PKOl wciąż czeka na pieniądze z Zondacrypto. Z siedziby zniknął neon

Z Centrum Olimpijskiego w Warszawie zniknął neon giełdy kryptowalut Zondacrypto, sponsora Polskiego Komitetu Olimpijskiego. "Wstyd i niesmak jednak pozostają" - napisał w mediach społecznościowych polski mistrz olimpijski Robert Korzeniowski.

2026-05-01, 09:02

PKOl wciąż czeka na pieniądze z Zondacrypto. Z siedziby zniknął neon
Siedziba PKOl już bez baneru Zondacrypto. Foto: PAP/Marcin Obara

Sportowcy bez obiecanych nagród od Zondacrypto

Prokuratura Regionalna w Katowicach prowadzi postępowanie karne wobec Zondacrypto. Chodzi o możliwe oszustwa oraz pranie brudnych pieniędzy. Firma była sponsorem polskich olimpijczyków, a na siedzibie PKOl w Centrum Olimpijskim w Warszawie wisiał neon reklamujący giełdę kryptowalut.

Dowiedz się więcej: 

Według informacji Polskiej Agencji Prasowej, wciąż jednak nie rozliczone zostały nagrody w tokenach w wysokości 950 tys. zł, które trzem medalistom zimowych igrzysk w Mediolanie miała wypłacić Zondacrypto. Dotyczy to skoczków narciarskich Kacpra Tomasiaka i Pawła Wąska oraz panczenisty Władimira Semirunnija. 

PKOl zrywa współpracę z Zondacrypto. Prezes zrobił, co zapowiedział

Prezes PKOl Radosław Piesiewicz 23 kwietnia zapowiedział, że jeśli do końca kwietnia nie wpłynie kolejna transza środków z giełdy kryptowalut Zondacrypto, to zerwie umowę sponsorską. - Jeżeli do 30 kwietnia, tak mówią zapisy, do nas, do PKOl, nie wpłyną środki, mam podstawę do tego, żeby zerwać umowę i ta umowa zostanie zerwana bezkosztowo, bez żadnych perturbacji dla PKOl - powiedział Piesiewicz na antenie RMF FM. - I natychmiast znika neon z siedziby PKOl - dodał.

Neon Zondacrypto zniknął z siedziby PKOl. "Wstyd i niesmak pozostają"

Jak poinformował Eurosport, w czwartek wieczorem neon został usunięty. Na zamieszczonym filmie widać osoby na wysięgniku samochodowym, które wygaszają napis na budynku PKOl.

"Wstyd i niesmak jednak pozostają, chociaż mam nadzieję że już nie na długo. Niektórzy mówią że »co się zobaczyło, już się nie odzobaczy«" - skomentował Robert Korzeniowski, wielokrotny mistrz olimpijski, który podał tę informację w mediach społecznościowych.

Czytaj także: 

Źródła: Polskie Radio/PAP/mbl

Polecane

Wróć do strony głównej