostrzał"
- Weto ws. SAFE. Anusz: bezpieczeństwo częścią sporu politycznego
Źródło: Polskie Radio/egz