Polacy masowo odwołują swoje podróże. Ale zyskają na tym konkretne kraje

Co czwarty Polak całkowicie zmienia swoje wakacyjne plany, blisko 12 proc. z nas całkowicie rezygnuje z zagranicznych wycieczek, a media społecznościowe zapełniają oferty odsprzedaży wcześniej kupionych biletów lotniczych z uwagi na sytuację panującą na Bliskim Wschodzie. Ale to nie znaczy, że rezygnujemy z wakacji. Plany urlopowe Polaków "przeniosły się" do zupełnie innych krajów. To znany dobrze ekspertom mechanizm tzw. przesunięcia turystycznego. 

Joanna Zaremba

Joanna Zaremba

2026-03-17, 07:13

Polacy masowo odwołują swoje podróże. Ale zyskają na tym konkretne kraje
Kolejka do odprawy paszportowej. Foto: Adrian Slazok/REPORTER

Wojna na Bliskim Wschodzie zmieniła oblicze turystyki

Ostatnie wydarzenia na Bliskim Wschodzie diametralnie i bardzo gwałtownie zmieniły oblicze turystyki. Samoloty opustoszały, co wydaje się wręcz oczywiste, biorąc pod uwagę zagrożenie ze strony konfliktu militarnego. Choć na razie trudno określić, ile potrwa wojskowa ofensywa USA i Izraela wobec Iranu, wiele osób już teraz rezygnuje z dawno zaplanowanego, letniego lub wiosennego urlopu na Bliskim Wschodzie.

Potwierdza to badanie My Luxoria - co czwarta osoba deklaruje wybór innego kierunku wyjazdu, a niemal 12 proc. polskich turystów całkowicie rezygnuje z zagranicznych podróży. Które gospodarki skorzystają na tym najbardziej? Oczy turystów obecnie zwrócone są ku południu Europy.

Czytaj także:

W mediach społecznościowych, na forach oraz w grupach zrzeszających miłośników podróży obserwujemy masowe odsprzedawanie wcześniej kupionych zagranicznych wycieczek. Większość z nich to loty do krajów Bliskiego Wschodu lub tych położonych w bliskim sąsiedztwie trwającego konfliktu, np. Egiptu, Turcji czy Tunezji. Warto dodać, że te trzy kierunki od dekad cieszą się ogromnym zainteresowaniem Polaków, a polskie biura podróży prześcigają się w tworzeniu coraz atrakcyjniejszych ofert wyjazdu do tych państw.

Mechanizm "przesunięcia turystycznego"

Wątpliwości Polaków dotyczą jednak też tych dłuższych podróży do Azji, które często wymagają przesiadek w krajach Zatoki Perskiej. Chorwacka agencja My Luxoria wskazuje, że odwrót od wcześniej zarezerwowanych wakacji to nie chwilowa fanaberia, lecz zjawisko na znacznie większą skalę. "Już teraz niemal czterech na dziesięciu badanych deklaruje, że w związku z obecną sytuacją międzynarodową zdecydowało się zmienić plany urlopowe" - czytamy w informacji prasowej agencji.

Jak się okazuje, nie rezygnujemy jednak z wakacji kompletnie. Większość Polaków decyduje się na "przeniesienie" urlopu do krajów południowej Europy, gdzie pogoda również dopisuje, szczególnie w okresie letnim. Przejdźmy więc do statystyk:

  • 17,4 proc. badanych rezygnuje z podróży do Egiptu, Turcji lub na Cypr i wybiera kierunek europejski;
  • 14,7 proc. zmienia wyjazd do Azji lub krajów Bliskiego Wschodu na wakacje w Europie;
  • 3,7 proc. zmienia kierunek wakacji, ale planuje podróż poza Europę;
  • Niemal 12 proc. Polaków deklaruje, że w tym roku całkowicie rezygnuje z lata za granicą.

To dobrze znany branży mechanizm "przesunięcia turystycznego". - W turystyce w okresach niepewności rzadko obserwujemy całkowitą rezygnację z podróży. Zdecydowanie częściej dochodzi do zmiany kierunku wyjazdu na taki, który wydaje się bezpieczniejszy i logistycznie prostszy. Przewidujemy, że duża część ruchu turystycznego z kierunków pozaeuropejskich przeniesie się w tym roku w nadmorskie rejony państw na Półwyspie Iberyjskim, Apenińskim i Bałkańskim - podkreśliła Ankica Ćaleta z My Luxoria.

Zmiana wakacyjnych planów najbardziej widoczna jest wśród naszych rodaków przed 45. rokiem życia. "W grupie 25-34 lata zmianę wakacyjnych planów deklaruje aż 45,7 proc. badanych. Wśród osób w wieku 18-24 jest to 44,1 proc., a w grupie 35-44 - 43,3 proc." - dowiadujemy się. Jeśli zaś chodzi o najmłodsza grupę turystów, obecna sytuacja często oznacza całkowitą rezygnację z podróży do krajów objętych zagrożeniem. "Aż 17,4 proc. osób poniżej 25. roku życia postanowiło zrezygnować z planowanych wakacji w Egipcie, Turcji lub na Cyprze. To najwyższy wynik w całym badaniu" - wskazuje agencja. "Jednocześnie w grupie 25-34 aż 13,8 proc. badanych deklaruje, że w tym roku całkowicie rezygnuje z zagranicznego wyjazdu. Częściej z wakacji poza Polską rezygnują jedynie osoby w wieku 55-65 lat, gdzie odsetek ten sięga 14 proc." - podają eksperci.

Gdzie na wakacje zamiast Bliskiego Wschodu? Polacy mają swoje typy

To przede wszystkim południowa Europa. Tak wskazało 65 proc. respondentów zapytanych o najbezpieczniejsze i jednocześnie najatrakcyjniejsze regiony świata wskazało właśnie europejskie destynacje. Faworytami są kierunki nadmorskie - Włochy, Chorwacja czy Grecja. 26,2 proc. badanych twierdzi, że stanowią one dobry wybór na tegoroczny wakacyjny wyjazd. Urlopem na południu Starego Kontynentu zainteresowani są przede wszystkim młodzi Polacy - w młodszych grupach wiekowych za najatrakcyjniejsze uważa je około 30-32 proc. badanych. Starsi z kolei częściej stawiają na północną i środkową Europę.

Ta zresztą - w rankingu popularności wśród Polaków - uplasowała się na drugim miejscu. Chodzi o kierunki takie jak Szwecja, Norwegia, Dania (które wskazało 23,2 proc. osób) oraz Europę Zachodnią i Środkową, w tym Niemcy, Austrię oraz Francję. (15, 7 proc.). Dalsze regiony wypadają zdecydowanie słabiej. "Azję Południowo-Wschodnią, w tym Indonezję, Tajlandię czy Malediwy, wskazuje niespełna 5 proc. wszystkich badanych. Kraje Bliskiego Wschodu, takie jak Zjednoczone Emiraty Arabskie, zdobywają niecałe 3 proc. wskazań, a Afryka Północna - obejmująca m.in. Maroko, Egipt i Tunezję - zaledwie 2,4 proc." - wskazano.

Południe Europy będzie hitem na lato 2026?

Bezpieczeństwo, ciekawe atrakcje turystyczne, łatwa logistyka podróży - te trzy czynniki wpływają na tegoroczną popularność kierunków w południowej Europie. Wśród nich nie może zabraknąć Chorwacji, która od lat znajduje się w czołówce Polaków jeśli chodzi o zagraniczny urlop. W tym sezonie kraj ma szansę na wzrost popularności wśród naszych rodaków.

 - Kierunki takie jak Chorwacja są dla turystów bardzo przewidywalne. Można tam dotrzeć bezpośrednim lotem, a w wielu przypadkach nawet samochodem. Jednocześnie oferują dokładnie to, czego szukają latem podróżni: morze, dobrą pogodę i rozwiniętą infrastrukturę turystyczną. Widzimy też zwrot w stronę bardziej prywatnych form wypoczynku. Zamiast dużych resortów coraz więcej osób wybiera kameralne miejsca, które pozwalają odpocząć w spokoju i z większym poczuciem prywatności - dodała Ankica Ćaleta z My Luxoria.

Czytaj także:

Źródło: PolskieRadio24.pl

Polecane

Wróć do strony głównej