Wysocka-Schnepf chce pozwać Ziobrę. "Pozwolił sobie na oceny"

Sejmowa komisja regulaminowa zarekomendowała uchylenie immunitetu Zbigniewowi Ziobrze. Sprawa dotyczy prywatnego aktu oskarżenia Doroty Wysockiej-Schnepf po słowach byłego ministra podczas komisji ds. Pegasusa.

2026-05-13, 12:03

Wysocka-Schnepf chce pozwać Ziobrę. "Pozwolił sobie na oceny"
Dorota Wysocka-Schnepf, Zbigniew Ziobro. Foto: Beata Zawrzel/REPORTER/Stach Antkowiak/REPORTER

Wysocka-Schnepf kontra Ziobro. Jest rekomendacja komisji w sprawie immunitetu

Sejmowa komisja regulaminowa zarekomendowała w środę uchylenie immunitetu byłemu ministrowi sprawiedliwości Zbigniewowi Ziobrze. Wniosek ma związek z prywatnym aktem oskarżenia wniesionym przez dziennikarkę Dorotę Wysocką-Schnepf po zeznaniach byłego szefa resortu sprawiedliwości podczas wrześniowego posiedzenia sejmowej komisji śledczej ds. Pegasusa.

- Informuję, że komisja przedłoży Sejmowi propozycję przyjęcia wniosku oskarżycielki prywatnej z 9 grudnia 2025 roku o wyrażenie zgody na pociągniecie do odpowiedzialności karnej posła Zbigniewa Ziobry - powiedział przewodniczący sejmowej komisji regulaminowej, spraw poselskich i immunitetowych, Jarosław Urbaniak (KO) po tajnym głosowaniu komisji.

O co Wysocka-Schnepf oskarża Ziobrę?

Mec. Wojciech Łączewski, będący na posiedzeniu komisji w imieniu dziennikarki powiedział, że Ziobro "zamiast trzymać się odpowiadania na pytania i zeznawać co do faktów (…) pozwolił sobie na oceny" i "wypowiedział pod adresem oskarżycielki prywatnej słowa, że media są teraz z panią Schnepf jeszcze gorsze, niż były wcześniej", a jej nazwisko "kojarzy mu się rodzinnie z tego tytułu, że brat dziadka pani Schnepf skazał bliską osobę na karę dożywotniego pozbawienia wolności" i że "to jest w rodzinie pani oskarżycielki prywatnej tradycja, w związku z czym reprezentuje inne światy'".

Jego zdaniem tego rodzaju słowa "pomawiają Dorotę Schnepf o postępowanie i właściwości, które mogą ją poniżyć i narazić na utratę zaufania potrzebnego do wykonywania zawodu dziennikarza". Dodał, że obaj dziadkowie dziennikarki nigdy nie byli sędziami i żaden z nich "nigdy nie pracował w wymiarze sprawiedliwości nawet w szerokim znaczeniu tego słowa".

Oskarżycielka, jak dodał, na początku wysłała do Ziobry pismo przedprocesowe z prośbą o sprostowanie swojej wypowiedzi i przeprosiny. Jak dodał, Ziobro nie zareagował na te słowa i nie przeprosił.

Witek broni Ziobry. "Zastanówmy się, co my robimy"

Przeciwko uchyleniu Ziobrze w tej sprawie immunitetu była m.in. posłanka PiS Elżbieta Witek, która wnioskowała o odrzucenie wniosku. - Zastanówmy się, co my robimy. W tej chwili komisja regulaminowa zajmuje się każdą wypowiedzią - stwierdziła Witek.

Dodała, że mogłaby w tym miejscu zaprezentować "setki wypowiedzi innych posłów z różnych ugrupowań" i w takiej sytuacji "wszystkim należałyby się wnioski o uchylenie immunitetu". - Zachowajmy proszę państwo, zdrowy rozsądek - zaapelowała. - Proszę o to, żebyśmy oczywiście tego immunitetu nie uchylali, z tego powodu - dodała.

Czytaj także:

Źródło: PAP/nł

Polecane

Wróć do strony głównej