Gang handlujący ludźmi rozbity. Tak działali
Obiecywali dobrą pracę i szybkie zarobki w Europie. Zamiast tego - długa, wielogodzinna harówka i całkowita zależność od "pracodawców". Kulisy rozbitej w Wielkopolsce siatki handlu ludźmi pokazują, jak wyglądał ten proceder od środka.
2026-04-27, 12:55
Rozbito siatkę handlu ludźmi. Ofiary mówiły o koszmarze
Policjanci z Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu, we współpracy z Prokuraturą Okręgową w Poznaniu, zatrzymali dziewięć osób podejrzanych o handel ludźmi. Decyzją sądu osiem z nich trafiło do tymczasowego aresztu. Grozi im nawet do 20 lat więzienia.
Śledztwo rozpoczęło się po zgłoszeniu, które trafiło do Fundacji La Strada. Dwóch obywateli Kolumbii poinformowało o wykorzystywaniu ich do pracy w Polsce. Sprawą zajęli się funkcjonariusze z wydziałów kryminalnych i śledczych, którzy przez kilka miesięcy rozpracowywali grupę.
Szokujące metody werbunku bezbronnych
Z ustaleń wynika, że podejrzani werbowali osoby z Kolumbii, głównie te znajdujące się w trudnej sytuacji finansowej. Ofiary trafiały na ogłoszenia w internecie lub były zachęcane przez rodaków przebywających już w Polsce. Organizowano im przelot, często kosztem zadłużenia lub obietnicy późniejszego potrącenia kosztów z pensji.
Po przyjeździe do Polski cudzoziemcy trafiali do tzw. domów przejściowych. Tam podpisywali umowy w języku polskim - często in blanco i bez zrozumienia ich treści. Zamiast obiecanej pracy kierowano ich do innych zajęć, głównie w branży spożywczej i przetwórstwie.
Wielogodzinna harówka i fałszywe umowy
Według śledczych pracowali po kilkanaście godzin dziennie, bez badań lekarskich i szkoleń BHP. Otrzymywali wynagrodzenie znacznie niższe niż zapisane w dokumentach. Ze względu na brak znajomości języka i realiów, byli całkowicie uzależnieni od "koordynatorów".
Podczas akcji funkcjonariusze zabezpieczyli ponad 200 tys. zł. i 50 tys. dolarów w gotówce, a także sprzęt elektroniczny, dokumentację oraz podrobione pieczątki lekarskie. Do tej pory ustalono 14 pokrzywdzonych.
Wśród zatrzymanych są obywatele Polski, a także Kubańczyk i Kolumbijka. Śledztwo ma charakter rozwojowy i niewykluczone są kolejne zatrzymania.
Czytaj także:
- Bił i przypalał papierosami. Urządził piekło partnerce. Grozi mu dożywocie
- Papierosy z Białorusi w oborze. Policjanci schwytali przemytnika
- Testy polskiego sprzętu w Ukrainie. Ważna zapowiedź wiceszefa MON
Źródła: PolskieRadio24.pl/Wielkopolska.Policja.gov.pl/KZ