Najostrzejsza zima od 16 lat. Polacy masowo ruszyli w te miejsca
Malta, Włochy i Hiszpania królowały w sezonie zimowym 2026, jeśli chodzi o wyjazdy naszych rodaków. Okazuje się, że Polacy postanowili w tym roku poszukać ciepła na południu Europy. Warto zaznaczyć, że za nami jedna z najostrzejszych zim od 16 lat.
2026-03-23, 05:40
Tu Polacy uciekali przed śniegiem i mrozem
Wcale nie Szczyrk, Zakopane czy Bukowina Tatrzańska. Coraz częściej wolimy wygrzewać się w promieniach południowego słońca zamiast szusować po stokach narciarskich - pokazują to dane z serwisów i biur rezerwacyjnych, jak chociażby eSky. Tegoroczna zima - według synoptyków - była jedną z najzimniejszych w Polsce od 16 lat. Średnia temperatura spadała znacznie poniżej normy wieloletniej (1991-2020 r.), z silnymi mrozami utrzymującymi się przez wiele tygodni. Niektóre prognozy wskazywały na najzimniejsze noce od około 14-16 lat.
Prawdopodobnie dlatego w pewnym momencie mocno zapragnęliśmy ciepła i wakacyjnego klimatu. Polacy zimą 2026 podróżowali po Starym Kontynencie, szukając przede wszystkim słońca. Padło na Maltę, Włochy oraz Hiszpanię - eSky odnotowało, że ponad 60 procent więcej użytkowników serwisu zdecydowało się "uciec" w te rejony przed zimnem.
- Malta i Hiszpania zimą to już nie nisza - to mainstream. Co ciekawe, widzimy, że klienci którzy odkryli podróże poza sezonem, rzadziej wracają do modelu "wszystko na sierpień". Zimowy ruch w Europie Środkowo-Wschodniej rośnie szybciej niż letni, bo jest w nim jeszcze przestrzeń wzrostu. Południe Starego Kontynentu w grudniu czy lutym oferuje coś, czego lato nie daje: popularne destynacje bez kolejek i bez dopłaty za szczyt sezonu - powiedział Jarosław Grabczak z eSky.pl.
Choć Malta, Włochy i Hiszpania zdecydowanie opanowały podium, wysoko uplasowała się również m.in. Portugalia. Jak się okazuje, Polacy wybierali przede wszystkim krótsze city breaki. Rezerwacje na trzy, cztery dni stanowiły aż 53 procent wszystkich bookingów.
Fundamentalna zmiana w branży
- 53 proc. rezerwacji w tym sezonie to wyjazdy trzy, czterodniowe - to nie przypadek. Krótkie city breaki zimą stają się dla Polaków tym, czym kiedyś był tygodniowy urlop latem: sposobem na reset. Różnica polega na tym, że teraz ludzie robią to nie jeden, tylko cztery razy w roku. Dla branży to fundamentalna zmiana modelu przychodowego: mniej rezerwacji all-inclusive, więcej wysokiej częstotliwości - dodał Jarosław Grabczak.
Co ciekawe, coraz częściej decydujemy się też na podwyższony standard pobytu. Ponad połowa użytkowników serwisu wybrała hotel co najmniej czterogwiazdkowy, a blisko 60 procent - pakiet ze śniadaniem.
Źródła: eSky.pl/PolskieRadio24.pl