Obniżka cen paliw tuż przed świętami. Grochal: zagranie PR-owe rządu
Pakiet ustaw dotyczących obniżki cen paliw został przeprocedowany w ekspresowym tempie, a prezydent już go podpisał. - Rządowi chodzi o to, żeby przy świątecznym stole głównym tematem nie były wysokie, rekordowe ceny paliw, ale to, że ekipa rządząca przyniosła ulgę Polakom. To ewidentnie zagranie PR-owe - powiedziała w podcaście "Strefa Wpływów" Renata Grochal.
2026-03-28, 06:10
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Senat przyjął rządowy pakiet w sprawie cen paliw, a prezydent Karol Nawrocki go podpisał
- Obniżenie stawek VAT i akcyzy ma spowodować, że ceny na stacjach spadną o około 1,2 zł za litr
- Działania rządu w tym zakresie w "Strefie Wpływów" ocenili: Renata Grochal, Roch Kowalski i Jacek Czarnecki
OGLĄDAJ. Renata Grochal, Roch Kowalski i Jacek Czarnecki w "Strefie Wpływów"
Prezydent Karol Nawrocki podpisał pakiet ustaw mających na celu obniżenie cen paliw, w tym nowelizację przepisów dotyczących podatku akcyzowego. Wcześniej regulacje zostały uchwalone przez Sejm i Senat, gdzie uzyskały szerokie poparcie polityczne. Za przyjęciem głosowało 428 posłów, przy niewielkiej liczbie głosów przeciwnych, a w przypadku części rozwiązań (m.in. dotyczących akcyzy) głosowanie było jednomyślne. Projekty poparło również Prawo i Sprawiedliwość, mimo zgłaszanych zastrzeżeń co do niektórych mechanizmów, np. delegowania decyzji do rozporządzeń ministra.
Jacek Czarnecki w podcaście "Strefa Wpływów" zwrócił uwagę na to, że Prawo i Sprawiedliwość, choć poparło te przepisy, to krytykowało rząd za opieszałość w działaniach. - Politycy PiS-u i ludzie prezydenta rzucają kamieniami w rząd, że wprowadził to za późno, a z drugiej strony zarzucają, że jest dziura budżetowa, a rząd musi dbać o to, żeby dochody do budżetu były na jakimś poziomie. A przypomnę, że przyjaciel prawicy, któremu kibicował PiS, czyli Donald Trump, rozpoczął wojnę, której skutków chyba nie przewidział. A wywołała ona chyba najgorszy kryzys paliwowy od 1973 roku. I nie wiadomo kiedy on się skończy - podkreślił Jacek Czarnecki.
Obniżenie cen paliw. Zbyt szybkie tempo prac nad ustawami?
Według Rocha Kowalskiego procedowanie pakietu ustaw miało zbyt duże tempo. - Oczywiste jest, że takie rozwiązanie jest potrzebne. Natomiast jestem zdumiony trybem przyjmowania tego pomysłu. To wypisz wymaluj, jeden do jednego działanie PiS. W środę wszyscy mówili, że rząd jeszcze nie będzie podejmować działań, że analizuje sytuację. W czwartek wychodzi premier i mówi, że rząd o godz. 18.00 przyjmie projekt ustawy, który trafi do Sejmu o godz. 20.30. A marszałek Kidawa-Błońska skraca wizytę w Niemczech i przylatuje, aby zwołać posiedzenie Senatu - zaznaczył dziennikarz. Zwrócił uwagę, że w zamierzeniu rządzących "cały proces legislacyjny, od rządu począwszy, a na prezydencie skończywszy, ma zająć niewiele ponad 24 godziny". - Kiedy robiło to Prawo i Sprawiedliwość, to mówiliśmy o legislacyjnym walcu, o nieszanowaniu demokracji. A minęły cztery tygodnie od wybuchu tej wojny - stwierdził. W jego opinii obozowi rządzącemu "chodziło o osiągnięcie wrażenia propagandowego, wrażenia sprawczości". - Ale to rozumiem, bo to jest zbójeckie prawo polityków - powiedział Roch Kowalski.
Renata Grochal z kolei zaznaczyła, że szybkie tempo procedowania jest usprawiedliwione o tyle, że "nie jest to jakaś skomplikowana ustawa". - Właściwie od kilku tygodni mówiło się o tym, że VAT może być obniżony z 23 proc. do 8 proc. Zresztą taki był postulat Przemysława Czarnka z Prawa i Sprawiedliwości. W każdym razie nie jest to ustawa, która wymaga jakiejś wielkiej debaty - podkreśliła dziennikarka. Według niej "chodzi o o to, żeby przy świątecznym stole głównym tematem nie było to, że ceny paliw są wysokie, rekordowe, ale to, że rząd jednak przyniósł ulgę Polakom". - To jest ewidentnie zagranie PR-owe - podsumowała dziennikarka.
Nowe przepisy zakładają możliwość czasowego obniżania stawek akcyzy przez ministra finansów - maksymalnie do 30 czerwca 2026 roku - jako reakcję na niestabilną sytuację międzynarodową, w tym konflikt na Bliskim Wschodzie. Pakiet "Ceny Paliw Niżej" przewiduje także obniżenie VAT na paliwa z 23 do 8 proc., redukcję akcyzy na benzynę o 29 groszy na litr oraz na olej napędowy o 28 groszy, a także wprowadzenie mechanizmu maksymalnych cen detalicznych. Według rządu zmiany mogą przełożyć się na spadek cen paliw o około 1,2 zł na litr, co ma być szczególnie odczuwalne przed świętami, w warunkach rosnących cen ropy na światowych rynkach.
Czytaj także:
Źródło: Polskie Radio/Robert Bartosewicz