Wzięła kredyt na zmarłego męża. Grozi jej 5 lat więzienia

40-latka mieszkająca w Nowym Tomyślu przez rok po śmierci męża korzystała z jego konta bankowego - zdążyła nawet wziąć dwa kredyty. Dopiero, kiedy przestała spłacać raty, prawda wyszła na jaw. Kobieta usłyszała zarzuty. Grozi jej do 5 lat więzienia.

2026-03-31, 14:08

Wzięła kredyt na zmarłego męża. Grozi jej 5 lat więzienia
Korzystała z konta męża nawet po jego śmierci. Usłyszała zarzuty. Foto: ARKADIUSZ ZIOLEK/East News

Przez rok korzystała z konta zmarłego męża. Wpadła przez kredyty

Oskarżona miała dostęp do konta bankowego męża jeszcze za jego życia - wpływały tam m.in. środki z jej wynagrodzenia. Korzystała z konta swobodnie również po śmierci małżonka - wykonywała przelewy, a nawet wzięła internetowo dwa kredyty, obydwa na jego dane. 

Kredyty zostały zaciągnięte internetowo po śmierci mężczyzny - kobieta posłużyła się jego danymi osobowymi. Weryfikacja w systemie bankowym ograniczała się wówczas jedynie do potwierdzenia danych klienta. Nie sprawdzano, czy osoba formalnie składająca wniosek nadal żyje.

W pewnym momencie kobieta jednak przestała spłacać raty. W związku z tym bank wszczął procedurę wyjaśniającą i ustalił, że kredytobiorca zmarł wiele miesięcy wcześniej. Sprawa została zgłoszona na policję.

40-latka usłyszała zarzuty oszustwa na szkodę banku oraz posłużenia się fałszywymi dokumentami w celu uzyskania kredytu. Za tego typu przestępstwa grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności. Kobieta przyznała się do winy.

Historia mieszkanki powiatu nowotomyskiego nie jest odosobnionym przypadkiem. Wiele osób korzysta z rachunku bliskiego, nawet po jego śmierci. Należy jednak pamiętać, że upoważnienie do korzystania z konta osoby bliskiej wygasa wraz ze śmiercią właściciela. W związku z tym każdorazowy przelew, wypłatę czy zaciągnięcie kredytu może zostać potraktowane jako działanie niezgodne z prawem. Dlatego najlepiej zapytać pracowników banku, jakich formalności należy dopełnić po śmierci właściciela rachunku. Jedna rozmowa z konsultantem może oszczędzić wielu nerwów, a w skrajnych przypadkach – także wizyt w sądzie.

Czytaj także:

Źródło: wielkopolska.policja.gov.pl


Polecane

Wróć do strony głównej