Wojna na Bliskim Wschodzie wpłynie na podróże Polaków? Zapytaliśmy ekspertkę

Jaka kształtuje się przyszłość turystyki krajów Zatoki Perskiej - szczególnie w przypadku wycieczek z Polski - w dobie obecnie trwającej wojny? - Branża turystyczna oraz gospodarka jako całość coraz lepiej adaptują się do takich warunków. Uważam jednak, że po zakończeniu konfliktu powrót tych destynacji na turystyczną mapę świata może nastąpić bardzo szybko - mówi w rozmowie z PolskieRadio24.pl Ankica Caleta, ekspertka z agencji My Luxoria.

Joanna Zaremba

Joanna Zaremba

2026-03-17, 12:39

Wojna na Bliskim Wschodzie wpłynie na podróże Polaków? Zapytaliśmy ekspertkę
Wojna na Bliskim Wschodzie. Jak zmieniły się podróże Polaków?. Foto: MARIUSZ GRZELAK/REPORTER/ast News

Polacy odwołują podróże na Bliski Wschód i do krajów Zatoki Perskiej

Państwa leżące w sąsiedztwie Bliskiego Wschodu to od dekad ulubione wakacyjne destynacje Polaków. Turcja, Tunezja, Egipt czy Maroko - co roku wycieczki w te rejony cieszą się ogromnym zainteresowaniem naszych rodaków. Teraz jednak mamy do czynienia z mechanizmem tzw. przesunięcia turystycznego. Polacy masowo odwołują swoje podróże, o czym pisaliśmy w ostatnich dniach.

Według badania My Luxoria, co czwarta osoba deklaruje wybór innego kierunku wyjazdu, a niemal 12 procent polskich turystów całkowicie rezygnuje z zagranicznych podróży. W mediach społecznościowych, na forach oraz w grupach zrzeszających miłośników podróżowania obserwujemy wzmożone odsprzedawanie wcześniej kupionych zagranicznych wycieczek. Większość z nich to loty właśnie do krajów Bliskiego Wschodu lub tych położonych w bliskim sąsiedztwie trwającego konfliktu - np. Egiptu, Turcji czy Tunezji.

Tu jednak obawy Polaków się kończą - rezygnujemy również z dawno zaplanowanych wojaży do dalekiej Azji, ponieważ większość tych kierunków wymaga jednak przesiadki w krajach Zatoki Perskiej. 

Przesunięcie turystyczne. "Niestabilność stała się nową normalnością"

Nie jest tajemnicą, że obecnie trwające przesunięcie turystyczne nie wpłynie pozytywnie na gospodarkę wspomnianych państw - szczególnie dotkliwe reperkusje może to mieć w przypadku w stosunku do Egiptu, gdzie turystyka jest jedną z najważniejszych gałęzi gospodarki. To także bardzo ważne źródło dochodów i miejsc pracy w przypadku Tunezji.

Jakie są przewidywania ekspertów w tym zakresie? - Nie da się z całą pewnością określić, jak długo potrwa obecny konflikt, jednak w ostatnich latach niestabilność stała się w pewnym sensie "nową normalnością" - zauważa w rozmowie z Polskieradio24.pl Ankica Caleta z agencji My Luxoria.

- Branża turystyczna oraz gospodarka jako całość coraz lepiej adaptują się do takich warunków, dlatego najbardziej doświadczeni i poszukujący wrażeń podróżnicy nadal będą odwiedzać kierunki uznawane obecnie za mniej stabilne. Uważam jednak, że po zakończeniu konfliktu powrót tych destynacji na turystyczną mapę świata może nastąpić bardzo szybko - prognozuje ekspertka.

Do tych krajów polecimy w tym roku. "Stabilne i bezpieczne alternatywy"

Choć trwa wojna na Bliskim Wschodzie, wywołana w Iranie przez stany Zjednoczone i Izrael, tanie linie lotnicze wciąż oferują połączenia np. do Tel Awiwu i Maroka, i to w bardzo korzystnych cenach. Przypomnijmy jednak, że wszystkie kraje Bliskiego Wschodu oraz Zatoki Perskiej objęte są ostrzeżeniami Ministerstwa Spraw Zagranicznych, które stanowczo odradza podróż do tych rejonów, uznając ze je niebezpieczne.

Oczy polskich (i nie tylko) turystów zwróciły się więc ku bezpieczniejszym rejonom, czyli południu Europy. Na prawdziwy turystyczny "boom w najbliższym czasie mogą liczyć np. Chorwacja, Grecja, Malta, Włochy, Portugalia, Francja czy Hiszpania.

Czytaj także:

- Obecnie trudno jednoznacznie wskazać kierunki na Bliskim Wschodzie, które można uznać za w pełni bezpieczne z perspektywy turystycznej, dlatego naturalnie obserwujemy przesunięcie zainteresowania w stronę innych regionów. Wśród podróżnych za stabilne i bezpieczne alternatywy uchodzą dziś przede wszystkim kraje europejskie, takie jak Malta czy Grecja. Coraz więcej osób decyduje się na sprawdzone, stabilne i przewidywalne kierunki, takie jak Chorwacja czy Hiszpania - mówi nam Ankica Caleta.

Źródło: PolskieRadio24.pl/Joanna Zaremba

Polecane

Wróć do strony głównej